Rzeczy z odzysku, czyli drugie życie przedmiotów

Rzeczy z odzysku to dla mnie okazja nie tylko do urządzenia mojego mieszkania. To też wyzwanie życia less waste, próba życia bardziej świadomego ekologicznie. Nie sztuką jest kupić nowe, sztuką jest wykorzystać to, co już mamy w domu. 

Przez lata nauczyłam się wykorzystywać przedmioty, które mam w domu, dając im nieoczywiste, drugie życie. I teraz, gdy ekologiczne wybory to coś mi bardzo bliskiego, staram się o tym mówić głośno. Rzeczy z odzysku to bohaterowie dzisiejszego wpisu. Zaraz pokażę Ci, co fajnego mam w domu!

Co zrobić ze starymi puszkami?

Zazwyczaj puszki wyrzucałam. Nie przyszło mi do głowy, by zrobić z nimi coś jeszcze. Ale odkąd zapełniam moje mieszkanie roślinami, zaczęłam myśleć o tym, skąd wziąć fajne doniczki, ponieważ te sprzedawane w sklepach mi się nie podobają. Rozwiązaniem są giełdy staroci, aukcje na Allegro albo… puszki po pomidorach czy kukurydzy.

Jestem nimi zachwycona i właśnie przesadzam kilka małych roślinek do puszkowych doniczek. Pamiętajcie tylko, by na dnie zrobić otwór, żeby woda mogła swobodnie przepływać. Nie zapomnijcie też o podstawkach!  

A tu podrzucam Wam więcej pomysłów na drugie życie aluminiowych puszek: 

Słoik jako pojemnik na bakalie, skarbonka, wazon albo…

Słoiki to super sprawa. Każdy z nas ma ich w domu kilka, czasem wystarczy nowa, świeża nakrętka, by zamienił się w estetyczny pojemnik na jedzenie. 

Jeśli los planety leży Ci na sercu i szukasz sposobów na to, by ograniczyć produkowanie śmieci i kupowanie wciąż nowych rzeczy, zrób użytek ze słoików, których na pewno masz mnóstwo w domu.

Jak pozbyć się papierowych nalepek ze słoika? Są dwa sposoby.

  1. moczysz słoik w wodzie, później odrywasz papier, a resztki kleju usuwasz zmywaczem do paznokci.
  2. podgrzewasz naklejkę suszarką do włosów. Pod wpływem temperatury klej się roztapia i można bez trudu usunąć papier. Jeśli pozostaną resztki kleju, możesz także usunąć je zmywaczem do paznokci.

Co może powstać ze starego słoika?

Szklana butelka jako wazon do kwiatów

Ten bukiet zrobiłam w 5 minut. To gałązki dzikiej róży, która rośnie w naszym ogródku. Wzięłam nożyczki, zeszłam piętro niżej i po chwili wróciłam z czerwoną ozdobą do domu. A wazony? Jeden to słoik po kiszonych ogórkach, które dostałam od rodziców, a drugi to butelka po passacie pomidorowej. Ale zauważ, że producenci napojów często sprzedają swoje produkty w pięknym butelkach, które aż żal wyrzucać. Więc nie rób tego. Zrób z nich choćby wazon.  

Wiesz, dlaczego wolę szklane butelki czy słoiki od wazonów? Bo wszystko widać – całość gałązki. Ale też dlatego, że w tym przypadku ozdobą nie jest sam pojemnik, ale roślina. Gdyby to był tradycyjny wazon, pewnie bardziej rzucałby się w oczy i zdominował zdjęcie. 


Ze szklanej butelki może powstać:

Stare drewniane skrzynki jako półki na gazety i książki. Ale nie tylko!

Znalazłam miejsce na nową dostawę gazet i książek. Mała półka nad schodami na antresolę. Stał tam nieduży kwiat, nasz kot co jakiś czas tam wędrował, ale od wczoraj stoją tam drewniane skrzynki.

Skąd je mam? Dostałam. W tej większej były owoce i warzywa, mam ją od kilku lat. Tę mniejszą dostałam niedawno i trzymałam w niej słoiki. A teraz książki.

Jeszcze lepiej moim zdaniem by wyglądała stara skrzynka, trochę już ,,zmęczona’’, ale przetarta odrobinę papierem ściernym, by pozbyć się drzazg. Sama teraz szukam takiej bardzo starej, po której widać jej historię. 🙂

Jeśli masz w domu trzy takie skrzynki, możesz zrobić z nich pojemniki na recykling. Jeden na papier, jeden na szkło, jeden na plastik. Dzięki nim ułatwisz sobie segregowanie śmieci.

Co jeszcze może powstać ze starej skrzynki po jabłkach?

Rzeczy z odzysku – jak je zdobyć? 

Na początku dodam, że nie można się nastawiać. To nie wejście do sklepu po wybrany wcześniej konkretny produkt. To wyzwanie, łut szczęścia, niewiadoma. Nigdy nie wiesz, co uda Ci się znaleźć i w tym cały urok. 

Rzeczy z odzysku, używane, ale w dobrym stanie lub te z widoczną na nich historią, możesz znaleźć:

ALLEGRO. Możesz tu szybko nie tylko kupić, ale i sprzedać rzeczy, których już nie potrzebujesz. Allegro to pierwsze miejsce, gdzie szukam tego, czego mi potrzeba. 

OLX. Ideą tego serwisu jest sprzedaż lub wymiana bezpośrednia. Czyli szukasz jakiegoś przedmiotu w okolicach swojego miasta i tak dokonujesz zakupu – spotykając się ze sprzedawcą. Oczywiście, możliwa jest wysyłka przedmiotów, ale serwis nie ponosi za to odpowiedzialności.

SECOND HANDY. Ostatnio zauważyłam, że w ciucholandach są nie tylko ubrania, ale też rzeczy kuchenne, dodatki, meble, itp. Jeśli jesteś częstym gościem takich miejsc, miej oczy szeroko otwarte! Ja ostatnio w szmateksie kupiłam piękną, starą porcelanową doniczkę. Leżała w skrzyni między apaszkami i zimowymi czapkami.  

PCHLE TARGI. Sama przyjemność wybrać się na nie specjalnie. Nie polecam takich okoliczności jak Jarmark Dominikański, bo ceny staroci są wtedy bardzo wysokie. Ale lokalne, cykliczne targi to już co innego.

GRUPY NA FACEBOOKU.  ,,Uwaga, śmieciarka jedzie’’ to jedna z grup (każde miasto ma swoją), gdzie można dodać informację o rzeczach do oddania, lub poinformować innych, że np. w pobliżu danego bloku wstawiono piękne meble do wyrzucenia, a komuś mogą się jeszcze przydać. 

Możesz je też znaleźć we własnym domu. Skarbnicą inspiracji jest Pinterest, gdzie znajdziesz dziesiątki sposobów na wykorzystanie słoików, starych koszulek (wiesz, że ze starej koszulki możesz zrobić torbę na zakupy i to bez szycia? Odetnij rękawy, tak, by zrobiły się uszy do trzymania, a dół koszulki potnij w paski, zrób frędzle. A potem zacznij je ze sobą wiązać, tak, by powstało szczelne dno torby), pudełek po jajkach, plastikowych butelek i kobiałek.  Wystarczy wpisać odpowiednią frazę i przejrzeć wyniki. 

#mamtozodzysku, czyli nauka kreatywności

Widzisz ten worek Louis Vuitton? Nie, nie jest to dodatek do mojej nowej torby za kilka tysięcy złotych.  Kupiłam go w szmateksie w Warszawie za 5 zł. Na co dzień trzymam w nim chleb. 

A moją nową deskę do krojenia? To kawałek deski podłogowej, z której zrobiona jest nasza antresola. Jak przygotować ją do wykorzystania w kuchni? Wystarczy papier ścierny, by wygładzić powierzchnię. Koniecznie taką deskę trzeba zaimpregnować np. olejem lnianym, by stworzyć barierę ochroną! 

Kupujesz rzeczy z odzysku? Jeśli tak, to świetnie, przybij piątkę, ja też!

Uważam, że to dobry krok, by nieco oczyścić naszą planetę, by dać jej odetchnąć. Kupując rzeczy używane lub dając nowe życie tym, których chcielibyśmy się pozbyć, nie napędzamy machiny zwanej konsumpcją. 

Stąd też zdjęcia ze słoikiem z herbatą.Termos jest jeden, osób na spacerze kilka, a zamiast kupować plastikowe kubeczki (bardzo nieekologicznie!), weź z domu słoiki. Nie muszą być tak duże, jak ten mój (akurat lubię taki kształt słoika, dlatego go wzięłam), mogą być te po ketchupie. A po wycieczce, wrzuć je do zmywarki. I schowaj na następny raz. Albo użyj jako wazoniku. Albo jako pojemnika na bakalie. 

 

Pomysły na domowe DIY z odzysku

Łatwo mówić, trudniej zrobić? Podrzucam Wam kilka pomysłów, które, mam nadzieję, zainspirują Was do ekologicznych zmian. W wolnej chwili w wyszukiwarkę serwisu Pinterest wpiszcie hasło ,,upcycle’’. Zobaczycie, ile domowych projektów jeszcze przed Wami! 

#mamtozodzysku to ostatnio mój ulubiony hasztag.  A Twój?

 

_______________________________________

KONKURS

W poniedziałek na profilu na Instagramie marki Paclan rusza konkurs związany z #mamtozodzysku

Śledźcie ich profil i szykujcie historie swoich odzyskanych przedmiotów. 

Wpis został przygotowany we współpracy z marką Paclan, która inspiruje do bardziej ekologicznego życia. 

3 komentarze

  1. Przy dziecku postanowiłam nie świrować z kupowaniem wszystkiego nowego. I tak masę ubrań mam za darmo, albo za grosze – po kimś, z ogłoszeń na OLX. Tak samo z wanienką, przewijakiem czy łóżeczkiem. Uznałam, że naprawdę nie ma co pustoszyć konta i przy okazji szkodzić środowisku. Dzięki temu naprawdę sporo zaoszczędziliśmy

  2. No niestety puszki jako doniczki są śliczne, ale nie do końca wszędzie się nadają. Ja wysialam w nich zioła na balkonie i po sezonie puszki obrosła rdza i ciężko z nich było przesadzić wymagające większych doniczek rośliny, bo w przeciwieństwie do plastików nie da się wypchnąć w całości bryły korzeniowej. Ale zdaje się że te puszki da się całkiem nieźle zrecyklingowac. Taka przynajmniej mam nadzieję, bo ciężko dostać czerwona fasolę w słoiku

  3. Fajnie że promuje się taki styl życia. Ja wywodzę się z rodziny która tak żyła zanim stało się to modne. Styl życia zerowaste był raczej wynikiem skromnej zawartości portfela. Kiedyś powód do wstydu, dziś jedyna słuszna droga. I tylko nad jednym się zastanawiam: dlaczego moda ta w tak niewielkim stopniu dotyczy rynku księgarskiego. Dlaczego ludzie wciąż szczycą się tym jak bardzo ograniczyli konsumpcję i, że kasa płynie już tylko na nowe książki. Też kiedyś kręcił mnie półki wypełnione książkami. Ale jakiś czas temu zaczęłam wyprzedawac moje zbiory. Kupuje czasem coś z drugiej ręki – zostają za mną już tylko te na posiadaniu których naprawdę mi zależy. Ale najczęściej korzystam z biblioteki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *