Jak zacząć nowe życie?

Uwielbiam zaczynać nowe życia. I nie mam na myśli wcale wielkich życiowych rewolucji, tajfunów zmian. Nie! Mam na myśli tę pewność, gdy wstaję rano, że od dziś nic już nie będzie takie samo, bo coś postanowiłam. Bo od dziś będę właśnie taka jak zawsze chciałam być. Bo zdecydowałam się na zmianę. Bo od dziś będzie lepiej!

Mam tak kilka razy w miesiącu. I wtedy pytam się: Pryśko, jak zacząć nowe życie? Kto jak kto, ale ty coś o tym wiesz!

Powodów jest mnóstwo. Gdy masz dość wszystkiego. Gdy masz dość siebie. Gdy życie stosuje nadużycie i razem z całą grupą nacisku wbija palec w żebra. Ale też, gdy nagle odkrywasz, że jesteś stworzony do lepszych celów. Wpadasz na pomysł najbardziej godny z godnych i już teraz, zaraz, natychmiast chcesz się zabrać za jego realizację. Rzucasz prace, lecisz do Indii medytować. Chcesz żyć z robienia mydełek i pachnących świeczek. Masz dość korpo, wolisz pracować w warzywniaku.

Dzień dobry! Czas zacząć nowe życie!

1.DECYZJA

Co by człowiek zrobił bez motywacji?

Nie uważam, że w tym punkcie decyzji trzeba mieć ,,dokładnie przemyślaną” strategię, pełny pomysł. Moim zdaniem wystarczy potrzeba, iskra. Jestem też za tym, by zaczynać tu i teraz, nie czekać na lepsze narzędzia, lepszy dzień, lepszych nas. Ja od pewnego czasu przestałam czekać, zaczynam z tym, co już mam. Często zbyt długie przemyślenia zabijają motywację i energię. A co, jeśli się doszukasz minusów swojej decyzji?

O tym, że Tekstualna zmieni formułę zdecydowałam w 5 minut. Lubie szybkie decyzje, najwyżej nie wyjdzie. Bo łatwo jest nie próbować, trudniej jest szukać swojej drogi aktywnie i świadomie.

2. CZAS

Ważny punkt, zapamiętaj go!

Czas to coś, co Ci się należy jak psu zupa.

Wiele decyzji podjęłam z marszu, niesiona swoimi emocjami. Przeprowadziłam się z dwuletnim dzieckiem w ciągu jednego dnia. Bo czułam, że tak będzie najlepiej dla wszystkich. Nie myliłam się. Ale podziękowanie za współpracę w agencji, w której pracowałam wiele lat i byłam w niej prawie od początku, z którą więcej mnie łączyło niż dzieliło, było bardzo trudną decyzja i zajęło mi dużo czasu. Emocje były wielkie!

Pielęgnuj czas, jeśli tylko możesz. Daj go sobie tyle, ile możesz, ile potrzebujesz. To, że ja lubię działać szybko i korzystać z energii, którą wytwarza świeżo wykluty pomysł, nie znaczy, że Tobie wyjdzie to na dobre.

Nie marnuję czasu. Trochę się z nim ścigam, trochę pogłaszczę, bo w końcu leczy rany. Ale najlepiej mi się działa, gdy depcze mi po piętach. Działam dalej!

3.PRZESZŁOŚĆ

Nikt nie może nigdzie dojść, jeśli skądś nie odszedł / John Updike

Jeśli mogę Wam coś zasugerować, nie działajcie w gniewie. Odpuście sobie i innym.

Jak pisałam w TYM poście, chcę być cholernie szczęśliwa, więc strzepuję z siebie agresję, złość, nakręcanie się, a wybieram spokój, swój spokój. Chcę być szczęśliwa, życzę innym, by byli szczęśliwi. Bo jeśli będą szczęśliwi, to świat będzie lepszy. Mój też.

Nie pal mostów, uporządkuj stare sprawy. Pogadaj z kim trzeba, pogódź się. Podziękuj. Posprzątaj. Teraz możesz zaczynać nowe życie. 🙂

SONY DSC

4.WARTOŚCI

Wiesz, jakie są twoje wartości, za czym stoisz, na co się piszesz, za co dasz sobie rękę odciąć?

Dobrze jest wiedzieć, czym chcesz się w nowym życiu kierować. Czy chcesz otoczyć się wrażeniami i uczuciami, które są niczym rosół w mroźny dzień. Czy wolisz ekstremalne sytuacje i lubisz ryzyko.

Ale to też nie wszystko. Dobrze jest znać swoją wartość. Żeby inni nie wcisnęli ci kitu, żeby nikt nie wmówił ci, że się nie uda, że może oszacuj ryzyko, może się zastanów. Jeśli czujesz, że to dobre, co robisz, idź w tym kierunku. Widzisz w tym wartość? Go for it!

5.WYOBRAŹ SOBIE SIEBIE W NOWEJ ROLI

To jest bardzo przyjemne ćwiczenie. Daje ci jeszcze jedną szansę na sprawdzenie, czy naprawdę chcesz zacząć od nowa? Po prostu zamknij oczy i wyobraź sobie, jak to będzie, gdy nowe życie zacznie swój bieg. Jeśli jest ci teraz przyjemnie, znaczy, że dobrze robisz. Zmieniaj życie, zaczynaj od nowa, czuj więcej, rób więcej, działaj śmielej.

6.WYZNACZ CEL

Nie lubię działać w próżni, a to, co robię, ma przynieść konkretny rezultat. Każdy krok ma mnie rozwinąć i doprowadzić dalej, tam, gdzie widzę się za kilka lat.

Wiecie, po co to? Żeby wam się chciało, żeby nie minęła wam motywacja po tygodniu. Mając cel przed oczami, rośnie apetyt na to, co widzisz, gdy zamkniesz oczy. Lubię też cele dzielić na mniejsze. Wtedy trochę łatwiej, a skala nowego życia tak nie przeraża.

Nie, nie jestem sentymentalna, naiwna też staram się nie być. Ale moim celem jest szczęście i harmonia. Do tego dążę. Moje nowe życie, które zaczęłam ponad rok temu, jest dedykowane mnie i tym oto dwóm stanom. Chcę harmonii w sercu, spokoju w duszy, słońca za oknem i kawy w kubku. I śmiechu tej dziewczynki, co lubi kiełbasę z truskawkami. 🙂

7.ZMIANY

Jeśli nic nie zmienisz, nic się nie zmieni. Chcesz nowego życia, no to weź tyłek w troki i do roboty!

Chcesz wyjechać na wakacje życia? Zacznij od kupienia świnki skarbonki i oszczędzania.
Chcesz znaleźć faceta życia? Polub siebie.
Chcesz zmienić pracę? Dowiedz się, co chcesz w życiu robić, a potem inwestuj w siebie.
Chcesz się wyprowadzić? Znajdź dom marzeń.

To jak ze mną… Mentalnie jestem plus size kluską. Od kilku tygodni naprawdę zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem. I od pół roku mam karnet na siłkę [wprawdzie zaniedbany teraz, gdy jestem chora, co mnie frustruje, bo mam wrażenie, że od niećwiczenia tyję na potęgę]. Jak zmiany to zmiany.

Lubię zmiany, bo zawsze w rezultacie przynoszą coś dobrego.

8.OCZYŚĆ ATMOSFERĘ

Środowisko wokół siebie oczyść ze złej energii i ludzkich złogów, które brutalnie zabierają ci energię i każą myśleć, że nic ci się nie uda, bo Kaśce spod ósemki się nie udało. Bo wnuczce kuzynki sąsiadki podwinęła się noga i jest teraz w czarnej d*pie. Bo tamta się roztyła i mąż ją zostawił dla młodszej. Bo cośtam.

Wiosenne porządki w ludziach czas zacząć
Czas zaopatrzyć spiżarnię w nową energię, świeże pomysły i zapas entuzjazmu.

***

Uwielbiam zaczynać nowe życie. Nawet jeśli to trzeci raz w tym tygodniu. Nawet jeśli jutro wpadnę na jeszcze lepszy pomysł i porzucę stare życie na poczet jeszcze nowszego.

Każdy nowy dzień może, a nawet powinien być pretekstem, by zacząć wszystko od nowa.

Czekajcie na dobre wiadomości, inwestujcie w siebie, zmieniajcie marzenia na cele, planujcie śmiało, myślcie tylko o miłych rzeczach, pogłaszczcie się po głowie najlepszą kawą w mieście. Jak zaczynać na nowo to z rozmachem! I z przyjemnością 🙂

Miłego dnia!
M. <3

 

 

 

 

 

23 komentarze

  1. Dzięki! Od wczoraj czekałam na kolejny post:) I mnie nie zawiódł – co więcej, w obecnej sytuacji utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem na dobrej drodze, która jest bardzo trudna, ale mam nadzieję, że na końcu jest światło! Tak trzymaj!

  2. Wydrukowane i powieszone na ścianie <3
    Ps. Monika, czy wiesz może jakiego obiektywu używa Twój fotograf?:) Zdjęcia są przepiękne:)!!!

  3. Właśnie jadę 180 km do Warszawy na zajęcia na aplikacji adwokackiej, a po zajęciach wracam 180 km do domu, i tak co tydzień, chociaż od niedawna wiem, że adwokatem wcale być nie chce, no ale już skończę to żeby mieć papier, bo przecież za jakiś czas może mi się znowu odmienić 😉
    Teraz chcę mieć swój salon kosmetyczny, więc już zapisałam się na kurs przedłużania rzęs 🎉💪 zapraszam za jakiś miesiąc 😉

  4. Jak podsumować to co napisałaś i jak to oddziałuje? Najkrócej: POWER POWER POWER!!!!!!!!!!!!!! I nawet mi słońce zaświeciło nad zimnym Poznaniem 😉

  5. Fajnie 🙂 Baaaaaardzo fajnie 🙂
    Dawno nie trafiłam na miejsce w sieci gdzie czułabym się tak swobodnie 🙂 Bardzo mi się u Ciebie podoba 🙂
    Trzymam kciuki za nowe początki każdego dnia 🙂 U mnie po miesiącach chaosu wyłoniła się spokojna wizja nowego, jest tak inna od “planu A i B i nawet C 😉 “, że jeszcze się układają emocje w słowa, jednak CZUJĘ, po zamknięciu oczu, że to NOWE budzi przyjemną ekscytację 🙂
    Dobrego dnia! 🙂

  6. Co do złości – otrzepanie jej jest niewspółmierne do energii, którą z sobą niesie (energii, która motywuje do działania, np. pozwala przeprowadzić się do innego domu). Emocje się nie rozpraszają, więc warto ją wyładować, np. w tańcu, sporcie, malowaniu, opisywaniu swoich uczuć, a potem symbolicznym darciu, płaczem. Jeśli tłumimy taką petardę, jaką jest złość, ryzykujemy stany depresyjne, to tak świeżo z warsztatów, w których ostatnio brałam udział:) a poza tym wszystkiemu przytakuję.

  7. Skomentuje to poprostu tak: czy ty jesteś moją cyber-bliźniaczką!? 😉 Tez uwielbiam zaczynać od nowa i zamykać oczy i widzieć jak to będzie. Cudowne uczucie wiedzieć że robi się coś co da nam harmonię i spokój. Miłego dnia!

  8. Uwielbiam Cię! 😉 Czuję jakieś połączenie z Tobą.
    Na wiele spraw patrzymy tak samo, ale to ja nie potrafię tego ogarnąć, a Ty trafnie ubierasz w słowa. Wiem, że zawsze z Twoich przemyśleń wyciągnę coś co akurat jest mi potrzebne. Albo przełożę to na swoje.

    Na razie jestem na etapie kiedy patowa sytuacja, w której się znalazłam odkłada się we mnie złogami złości, frustracji, niezadowolenia i kiepskiej oceny samej siebie, ale staram się właśnie zacząć od nowa.
    Muszę, a nawet chcę, bo powoli zaczynam przez to psuć te dobre relacje.
    Ale czasami po prostu nie mam siły …

    Powoli, powoli, małym kroczkami zaczynam iść do przodu. Bo jak na razie robiłam jeden krok w przodu i trzy do tyłu…

    Życzę Ci, żeby ta energetyzująca siła była z Tobą zawsze 😉

  9. Moniko, pięknie to ujęłaś 😉
    bardzo mi się podoba porządkowanie i robienie mentalnej przestrzeni dla tego co nowe.
    Jesteś bardzo odważna i bardzo mądra, lubię Cię czytać

  10. Jak dobrze ze jestes 😘 Zaraz zbieram myśli biorę zeszyt i pisze cel i zaczynam znów na nowa swoje stare życie z rozmachem 🙂Dziekuje <3

  11. Dzisiaj znalazłam Twojego bloga. Cieszę się z tego niezmiernie, bo dotarłam do takiego etapu w życiu że potrzebuję zdrowego optymizmu w zwyczajnym wydaniu, bez zbędnego nadęcia. Dziękuję ci za motywację do działania i cieszenia się każdym dniem. Dziękuje że jesteś w tym miejscu.

    http://www.themomentsbyela.pl

  12. Z mojego doświadczenia wiem, że najtrudniej jest podjąć decyzję, ale też znajeźć siłę na zmianę. Dobrze jest mieć jakieś wsparcie w tej decyzji. Mnie pomógł “Mój Motywacyjny Pomocnik, czyli jak rozsupłać emocje… żeby ich nie zjeść na deser” zrozumiłam, jak emocje mogą wpływać na moje życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *