Makijaż dzienny do pracy dla aktywnej mamy

Powiedzmy to sobie szczerze – worki pod oczami mamy w pakiecie z dzieckiem. Wciąż się zastanawiam, czemu przy cesarskim cięciu nie mogli od razu trochę botoksiku wstrzyknąć, tak raz a dobrze. Sami zobaczcie – jedynie makijaż dzienny może mi pomóc.
Z tym oto problemem udałam się do serca Gdyni, do Kasi, którą znacie z bloga Innooka {Kasia jest trenerem wizerunku biznesowego, wow!} albo znacie ją z Obsessive Studio  To tam właśnie obcinałam włosy z długich na krótkie 🙂

Tym razem chodziło o makijaż do pracy, czyli żadne tipsy koloru jarzeniówki, żadne doczepiane rzęsy i brokat na ustach. Prosto i z klasą. Przede wszystkim prosto, w kilku krokach, które ja, laik, mogę bez szkody dla mej reputacji powtórzyć w domu.

makijaż dzienny
Wiecie na czym kończy się mój makijażowy repertuar? Korektor, podkład, puder w kamieniu, róż, eyeliner [sporadycznie] i od miesiąca porządny tusz 🙂 Mam nadzieje, że razem z zawartością mej kosmetyczki, powiększą się moje zdolności artystyczne i będę mogła na tym oto blogu pochwalić się nie tylko brakiem worków pod oczami, skrzętnie ukrytych pod warstwą szpachli, ale także nowym, błyskawicznym podejściem do dziennego makijażu, takiego do pracy 🙂

Makijaż dzienny – główne założenia:

1. Wydobyć me jakże naturalne piękno 😀
2. Zaznaczyć oczy, które zazwyczaj schowane są za okularami
3. Powiększyć oczy, gdyż szkła w moich okularach je optycznie zmniejszają
4. Zwiększyć poczucie mej zajebistości 🙂

5. Pokazać makijaż naprawdę szybki, taki ,,za 5 minut mam autobus”

makijaż dzienny
makijaż dzienny

Makijaż dzienny krok po kroku:

  1. Na
    oczyszczoną skórę twarzy nakładamy podkład, który ma za zadanie
    wyrównać kolor skóry. Monika ma bardzo ładną cerę, dlatego nie musi
    używać mocno kryjących specyfików. Alternatywą dla podkładów są BB
    kremy.
  2. Pudrujemy twarz aby podkład był trwały przez wiele
    godzin, a do skóry nie przywierały zanieczyszczenia z powietrza. Puder
    stanowi pewną warstwę chroniącą naszą skórę, dlatego nie rezygnujmy z
    niego. Nawet przy cerze suchej i wrażliwej można używać lekkiego pudru
    dostosowanego do rodzaju cery.
  3. Na powieki nakładamy bazę pod
    cienie aby makijaż zachował świeżość przez kilkanaście godzin, cienie
    się nie rolowały oraz miały intensywny kolor.
  4. Aplikujemy cienie
    na powieki. Ja zaczęłam od nałożenia cielistego, matowego koloru na całe
    powieki. Następnie wykonałam cały makijaż cieniami satynowymi, które
    najlepiej sprawdzają się dla krótkowidza. Wewnętrzne kąciki – kremowy
    cień, zewnętrzne kąciki – neutralny brąz. Na środek powieki dałam
    odrobinę łososiowego koloru dla ożywienia makijażu. Jako, że to makijaż
    dzienny wszystkie kolory były o średniej intensywności.
  5. Nadszedł
    czas na kreski 🙂 Nic tak nie poprawia wyrazistości oka jak kreska na
    linii rzęs, którą rozcieramy pędzelkiem dla bardziej naturalnego looku.
    Aby makijaż był wyrazisty, ale nie przesadzony zdecydowałam się na
    czekoladowy kolor.
  6. Po wykonaniu makijażu oka, przetarłam płynem
    micelarnym obszar bezpośrednio pod okiem i nałożyłam korektor. Dzięki
    tej kolejności nie musimy się obawiać, że makijaż będzie wyglądał
    nieświeżo z powodu osypanego cienia. Jest to idealna metoda dla
    początkujących w makijażu.
  7. Tuszujemy rzęsy czarną maskarą, na brwi nakładamy żel podkreślający ich kolor.
  8. Na
    policzki nakładamy róż w chłodnym kolorze, nieco wyżej odrobina
    rozświetlacza a poniżej puder brązujący. W wersji przyspieszonej
    wystarczy nałożenie samego różu – on nadaje magiczną moc świeżości
    całemu makijażowi.
  9. Usta malujemy kolorowym balsamem w kredce, możemy dać odrobinę błyszczyku na środek aby nieco uwydatnić usta.

Wiem,
że wydaje się tego straaasznie dużo, ale jak już dojdziecie do wprawy
na taki makijaż wystarczy około 15 minut, a efekt będzie się utrzymywał
przez cały dzień. Prawda, że warto? 🙂

ps. zdjęcia chyba nie sa chronologicznie, przepraszam 🙂 Testując taki makijaż trzymajcie się tego, co napisała Innooka powyżej 🙂

8 komentarzy

  1. Uwielbiam gdy przełamujesz stereotypy, właśnie sobie uświadomiłam, że taki staranny make -up to miałam ostatnio w dniu ślubu. Teraz chodzę saute, czasem jednak szpachluję się na wielkie wyjścia, ale mogę pracować w każdym stroju, bo robię to zdalnie i nikt nie paczy, co oczywiście ma swoje plusy i minusy 🙂 piękny i delikatny look!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *