Tego nikt mi nie zabierze

Kumpela mnie dziś pyta o postanowienia noworoczne. Że ,,Mania, a jakie są Twoje postanowienia na 2018 rok?”. A ja, myślę sobie, prócz niejedzenia słodyczy, nie mam żadnych. Jednak coś mi w głowie świtało, nienazwana myśl, którą międliłam w głowie w drodze powrotnej do domu. Pomyślałam sobie, że jednak jest coś dla mnie ważnego, co bym chciała w tym roku podkreślić.

Bez względu na to, ile ma się pieniędzy, czy jest chudy, czy tłusty rok. Czy jest się samemu, czy nie. Czy ma się z kim dzielić chwilę, czy nie. Czy w Polsce, czy dalej. Czy nad morzem, czy nad oceanem. W wynajmowanych czy we własnym mieszkaniu. Gdy smutno, gdy szczęśliwie, gdy całkiem ok. Za pieniędze czy za darmo. Wspomnienia, doświadczenia, smaki, momenty są nasze. Nikt nam ich nie zabierze. Nikt nie ma mocy, by nam je zabrać czy kazać o nich zapomnieć.

Życie bywa wyzwaniem. Czasem ciężko na pytanie, czy jest się szczęśliwym, jednoznacznie odpowiedzieć – TAK! Ale myślę sobie, że gdyby w lutym był koniec świata, to przede wszystkich przez te kolejne tygodnie chciałabym czuć i patrzeć, i jeść, i przytulać się. Wciągałabym momenty jak narkotyk.

Kasy może jutro zabraknąć. Ktoś może nas opuścić. Możemy coś stracić, może nam się nie udać. Tak może być. Ale jeśli ma być biednie, to niech w głowie będzie na bogato od uczuć i obrazów. To jest warte ostatnich pieniędzy. Na to warto się zrujnować. Bo za 10 lat nie będziemy pamiętać o tym, ile mieliśmy zer na koncie, ale o tym, jak smakowała pizza w Rzymie, którą zjedliśmy na pół.

Jestem pewna, że o tym myślałam przez tydzień u Przyjaciół. Gdy patrzyłam na brykająca Inulę. Gdy zdarłam gardło śpiewając hymn Jon Bon Jovi. Gdy zamiast w telefon, patrzyłam na zachód słońca.

Zatem, moi Drodzy, postanowieniem na 2018 roku oficjalnie wybieram tworzenie wspomnień.

Palec do budki, kto idzie ze mną? 🙂

PS Byliście we wrocławskim Zoo? Wprawdzie przygoda bardzo wyczerpująca, szczególnie dla trzech małych dziewczynek, ale jeśli uzbroicie się w wystrarczającą ilość przekąsek, cierpliwość i dobrego nastawienia, świat zwierząt stoi przed Wami otworem. Plus Afrykarium – mega!

Tak. Żyrafa na zdjęciu robi siku. Według dzieci – najlepszy punkt programu.

 

7 komentarzy

  1. Moniko, może napisz taki tekst, jak po wielkim życiowym wybuchu zbudować swój mikroświat od początku, jak dojść do ładu sama ze sobą, pogodzić się ze stratą, obrócić ją w wygraną, zapomnieć, wybaczyć, jak znów zaufać, jak zrobić, żeby życie znów było łatwe, albo jak próbujesz robić to Ty! taki tekst na zamówienie ! Proszę!:)

  2. Ja, ja, jaaaaaa-aaa! 😉
    Tworzenie wspomnień to mój profil na instagramie! Stworzyłam go z 2-3 lata temu właśnie po to, żeby gdzieś mieć wspomnienia. By wskrzesić minione!
    Więc wpasowuje się idealnie w Twoją “budkę”.

  3. Nie wiem, jak to się stało, że dopiero teraz trafiłam na słowo, które wybiera się sobie na nowy rok, najpierw stwierdziłam że to bez sensu, ale myśl nie chciała się odczepić, a słowo UWAŻNOŚĆ (na siebie i innych) przyszło samo, wpisuje się więc w to o czym piszesz, bo też chcę bardziej być w danej chwili, bardziej odczuwać, niż myślami być w dniu wczorajszym czy jutrzejszym, więcej w realu niż przed ekranem…

  4. Rzeczywiście wspomnienia i doświadczenia to jedyne, co z nami zostanie. Chociaż sama jestem na etapie bolesnych doświadczeń, których nie mogę pozbyć się z głowy, wierzę że to wszystko ma jakiś głębszy sens i kiedyś od w swoich doświadczeniach odnajdę.

  5. Palec do budki! No i w tym roku stawiam na przenoszenie wspomnień z poprzednich lat na papier. Porządkuję zdjęcia, wywalam to co bez sensu. Zastanawiałam się w jaki sposób je wywołać, ale chyba postawię na klasykę – albumy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *