Life Checklist

Czy ja Wam już pisałam, że jestem zaprzeczeniem minimalistki? Lubię moje jeansy i białe koszulki, ale jak nie trzasnę sobie porządnej dawki kolorowego ciucha raz na jakiś czas, to moje ja sie kręci jak g*wno w przeręblu. Mam tylko kilka pierścionków, ale za to takich, że doskonale dałyby radę jako narzędzie do samoobrony. Niby nie noszę kolczyków (w sumie biżuterię ogólnie dość rzadko), ale okulary lubie mieć widoczne. No taka ze mnie minimalistka jak z koziej dupy torebka Korsa.

Ten przydługi wstęp jest po to, by powiedzieć, że choć lubię mieć dużo, to doceniam mój minimal pakiet, który jest jednocześnie wszystkim, czego potrzebuję.

Naszło mnie, gdy zastanawiałam się, co zabrać na dwutygodniowe wakację z Emilką, Bartkiem i naszymi dziewczynkami. Na zestawie getry + koszulka się nie skończy, umówmy się.

A potem spojrzałam na moją Dziewczynę, która siedzi w wannie i pyta mnie: – Mamo, a co to znaczy ,,zakazane”? – po czym zaczyna śpiewać ,,Zakazany owoc”, a ja wiem, że mój najpotrzebniejszy bagaż właśnie oblepia sobie twarz pianą.

Wracając do podróży – zerkam na Pintereście na ,,travel checklist” i zastanawiam się, czy ja w ogóle mam te 3 swetry i te 5 koszulek… Każą pakowac i odhaczać. A przede wszystkim przez te listy czuję, że mam za mało, a przecież mam dużo!

shc_7476a_size1920-horz

Moje myśli poszły w innym kierunku i wpadłam na pomysł. Dzielę się nim z Wami właśnie teraz, może któraś z Was stwierdzi w odruchu empatii, że jest dobry. 🙂

A teraz czytaj i odhaczaj razem ze mną.

DOM
prąd
ciepła woda
internet (tak!)
łóżko
ulubiony koc
earl grey

UBRANIA
jeansy
trampki
bluza z kapturem
biała koszulka
kurtka
dobry stanik 🙂

LUDZIE
ktoś, kogo kochasz obok Ciebie
dziecko <3 jeśli masz
rodzina
przyjaciele
super ludzie z pracy
znajomi z grupy 🙂

PLANY
plan na dobry dzień
plan na wieczór
plan na weekend
plan na najbliższy urlop
plan na nową siebie
plan, by nauczyć się czegoś nowego
plan na polubienie siebie
plan na znalezienie siebie

PODRÓŻE
Londyn
Kraków
Praga
Budapeszt
* to sciąga, możesz dopisać, co chcesz. Ja wpisałam te miejsca i zamierzam niedługo wszystkie te punkty skreślić wszystko!

UMIEJĘTNOŚCI
Ogarniasz dzień swój i swoich bliskich
Nie poddajesz się, choć świat się wali
Masz już tyle lat i jeszcze żyjesz, choć wydaje ci się, ze z twoim pechem to niemożliwe
Widzisz plusy w minusach

JEDZENIE
woda w kranie
śniadanie
zupa na 3 dni
kilo jabłek

To moja checklista. Wiem, wiem – to minimal, wersja optymistyczna, nigdy nie byłam w waszej sytuacji itp. Ale i tak uważam, że mając to, co na mojej liście, mam wszystko. Oczywiście, to mnie nie zatrzyma w dążeniu po więcej, ale nie chcę, by to, czego nie mam, przysłoniło to, co mam. A mam po prostu dużo.

Miłego weekendu <3

 

shc_7470a_size1920 shc_7473a_size1920 shc_7528a_size1920 shc_7530a_size1920

fot. Kuba Jankowski

11 komentarzy

  1. ja zauważyłam, że od kiedy chcę/kupuje/potrzebuje mniej – jest mi lepiej. skupiam się na tym co mam, a nie na tym, że właśnie w H&M jest nowa kolekcja i ja w swoich czarnych spodniach i białej bluzce czuje się jak sierotka marysia. całe szczescie to juz za mna… teraz tylko podróże, rozwoj, pasja! tego nigdy za wiele 🙂

  2. Ja właśnie przedwczoraj zakończyłam proces odgruzowywania mojej przestrzeni! 😉
    Wynajmuję pokój, niby nie powinnam mieć dużo rzeczy, ale przez te pare lat uzbierało się tego trochę. Zamiast przekładać kolejne koszulki na kupkę “do chodzenia w domu”/ ” do spania” po prostu wyniosłam je przed śmietnik (może jeszcze komuś się przydadzą).
    Uporządkowałam papierzyska, książki i stworzyłam coś z czego jestem dumna – “pudełko wspomnień”. Te wszystkie bilety, ulotki i inne korki od szampana, które wiążą się z ważnymi dla mnie momentami, mam teraz w jednym miejscu.

    Dodatkowo wydaję mi się, że w końcu poukładałam sobie w głowie i ogólnie jestem na dobrej drodze i dążę do swojego ZEN.

    Trzymam za nas wszystkie kciuki! <3

  3. Ładne te Twoje checklisty. To fakt, większość z nas ma z nich wszystko. A nadal chce więcej i więcej i więcej. Ja jestem już w połowie drogi do minimalistycznego eksperta, ale kolorowe ciuchy też lubię. Podobno to nie grzech dla minimalisty 🙂

  4. “to mnie nie zatrzyma w dążeniu po więcej, ale nie chcę, by to, czego nie mam, przysłoniło to, co mam” W prostych słowach ujęłaś to, co praktykuję od lat (za to Cię uwielbiam, Monia! 🙂 Zadowolenie z tego, co się ma nie jest oznacza braku ambicji. O ile łatwiej dążyć po więcej doceniając to, co się ma 🙂

  5. Monia – po pierwsze przepiękne, rodzinne zdjęcia! 🙂

    Po drugie: “Oczywiście, to mnie nie zatrzyma w dążeniu po więcej, ale nie chcę, by to, czego nie mam, przysłoniło to, co mam.”

    Tak bardzo w punkt! Moja checklist wyglądałaby chyba podobnie :))

  6. Bardzo dobry pomysł takiej listy. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam i jak nigdy (choć lubię takie podobne listy czytać) mam ochotę stworzyć swoją, choć będzie bardzo podobna do Twojej to myślę, że dużo mi da. Wiesz, chodzi o tą wdzięczność za to, co się ma.
    Pozrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *