NOWY DZIEŃ #8: trawa za domem

Życie toczy się kołem, u nas po kwadracie.

Emilka wysłała mi kilka kadrów sprzed dwóch tygodni. I tak to u nas wygląda. Dwie małe dziewczynki, dwa żywioły, z którymi trzeba bawić się w wyścigi, żeby straciły choć ułamek swojej energii. I dwoje dziadków, ktorym zdecydowanie należy sie 500+ za ogarnianie dwójki nieletnich wnuczek. Z bardzo, ale to bardzo wyrazistymi charakterami, własnym zdaniem i światopoglądem.

Za rodzinnym mym domem jest ogród. Tam jesteśmy w weekend. Może nie każdy, ale co drugi.

Czasem zastanawiam się, jak opisać nasze olsztyńskie weekendy. Bieganie. Lody z owocami. Huśtawki zrobione przez mojego Tatę z koszy na liście. ,,Uważaj, schodek”, za każdym razem, gdy milutka zbliża się do ,,Cmentarzyska Słoni”. A gdzie jest moja ukochana Milutka?. Kto pierwszy do Dziadka?. Brudne małe stopy. Sukienki, wylącznie sukienki, nawet do piachu.  Mamo, pić. Mamo, siku. Mamo, wiem, gdzie jest łazienka. Mamo, a Milutka mi zabrała! Mamo, porysujesz ze mną?

A zresztą… sami spójrzcie.

<3

dscf6209-horz dscf6217 dscf6220 dscf6228 dscf6242 dscf6244 dscf6246 dscf6252 dscf6256 dscf6266 dscf6275 dscf6277 dscf6278 dscf6282-horz dscf6283 dscf6285-horz dscf6291-horz

 

10 komentarzy

  1. Rety Ina jest taka duża! Mila natomiast ma cudowne “pućki” 😀 Generalnie dziewczyny-petardy, zupełnie jak mamy 😉 Czekam, aż się nasz Kazik pojawi, mam zamiar być perfekcyjną ciotką :))

  2. Ja również znam takie olsztyńskie weekendy (chociaż u nas są rzadziej, za to przeciągają się do kilku dni). Dziadek, babcia i dwie małe dziewczynki – kuzynki i najlepsze przyjaciółki w jednym, z niewielką różnicą wieku. Trawnik, piasek, bose brudne stopy, piłki tunele, porozrzucane kredki, lody, owoce (czasem prosto z drzewa lub krzaczka) i dużo, dużo radości. Genialne te huśtawki z koszy!!! Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *