
Tym razem chodziło o makijaż do pracy, czyli żadne tipsy koloru jarzeniówki, żadne doczepiane rzęsy i brokat na ustach. Prosto i z klasą. Przede wszystkim prosto, w kilku krokach, które ja, laik, mogę bez szkody dla mej reputacji powtórzyć w domu.
Makijaż dzienny – główne założenia:
Makijaż dzienny krok po kroku:
- Na
oczyszczoną skórę twarzy nakładamy podkład, który ma za zadanie
wyrównać kolor skóry. Monika ma bardzo ładną cerę, dlatego nie musi
używać mocno kryjących specyfików. Alternatywą dla podkładów są BB
kremy. - Pudrujemy twarz aby podkład był trwały przez wiele
godzin, a do skóry nie przywierały zanieczyszczenia z powietrza. Puder
stanowi pewną warstwę chroniącą naszą skórę, dlatego nie rezygnujmy z
niego. Nawet przy cerze suchej i wrażliwej można używać lekkiego pudru
dostosowanego do rodzaju cery. - Na powieki nakładamy bazę pod
cienie aby makijaż zachował świeżość przez kilkanaście godzin, cienie
się nie rolowały oraz miały intensywny kolor. - Aplikujemy cienie
na powieki. Ja zaczęłam od nałożenia cielistego, matowego koloru na całe
powieki. Następnie wykonałam cały makijaż cieniami satynowymi, które
najlepiej sprawdzają się dla krótkowidza. Wewnętrzne kąciki – kremowy
cień, zewnętrzne kąciki – neutralny brąz. Na środek powieki dałam
odrobinę łososiowego koloru dla ożywienia makijażu. Jako, że to makijaż
dzienny wszystkie kolory były o średniej intensywności. - Nadszedł
czas na kreski 🙂 Nic tak nie poprawia wyrazistości oka jak kreska na
linii rzęs, którą rozcieramy pędzelkiem dla bardziej naturalnego looku.
Aby makijaż był wyrazisty, ale nie przesadzony zdecydowałam się na
czekoladowy kolor. - Po wykonaniu makijażu oka, przetarłam płynem
micelarnym obszar bezpośrednio pod okiem i nałożyłam korektor. Dzięki
tej kolejności nie musimy się obawiać, że makijaż będzie wyglądał
nieświeżo z powodu osypanego cienia. Jest to idealna metoda dla
początkujących w makijażu. - Tuszujemy rzęsy czarną maskarą, na brwi nakładamy żel podkreślający ich kolor.
- Na
policzki nakładamy róż w chłodnym kolorze, nieco wyżej odrobina
rozświetlacza a poniżej puder brązujący. W wersji przyspieszonej
wystarczy nałożenie samego różu – on nadaje magiczną moc świeżości
całemu makijażowi. - Usta malujemy kolorowym balsamem w kredce, możemy dać odrobinę błyszczyku na środek aby nieco uwydatnić usta.
Wiem,
że wydaje się tego straaasznie dużo, ale jak już dojdziecie do wprawy
na taki makijaż wystarczy około 15 minut, a efekt będzie się utrzymywał
przez cały dzień. Prawda, że warto? 🙂






















