Murzynek – ciasto pachnące domem

Na pewno każdy z Was ma taki zapach i taki smak w głowie, który natychmiast przywołuje najlepsze chwile. Moim smako-zapachem jest murzynek (nie, nie ,,brownies”, tylko tradycyjny murzynek), który zawsze robiła moja Mama, robimy także my. Nawet zakalcowany smakuje super. Cóż, tak już mamy, że nawet jak coś zepsujemy to i tak jest super. Jakoś sobie radzę z tą moją ,,świetnością” 😛
Potrzebujemy:
  • 1 masło
  • szklanka cukru
  • odrobina wody
  • 4 jajka
  • 2 szklanki mąki
  • aromat migdałowy
  • kakao
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • bakalie
  • tabliczka gorzkiej czekolady / orzechy do przybrania
W sporym garnku rozpuszczamy masło i cukier, dodajemy odrobinę wody (żeby się na dzień dobry nie spaliło).  Gdy ostygnie, wsypujemy mąkę. Mieszamy. Dodajemy 4 żółtka. Mieszamy. Dodajemy proszek do pieczenia i aromat. Mieszamy. Dodajemy na oko kakao, ile chcemy (gdy ciasto robi się za bardzo gęste, dodaję trochę mleka), a na końcu bakalie, jakie chcemy. Gdy już wszystko wymieszamy – dodajemy ubitą pianę z 4 białek. Delikatnie mieszamy, najlepiej drewnianą łyżka, a nie mikserem.
I siup do blachy. Piekarnik na 180 z termoobiegiem, jakieś 35 minut. 🙂
Gdy ciasto wystygnie, smaruję rozpuszczoną gorzką czekoladą. I dekoruję tym, co mam pod ręką. Ostatnio były to maliny 🙂
Pachnie moim domem.

 

A jakie danie Wy robicie, by przywołać miłe chwile?

27 komentarzy

  1. U mnie też murzynek, ale bez bakalii, ponakluwany patyczkami, zeby czekolada wplynela do srodka;)
    A z wytrawnych 😛 to kluski z serem bialym i skwarkami. Na bogato, jak to kiedys;)

  2. TAK! Taki jest najlepszy. I wiesz co… maminy murzynek smakuje o niebo lepiej niż najlepsze z najlepszych brownies, tu się zgodzę w 300 % 🙂 Pozdrawiam 🙂

  3. Taaak u nas też królował murzynek 🙂 uwielbiam murzynki. Mama w sobote zawsze robiła. pyszny czekoladowo korzenny murzynek. A żeby nie był suchy dodawała dżemu i polewała polewą czekoladową. Pamiętam, że zawsze jadłam górę i środek bo blacha wysmarowana była bułką tartą i brzegi ciasta mi nie smakowały 😉 Ale aż miło tak powspominać 🙂 dzięki za ten post 🙂

  4. Oj ale bym zjadła…ja robię coś podobnego z przepisu Nigelli – czekoladowe ciasto 🙂 jest pyszne…ale niestety nie upiekę bo nie mam piekarnika na tą chwilę ;-/ wyślij kawałek!

  5. Smakowicie wygląda. Ja jestem antytalencie co do pieczenia ciast. Lepiej się czuję w klimatach tradycyjnej kuchni obiadowej 😉 A moim ukochanym daniem jest tendencyjna pomidorowa, choć nigdy mi się nie znudzi. Jedynie nie mogę sobie poradzić z tym, że wychodzi mi znakomicie i trudno mi się opanować póki garnek nie jest pusty.

  6. Witaj Moniko! Dzisiaj bede piec murzynka z Twojego przepisu, stad pytanie: ile mniej wiecej tego kakao? Ile Ty dajesz?

    Pozdrawiam Maria!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *