Krótki poradnik, jak przestać być mentalną ofiarą losu i zacząć żyć własnym życiem.

Zapnij pasy, wyciągnij notatnik i zaplanuj sobie w tym roku zmiany! Dość lenistwa! Oto kilka słów o tym, jak przestać być ofiarą losu.

Dlaczego? Ponieważ czas wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteś odpowiedzialna za swoje życie i dla swojego dobra, lepiej, żebyś to w końcu dostrzegła. Choć to wygodnie myśleć, że decyzja należy do partnera, do pracodawcy czy do dziecka – mam nadzieję, że zainspiruję Cię i zaczniesz myśleć i działać samodzielnie. Tylko wtedy poczujesz się wolna i odnajdziesz swoją sprawczość. A uwierz mi – jest to jedno z najmilszych uczuć w życiu.

Krótki poradnik, jak przestać być mentalną ofiarą losu i zacząć żyć własnym życiem.

+ Wciąż patrzysz z zazdrością na inne osoby myśląc, że mają lepiej od Ciebie? + Całe Twoje życie kręci się wokół potrzeb innych i czujesz, że nikt o Tobie nie pamięta?
+ Czujesz, że utknęłaś w miejscu, ale w sumie i tak nigdy nic Ci się nie udaje
+ Źle Ci samej ze sobą, ale nie wiesz, jak z tego wyjść?

Obok nas są osoby, które tkwią w roli ofiary. Ich życie jest pełne poświęcenia. Zmuszają się do wszystkiego. Wciąż narzekają, że nic nie idzie po ich myśli. Szukają u innych współczucia. Pytają wszystkich, dlaczego ich to spotyka. ,,To’’, czyli zdrada partnera, brak pracy, kłopoty dzieci, złe relacje z rodziną, migrena, wredna nauczycielka syna i wciąż zapełniający się kosz na brudną odzież. A tak w ogóle to mąż za mało zarabia i ma za mało czasu dla rodziny. A ja przecież jestem zajęta domem i dziećmi, padam z nóg. I od dwóch lat nie byliśmy na zagranicznych wakacjach. Ileż można na te Mazury?

Czy Ty też uważasz, że takie osoby są bardzo męczące?

Ja myślę, że takie osoby są przede wszystkim nieszczęśliwe. Są zamknięte w swojej niemocy i nawet jeśli zdają sobie sprawę z konieczności zmian, często wygrywa poczucie niskiej wartości i brak wiary w swoje możliwości.

Chcesz być szczęśliwa? Przestań być ofiarą losu.

Pamiętam, że gdy powiedziałam sobie głośno, że chcę być po prostu szczęśliwa, wszystko zaczęło się układać. To było bardzo dziwne uczucie. Jedno zwykłe zdanie, które sprawiło, że poczułam się lekko. Wtedy wymyśliłam jedno z moich ulubionych haseł: chcę być dla siebie planem A.

Teraz już wiem, co to było. To było wzięcie w końcu odpowiedzialności za to, co się dzieje. I za to, co dziać się będzie.

Do tej pory, a minęło już tyle lat, nie oddałam nikomu steru i jestem sobie za to bardzo wdzięczna. Czuję się dobrze sama ze sobą i wiem, że mogę na siebie liczyć. To był pierwszy krok.

Kolejny krok był nieco trudniejszy. Musiałam nauczyć się asertywności. Przez kilka lat musiałam też odnaleźć w sobie wdzięczność za to, co mam.

Kilka lat temu założyłam grupę na Facebooku ,,Zaczynam od nowa’’. Historie moich Czytelniczek sprawiały, że miałam ciarki na całym ciele. Moje życie wydawało mi się wtedy takie spokojne i bezstresowe. Powoli układałam sobie w głowie, kim jestem, co tu robię i co mogę jeszcze dobrego zrobić.

Bez poczucia, że jestem ofiarą. Bez pielęgnowania w sobie krzywd.

Jak przestać być ofiarą losu? Od pozbycia się mentalnej ofiary z Twojej głowy dzielą Cię tylko 4 kroki

1.  Weź odpowiedzialność za swoje życie. Bądź ze sobą szczera i zauważ swoje zaniedbania.
2. Popracuj nad asertywnością codziennie mówiąc sobie, że jesteś warta tego, co najlepsze. Zobacz, w jak dobrym miejscu w życiu jesteś.
3. Poczuj wdzięczność. Zastanów się, jakby wyglądało Twoje życie, gdybyś nie miała tego, co Cię teraz otacza.
4. Pomóż komuś. Wysłuchaj, uruchom empatię skierowaną do kogoś, nie tylko do siebie.

 

***

Zmiany leżą na stole, trzeba tylko po nie sięgnąć. Nie spotkałam się jeszcze z historią, gdy zmiana przyszła sama, że człowiek obudził się nagle inny, lepszy. Takie sytuacje się nie zdarzają. Wiem jednak, że świadoma decyzja niesie za sobą świadome zmiany. I one smakują dobrze, szczególnie, gdy okazuje się, że jakość życia się zmienia, relacje stają się jakieś takie głębsze i prawdziwe.

Jak przestać być ofiarą losu? Polub siebie i wymagaj od siebie więcej. Nie od innych, od siebie.

 

__

 

Zdjęcie zrobiła Dominika Litwin 

12 komentarzy

  1. Myślę, że masz całkowitą rację. Nikt za mnie życia nie przeżyje. Ono należy do mnie i powinnam wziąć pełną odpowiedzialność za nie. Jest to trudne. Ale myślę, że kiedy podejmie się tą ważną decyzję i konsekwentnie będzie starać się stawiać kroki do przodu to w końcu dojdziemy tam gdzie chcemy 🙂

  2. Bardzo dziękuje za Twoje słowa . Tak życie mamy jedno, żaden dzień się nie powtórzy . Czasem przez nasze narzekania i robienie z siebie ofiary marnujemy cały nasz potencjał jaki mamy w sobie. Dziękuje Tekstualna bo mnie motywują Twoje słowa i uczą dystansu do pogoni, jaka wokół szaleje. Pozdrawiam i działaj 😊

  3. Wspanialy wpis. Masz rację. Tylko wtedy ma się samoocenę wysoko kiedy jest ona realna, kiedy szanuje się siebie. A kochać trzeba siebie bezwarunkowo 🙂

  4. Świetny blog, nie mogę przestać go czytać. Cały czas wracam do poprzednich wpisów i motywuje siebie twoimi słowami. Co z tego że piszesz do czytelniczek, czytelnicy też mogą brać przykład 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *