Mama bez śniadania jest niemiła i spada ze schodów!

Moja droga do pracy jest pełna pułapek. Jest jak gra, w której do wygrania jest czyste sumienie, gładka cera, grubszy portfel i ciaśniejsze spodnie. To, czy wygram, zależy od tego, jak bardzo się do tego przygotuję.

Pierwsza jest piekarnia, otwarta od 6:00. Tuż obok przedszkola Iny.  Przechodzę koło niej dwa razy rano – z córką i już bez. Pachnie tak, że… Jeden rzut oka na ladę z pączkami. Jeden malutki rzut oka… Udało się, uf, idę dalej. Zdobyłam punkt. Ale na horyzoncie kolejna próba. Otwarta chyba od 8:00 cukiernio-kawiarnia z ciepłymi pączkami i kanapkami. I co ja Wam mogę powiedzieć. Po kawę tam nie wchodzę, a pączki zazwyczaj kupuję od razu w ilościach hurtowych, bo przecież sama jeść nie będę, to i ekipę w biurze podtuczę. Co sama będę tyła. Więc mijam to nieszczęsne, pysznie pachnące miejsce i idę dalej. Ale nie, żeby już był koniec. Za parę kroków jest kolejna piekarnia i cukiernia w jednym, pachnie tak, że o mamo, a jeszcze nie ma 9:00 rano.

Ale zazwyczaj daję radę, bo wstaję rano, żeby zjeść śniadanie. A jak zjem śniadanie, to jakoś mi żyć jest łatwiej. Przecież wiecie, że bez śniadania staram się nie wychodzić z domu. Wywabić mnie z domu z pustym żołądkiem może tylko wizja porządnego śniadania. Na przykład w pracy. 🙂

Gdybym nie jadła śniadań, to bym ważyła 50 kilo więcej niż teraz. Moje jeansy wisiałyby w szafie jako nieskuteczna motywacja. Moja twarz wyglądałaby jak ciasto z kruszonką, a pryszcze miałabym nawet na piętach. No i byłabym wredna, a moje opowieści na blogu byłyby pełna pretensji i trudu tego ziemskiego życia. Wstawałabym wściekła i wściekła kładła się spać.

A czemu o tym piszę. Jakiś czas temu wstałam, powiedzmy, lewą nogą. Zamiast wstać od razu po wyłączeniu budzika, wstałam 10 drzemek po 7:00. Nie wiedziałam, w co się ubrać, wyciągnęłam byle co, w czym czułam się byle jak, ale trudno… Ina wstała wcześniej niż zamierzałam ją obudzić, więc nie zdążyłam zrobić tego, co zamierzałam,czyli między innymi ugotować sobie kaszy jaglanej. A poranek z dzieckiem wygląda tak jak w każdym domu, czyli mamo bajkę, mamo a dlaczego nie, mamo chcę inną sukienkę, mamo pić, mamo siku, mamo kanapkę, mamo a zobacz, mamo a podaj, mamo… No i byłam, delikatnie mówić, wkurzona. Nie lubię nie mieć czasu i się nie wyrabiać.

I tego poranka byłam niemiła. Jedyne, co mówiłam, to: szybciej, nie teraz, zaraz, spóźnimy się, potem, wychodzimy. A na koniec potknęłam się i wyrżnęłam na schodach. Dobrze, że zęby całe! Byłam głodna i wkurzona na siebie, że nie ogarnęłam poranka, tak jak planowałam. True story!

A skąd to wiem? Pierwsze zdanie, które powiedziała Ina tego dnia w przedszkolu, do swoje pani, to: a mama bez śniadania jest dziś niemiła i spada ze schodów. Tak, to była prawda. 🙂

Ja po prostu muszę zjeść śniadanie. Gdy go nie jem, jestem zła, bo nie mam siły, myślę ciągle o jedzeniu, w końcu kupuję drożdżówkę, albo i dwie, pączka, albo i dwa… nie pytajcie, co jeszcze, tę tajemnicę zna tylko pani kasjerka w biedrze. 🙂 A potem mam wyrzuty sumienia.

Oto, co jem na śniadanie od tygodnia.

Dostałam do przetestowania koktajle odżywcze Herbalife Formuła 1. Nie odchudzam się, ale może nie o to w tym chodzi. A przynajmniej w moim przypadku. Według definicji, Koktajl Odżywczy zastępuje posiłek, ja postanowiłam potraktować go nieco inaczej – stworzyć na jego bazie śniadanie, a nie zastąpić go nim.

Poszło szybko. Już następnego dnia, widząc, jak złowieszczo wskazówki zegara zbliżają się do 8:00, wrzuciłam do dzbanka banana i trochę płatków owsianych błyskawicznych, wlałam szklankę mleka ryżowego i… trudno było nie zauważyć dwóch opakowań stojących na blacie i czekających, aż będę łaskawa je przetestować. Potrzeba matką wynalazków, a brak czasu matką szybkich i skutecznych rozwiązań. Piszą, by wsypać dwie łyżki, tak też zrobiłam. Wybrałam smak czekoladowy – pachnie jak kakaowy wafelek. 🙂

Wiecie… żeby zdążyć ze wszystkim, muszę wstać o 6:00. Nie zawsze mi się udaje, częściej mi się nie udaje, a jak wstanę o 6:00, to sama sobie przez 5 minut biję brawo. Poranek to gonitwa. Robienie sobie jedzenia – na teraz i do pracy – to gra na czas. Przynajmniej w moim przypadku. Żałuję, że nie potrafię tak serio wyjść z siebie i stanąć obok, bo może wtedy mogłabym w końcu prowadzić bezstresowe życie mamy, która ma czas na wszystko i jeszcze jej to ,,wszystko” wychodzi.

Faktycznie zyskałam trochę cennych minut. Wrzucam, miksuję, piję i zabieram się za poranek mojej Córy. Mam swoje trzy ulubione kombinacje alpejskie.

  1. Kawa, ryżowe mleko, banan i dwie łyżki koktajlu odżywcze czekoladowego Herbalife Formuła 1.
  2. Garść płatków owsianych zalanych szklanką mleka ryżowego, truskawki i dwie łyżki koktajlu odżywczego waniliowego Herbalife Formuła 1.
  3. Kiwi, trochę szpinaku, garść płatków owsianych zalanych szklanką mleka ryżowego  i dwie łyżki koktajlu odżywczego waniliowego Herbalife Formuła 1.

Ważna uwaga – najlepszym Waszym przyjacielem może okazać się blender, bo tylko on potrafi zmieszać wszystkie składniki tak, że powstaje puszysty koktajl. Próbowałam widelcem – no trochę mi nie wyszło. 🙂

Jeden mały minus? Po 3 latach nie słodzenia kawy i herbaty i po dwóch tygodniach bez słodyczy, koktajl wydaje mi się odrobinę za słodki. Taki trochę deser na śniadanie. Ale w sumie… Przedwczoraj powstrzymałam się przed zjedzeniem nad morzem gofra z kremem czekoladowym. Jak sobie jutro koktajl zrobię, to niech tylko ktoś spróbuje mnie powstrzymać!

Tylko uwaga – koktajl odżywczy Herbalife Formuła 1 nie jest przeznaczony dla mam karmiących piersią oraz dzieci. <3

Aha, zapomniałabym. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia  – szczególnie dla mamy (dziecko i tak prędzej cz później zje w przedszkolu). Po to, by miała cierpliwość, by śmieszyły ją żarty kilkuletniego mądrali, by miała czas na spacer do przedszkola, a nie bieg przełajowy. I żeby nie wywracała się na schodach, bo mama bez zębów to tak trochę kiepsko…

Dobrego Dnia Mamy! <3

*Wpis powstał we współpracy z firmą Herbalife.

18 komentarzy

  1. Czytam Twoje słowa i jakbym widziała sama siebie. Bez śniadanie nie potrafię żyć, zapominam jak się uśmiechać, warczę do ludzi i kołki ciosam sama na sobie ;D Świetnie Cię rozumiem .

  2. wszystko spoko i wszystko ok, ale warto czasem oprócz lansu pomyśleć o tym, aby nie udostępniać zdjęć swojego dziecka w sieci.
    Jest ku temu kilka racjonalnych powodów,
    Pozdrawiam.

      1. przejrzałem wpisy i oczywiście ma Pani pełne prawo do tego, co Pani robi, pisze i udostępnia, ale proszę pomyśleć o innych (najbliższych) w szerszej perspektywie niż czubek własnego nosa, robiąc to wszystko.
        oczywiście bez urazy.

        pozdr. powodzenia.

    1. Współczuję, że jesteś paranokiem, serio z tym da się wygrać! 💪 Co złego jest w pokazywaniu zwyczajnych zdjęć dzieci? Fotografie na tym blogu nie są upokarzajace dla dziecka itp. Ot zwyczajne zdjęcia obrazujące życie codzienne. Śmieszy mnie takie popadnie w skrajności.

  3. Zawsze zastanawiałam się dlaczego nie można takich koktajli spożywać przy karmieniu piersią. Może Ty wiesz?

    Ja bez śniadania też zawsze zła. No albo jak jestem głodna w innej porze dnia 😀

    1. Produkty Herbalife służą utrzymaniu masy ciała lub jej utracie. F1 została stworzona biorąc pod uwagę wymagania oraz zapotrzebowanie na składniki odżywcze dla dorosłych, zdrowych osób. Dzieci oraz kobiety będące w ciąży w związku z innym zapotrzebowaniem odżywczym – nie powinny spożywać produktów. 🙂

    2. Moje dzieci (10 i 13) piją koktajl Herbalife codziennie od trzech lat i zapomniałam co to są wizyty u lekarza i wolne z pracy na opiekę nad chorym dzieckiem. Koktajl zastępuje nam po prostu zwykłą bułkę z serem na śniadanie, a dodatkowo odżywia nasze organizmy znacznie lepiej niż owsianka z owocami. W moim otoczeniu są trzy ciężarne, które piły koktajle przez cały okres ciąży. Jedna z nich urodziła rok temu i przez cały okres karmienia piła koktajl oraz podawała koktajl swojemu dziecku. Dwie kolejne rodzą w sierpniu i też zamierzają jeść koktajl w czasie karmienia piersią.
      Na żadnym opakowaniu koktajlu nie ma przeciwwskazań i ograniczeń wiekowych. Jedyne o czym trzeba pamiętać, to o konsultacji z Trenerem w kwestii dawki i stosowania. Koktajl w zdrowy sposób zastępuje posiłek i jak każdy posiłek może przyczyniać się do utrzymywania wagi, do chudnięcia i do przytycia. Kwestia dawki. 🙂

  4. Hej! Jak by ktoś też chciał stosować ten koktajl na śniadanie, zapraszam do kontaktu, jestem Niezależnym Dystrybutorem Herbalife, wszystko powiem, co i jak stosować 🙂 pozdraiwm

  5. Dlaczego jest tak mylna informacja iż kobiety karmiące i dzieci nie mogą spożywać koktajli? Mam 5 znajomych które karmią i piją koktajle oczywiście lekarz rodzinny został poinformowany i każdy uznał iż słuszna decyzja. A dzieci znam bardzo dużo pijących koktajle w tym moje bliźniaki które mają 3lata urodziły się jako wcześniaki w 28tc i piją je od roku przez co stały się zdrowsze oraz wzmocniły swój układ odpornościowy

    1. ,,Produkty Herbalife służą utrzymaniu masy ciała lub jej utracie. F1 została stworzona biorąc pod uwagę wymagania oraz zapotrzebowanie na składniki odżywcze dla dorosłych, zdrowych osób.”, więc jeśli lekarz powiedział że ok, to ok 🙂

  6. Od wielu lat piję koktajl odżywczy F1 ,podczas ciąży też plus F2 i inne suplementy, mój ginekolog nie miał nic przeciwko, gdy karmiłam piersią też piłam, mój synek też piję ,bo bardzo lubi i jest zdrowy. Wszyscy będą chorować na jakieś jelitowki itp. a my zdrowi, bo to produkt odżywczy a utrata wagi to efekt uboczny hehe, każdy kto będzie się zdrowo odżywiał i w odpowiednich proporcjach będzie tracił wagę, koktajl pomaga w ten sposób że jest bombą witaminową i nie mamy zachcianek na niezdrowe przekąski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *