Tanie urządzanie, czyli antresola i makeover sypialni

Mieć ciastko i zjeść ciastko. Uczucie, które towarzyszy każdego dnia wszystkim tym, którzy się urządzają. Którzy w myślach zapełniają półki, wieszają obrazy i plakaty, napełniają wazony wodą i układają książki w rzędach, a gdy otwierają oczy, oglądają każdą złotówkę i zastanawiają się, na co ją wydać i czy estetyka jest ważniejsza od funkcjonalności? Wiem coś o tym, w końcu od roku mieszkam trochę brzydko, a trochę ładnie. Brzydko, bo w wciąż nie mamy wyremontowanej kuchni i łazienki, a ładnie, bo mimo wszystko odkładając na remont mamy budżet na drobiazgi, które mają moc! Panie i panowie, oto antresola na nowo, ale też odmieniona niewielkim kosztem!

Opowiem Wam historię. Antresola i ja.

Marzyłam by w swoim własnym mieszkaniu mieć antresolę. A raczej sypialnię na antresoli. Szczerze? Myślałam, że może kiedyś to marzenie się zmaterializuje, raczej później, za rok, dwa. Ale musiałam być grzeczna w zeszłym roku, bo Tata z P. stworzyli projekt idealny. Antresola, na której mieści się nasz wielki 2x2m materac i jednocześnie nie zabiera wizualnie ani światła, ani przestrzeni.

Pewnego dnia P. przywiózł 7-metrową drewnianą belkę. A potem mój Tata w ciągu jednego dnia zrobił całą konstrukcję. Jakiś czas później P. zrobił podłogę. I schody.

Gdy leżę sobie na tej naszej antresoli i patrzę przez otwarte drzwi balkonowe, czuję spokój. Najwyraźniej tam jest dobre feng-shui, sama nie wiem.

Na antresoli jedynym meblem jest materac. Zaraz Wam pokażę, że brak mebli to nie przeszkoda, by mieć w pełni urządzoną przestrzeń!

W tym domu reguły ustalam ja

Szczerze? Mój dom, moje zasady! 🙂 I to ja stwierdzam, co się nadaje, a co nie. Co jest ładne, a co nie. I co jest do czego.

Liczy się fajny efekt. Lubimy otaczać się przedmiotami, które dają nam komfort. Więc tak naprawdę własnie o ten komfort chodzi, nie o cenę, nie o metkę, nie o kwotę paragonu.

Dlatego…

Serwetnik pełni rolę stolika nocnego.
Naczynie żaroodporne to doskonała osłonka na małe kaktusy.
Słoik to miejsce, gdzie chowamy ładowarki.
Kubki na szczoteczki do zębów to nasze przyborniki.
Wieszaki na spodnie przytrzymują plakaty.
Wysoki słoik z wieczkiem to świecznik.
Kosz na pranie to gazetownik.

A do tego pachnące,waniliowe świece. Kolorowe poduchy i lekki pled.

To, że coś jest do łazienki, nie znaczy, że nie sprawdzi się w sypialni!

To, że coś jest tanie, może znaczyć, że do produkcji danej rzeczy wybrano alternatywny surowiec!
To, że coś ma niską cenę, często uzasadnione jest prostą formą, albo wyborem surowców.
To, że coś ma niską cenę, często znaczy też, że jest dobrze zaprojektowane. W IKEA na dostępność cenową wpływa często kształt produktu, który sprawia, że przy jego transporcie znacznie więcej artykułów mieści się w aucie dostawczym!

 

Tanie urządzanie

Dobrze wiecie, że jestem fanką wszelkich okazji. Nie chodzi o bylejakość, ale o to, by nie wydawać pieniędzy na coś, co można mieć taniej. Poza tym to naprawdę sprawia mi przyjemność… Nie sztuką jest pójść do sklepu i coś kupić. Sztuką jest wyszukać i dopasować do siebie. I jeszcze nie przepuścić całej wypłaty!

Lubię wyszukiwać tańsze alternatywy. Lubię wpaść na ,,genialny” pomysł i chodzić po mieszkaniu dumna – jak z tych kaktusów w naczyniu żaroodpornym. 🙂

Lubiłam to już ponad 20 lat temu. Widzicie katalog IKEA z 1996 roku? To niemiecki katalog, a ceny są w markach. Najlepsze jest to, że wiele z tych produktów chciałabym mieć dziś u siebie. Niektóre projekty są totalnie ponadczasowe! Ile ja to razy przeglądałam kartka po kartce… Te 23 lata temu również oglądano katalog IKEA, by zobaczyć, jakimi dodatkami zagrać, by stworzyć nowoczesne, ładne wnętrze. Co ze sobą zestawić, by było przytulnie. Przecież kiedyś jeździło się z wyrwaną kartką z katalogu, by jeden do jednego powtórzyć efekt ze zdjęcia! I nie chodziło o meble, ale o dodatki. To dodatkami urządza się wnętrza!

W pokoju Iny są jeszcze obrazki, które moja siostra kupiła w IKEA, gdy byłyśmy w podstawówce. Pocztówki ze zwierzętami. Pamiętam nawet tę wyprawę do Gdańska, gdy jechaliśmy na cały dzień i to była podróż pełna emocji. Nie kupiliśmy wtedy ani jednego mebla. Z IKEA w Gdańsku przywieźliśmy pełno dodatków: ramek, pocztówek, akcesoriów do kuchni, pudełek, pojemników, wieszaków, poszewek. Część z nich mamy do tej pory.

#DobreZaDrobne

IKEA przypomina, że w swojej ofercie ma nie tylko duże meble, ale także #DobreZaDrobne, to znaczy tysiące akcesoriów, z których wiele kosztuje grosze. To również znaczy, że planując zmiany można wydać mało, ale zrobić wielki efekt. Jak? Wystarczy uruchomić wyobraźnię. Niech Was nie ograniczają napisy na etykietach, metkach czy pudełkach.

Detale tworzą wnętrza. Te wszystkie piękne inspiracje z Pinteresta to magia drobiazgów, uwierzcie. Narzuta na krzesło lub fotel. Nowa poszewka na poduszkę, którą już masz. Świeczka w szkle (które później możesz wykorzystać, nie wyrzucaj go!). Sukulenty – tak ,,proste w obsłudze”, a tak odświeżające przestrzeń swoim kolorem. Kubki i kubeczki, pojemniki i podstawki -nieważne, że szukasz dodatków do sypialni, możesz je znaleźć na dziale łazienkowym!

W IKEA znajdziecie ponad 2000 produktów, których cena nie przekracza 20 zł.

Antresola przed i po.

Antresola sama w sobie jest piękna. Uwielbiam jasny kolor drewna! Do teraz był tam tylko materac i lampka. Jakiś kabel do telefonu zostawiony przy łóżku. Butelka wody, kubek po wczorajszej herbacie.

Tak, brakowało tam kolorów, dodatków. Ale zawsze mówiłam, że znajdę na to czas, znajdę na to czas… Trochę to trwało. I jest!

A teraz? Nie mogę się napatrzeć. Lubię tam być. Antresola stała się trochę centrum dorosłego wszechświata. Mamy widok na najbliższą okolicę. Mamy widok na balkon, na siebie nawzajem. Mamy widok na odpoczynek, a nawet na fajny serial na Netflixie.

PS No powiedzcie, że pomysł z naczyniem żaroodpornym jest GENIALNY!

Oto moja lista zakupów

 


 

 

Wpis powstał we współpracy z IKEA

15 komentarzy

  1. Pięknie tam macie. 💚 Przytulnie 😘 Też staram się urządzać z pomysłem i kombinować. Jak zdobyliśmy drzwi sosnowe do mieszkania (4), to wpadłam na pomysł, aby każde pomalować na inny kolor. I nagle nasze puste białe wnętrze nabrało takiego ,,naszego” charakteru, że poczuliśmy się tak domowo, jakbyśmy tu mieszkali od zawsze. Takie magiczne dopasowanie człowieka do wnętrza, dotarcie się. ❤ Ze zdjęć Waszego mieszkania czuć dobre fluidy. 🌻 Pięknie

    1. podobnie mój mąż, pewnego dnia oznajmił mi,zey chciałby drzwi wejściowe pomalować na … niebiesko!!! nieprzekonana powiedziałam “jak chce Ci się malować to maluj”. wyszło obłędnie cudownie 😁 aż szkoda, że będziemy musieli z przodu zabudować werandę i te niebieskie drzwi będzie widać tylko od środka 😃

  2. Cudnie. 😍 Z organizacją mojej przestrzeni mam nie mały problem.
    Podoba mi się wiele rzeczy, które za nic w świecie nie chcą się łączyć stylami, więc wychodzi totalny misz masz, co nie wygląda dobrze. :/ Ale staram się, uczę a przede wszystkim podpatruje. 🙂

  3. Szkło po świeczkach SINNLIG nadaje się super na szklanki, pled używam jako szalu do płaszcza. Czasem nawet nie trzeba bardzo kombinować 🙂

  4. Polecam ten pled do noszenia jesienią i zimą jako szal. Kupiłyśmy sobie nawzajem z koleżanką podczas wspólnej wizyty w Ikea i naszamy 🙂

  5. Magnat Ceramic Care. Bardzo dobra farba, różne kolory więc można dopasować biorąc pod uwagę aranżację ogólną. Farba jest plamoodporna, nie chlapie, nie pachnie, szybko schnie i ładnie kryje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *