Badanie piersi to must have. Bo cycki są naprawdę fajne!

Kiedy ostatnio badałaś cycki? Ja ponad rok temu. Oczywiście, że pisząc ten wpis umówiłam się już na wizytę u lekarza, do czego Cię namawiam. Nie jestem święta, też potrzebuje przypominajek. Październik jest miesiącem, w którym bardzo często mówi się, że badanie piersi to must have, czyli coś, bez czego nie możemy się obyć. Daj sobie o tym przypomnieć!  To priorytet tego miesiąca. To coś, co nie tylko powinnaś, ale MUSISZ zrobić.
Dla siebie i dla swoich bliskich.

 

Październik miesiącem walki z rakiem piersi

Ten wpis to inspiracja. Nie jestem kompetentną osobą, by radzić, jak prawidłowo zrobić badanie piersi, bo w rzeczywistości wiem o tym tyle samo, co Ty.

Czyli wiem, że trzeba i że to ważne, ale nie jestem pewna, czy umiałabym zrobić badanie piersi samodzielnie.  Dlatego nie czekaj i się nie zastanawiaj, czy umiesz i czy możesz – idź do lekarza. Weź telefon do ręki, zadzwoń do swojego lekarza i wpisz termin wizyty w kalendarz Google.

 

Krótka Instrukcja Obsługi Raka Piersi.

Na portalu HelloZdrowie możesz za darmo pobrać ebook Krótka Instrukcja Obsługi Raka Piersi.

Dlaczego powinnaś go ściągnąć? Po pierwsze – nie musisz za niego płacić, a po drugie, ważniejsze, ten projekt to zbiór wskazówek zapisanych przez dziewczyny, które zmagały się z rakiem piersi, ich bliskich, przyjaciół, ale również przez specjalistów i fundacje zajmujące się tym tematem, jak Rak’n’Roll, Alivia, OnkoCafe i OmeaLife.

“Gdybyście jeszcze raz znalazły się w momencie usłyszenia diagnozy, co byście sobie powiedziały?” To pytanie zostało zadane przez HelloZdrowie. Jesteś ciekawa odpowiedzi? Kliknij, pobierz i przeczytaj. 

Cycki w górę, bo guza nie widać!

Badanie piersi to jedno, ale mówienie o tym, to inna kwestia. Dwa lata temu w serwisie The Mother MAG… pokazałyśmy cycki. By zwrócić uwagę, by poruszyć, przypomnieć.

Badanie piersi to nie tylko profilaktyka. To w perspektywie przyszłość, zrealizowane plany i marzenia, szczęśliwa, pełna rodzina i długie życie.

 

Im wcześniej, tym lepiej!

Im wcześniej wykryty rak piersi, tym lepiej. Według Krajowego Rejestru Nowotworów liczba zachorowań na raka piersi zwiększyła się w ciągu ostatnich 30 lat blisko dwukrotnie. I według badań sprzed 2 lat, wykrywa go rocznie 18 tysięcy Polek.

Jak możesz się zbadać?

  • badanie piersi w domu, reczne
  • USG piersi
  • mammografia

Przeglądając internet w poszukiwaniu informacji o raku piersi, znalazłam tę stronę i uważam, ze możecie ją wziąć pod uwagę: Diagnostyka raka piersi – badania profilaktyczne, wykrycie i leczenie.

 

Wczesne symptomy raka piersi:

  • wyczuwalne zgrubienie w piersi, którego wcześniej nie było
  • ból piersi, który nie ustępuje
  • powiększone węzły chłonne pachowe
  • zmiana kształtu piersi
  • zmiana kształtu sutka
  • zmiana koloru piersi
  • wgłębienie w piersi
  • podrażnienie skóry, zaczerwienienie, wysypka

 

TUTAJ link do opracowania, które wczoraj znalazłam w Internecie. ,,Rak piersi w Polsce”.


Kod Annie Parker

Polecam Ci ten film.

Annie Parker (Samantha Morton) ma długą historię związaną z rakiem piersi. Jej matka i siostra zmarły na raka, a teraz jej postawiono identyczną diagnozę. Nie tracąc pogody ducha, kobieta podejmuje karkołomną walkę o utrzymanie rodziny i własne życie. W tym samym czasie rewolucyjne badania prowadzi genetyczka Mary-Claire King (Helen Hunt), przekonana o istnieniu związku łączącym DNA z rakiem. Wbrew radom sceptycznych kolegów kobieta nieustępliwie kontynuuje swoje prace i zabiega o zdobycie funduszy, które umożliwią jej udowodnienie przełomowej teorii. Spotkanie obu kobiet zaowocuje jednym z najważniejszych odkryć genetycznych w dziejach XX wieku.

 

Ględzenie o badaniu piersi

Jestem świeżo po lekturze artykułu w internetowej wersji Wysokich Obcasów: ,,Całe to ględzenie o raku piersi – badaj, badaj, badaj, bo umrzesz – spływa po nas. I tylko raz po raz okazuje się, że biorą już z naszej półki”.

Czytam w nim:

Prowadziłam niedawno spotkanie dla młodych matek z ginekologiem onkologiem. Młody, ale już doświadczony lekarz opowiadał m.in. o niechęci swoich kolegów do badania piersi pacjentek i o tym, że trzeba się po prostu dopominać o swoje. „Bo kobiece piersi są w naszej medycynie trochę niczyje” – żartował gorzko. Ginekolodzy niespecjalnie chcą się nimi rutynowo zajmować, bo mają dość pracy z macicami, pochwami i jajnikami swoich pacjentek. Ale jeśli oni tego nie zrobią, to nie ma komu. Dobrzy ginekolodzy w ramach tej samej wizyty kontrolnej badają pacjentkom również piersi. I to powinien być standard. Ale nie jest. A nawet gdyby był – i to nie wystarczy. Bo nikt, naprawdę nikt nas nie wyręczy.

Widzicie? Jeśli same o siebie nie zadbacie, nie upomnicie się, nie zażądacie,  nikt tego za Was nie zrobi. Nikt za Was nie zadba o Wasze cycki, ale konsekwencje zaniedbań poniesiecie same. Odczujecie je na własnej skórze.

I jeszcze to:

Niestety, zwłaszcza my, dziarskie trzydziestolatki, jesteśmy absolutnie przekonane, że problem nas nie dotyczy, bo jeszcze naprawdę nie pora. Więc całe to ględzenie – badaj, badaj, badaj, bo umrzesz – spływa po nas jak po kaczce. I tylko raz po raz okazuje się, że biorą już z naszej półki. Bo koleżanka z klasy jest już po mastektomii, a sąsiadka z podwórka w trakcie chemii. Ale dowiesz się o tym co najwyżej przypadkiem, bo przecież nikt się rakiem nie chwali. Ja wiem ledwie o kilku młodszych i starszych kobietach ze swojego otoczenia, które zachorowały na raka. A statystyki są takie, że na pewno znam ich co najmniej kilkakrotnie więcej.

Przeczytaj ten artykuł i zapisz się do lekarza!

__________________________________________

 

Jeśli macie materiały lub linki, które mogłyby być pomocne innym kobietom, podrzućcie w komentarzu.

Jeśli chcecie podzielić się swoją historią – piszcie!

A przede wszystkim niech ten wpis będzie dla Was przypominajką, że czas się zbadać!

Follow my blog with Bloglovin

2 komentarze

  1. Bardzo ważny wpis. Nie wiedzieć czemu kobiety unikają regularnych badań. “Bo jeszcze coś tam znajdą…” Własnie o to chodzi, by znaleźć! Wczesne wykrycie daje niemalże 100% gwarancji wyleczenia!

  2. Diagnostyka w Polsce jest pod psem, również podejście lekarzy jest tragiczne. Byłam na dwóch badaniach USG z NFZ – ginekologiczne i piersi. Przy ginekologicznym wykryto mi mięśniaki, pytałam badającej co to? Oj nie wiem, nie mam czasu, do swojego lekarza proszę. Idę go ginekologa, a ona – ja nie wiem, ja tu jestem nie od tego, tu mam pani skierowanie do szpitala. Czas oczekiwania 3 miesiące. Oczywiście ryk. Idę prywatnie, płacę 200 zł, – proszę pani to nic takiego, normalna sprawa, sprawdzimy po 3 miesiącach, jak nie urośnie. Nie urosło, nie ma się czym przejmować, kontrola raz na rok. Badanie piersi – olaboga jest guz, czy jakaś cysta, tutaj ma pani skierowanie na mamotomię do szpitala, czas oczekiwania 3 miesiące. Na mamografii go nie widać więc jaka mamotomia – usuniecie guza obrazując go mamotomem?? Poszłam prywatnie na USG w 3D, nastawiona na biobsję. Onkolog zrobił badanie piersi – jest pani zdrowa. Jak to? Pokazuje mu wcześniejszy wynik i skierowanie do szpotala, a on mówi, że on badając piersi zwraca uwagę na groźne onkologicznie zmiany, a nie jakieś gruczolaki zupełnie neutralne , biobsja nie ma sensu. I tak wygląda leczenie w NFZ, niepotrzebne stresy, ból i zabiegi “na wszelki wypadek” i czekanie na nie. Nic dziwnego, że kobiety tego nie znoszą i obawiają się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *