Święta

Pierwsze świadome Święta Iny, nie mogłam się doczekać. Napięcie rosło już od 6 grudnia, gdy Ina wróciła do domu znając kolejne słowo – MIKOŁAJ. I to właśnie Mikołaj stał się Iny najlepszym kumplem. 

https://www.tekstualna.pl/2015/12/swieta.html

Choć nie czułam magii Świąt, to lubię ja same w sobie. W tym roku z lubością obserwowałam moją trzylatkę, gdy próbowała zrozumieć, co się dzieje. Przejęta sprawdzała, czy wszyscy już zjedli, bo wiadomo, Mikołaj! Potem (wiadomka, że Miki przychodzi, gdy naczynia są pozmywane!) znosiła naczynia do kuchni. Przejęta, dumna i wyprostowana w swym retro sweterku. A gdy w końcu razem z Dziadkiem znalazła wielki stary kufer pełen prezentów, który Mikołaj zostawił na tarasie – wtedy się dopiero zaczęło. Magia!

Tak wyglądały Święta, Iny i moje. Jednorożce, księżniczki, różdżki czarodziejskie, mała kuchnia z patelnią i drewniane warzywa.

6 komentarzy

  1. A ja w tym roku pierwszy raz sama zrobiłam Wigilię. Bardzo kameralną. Tata, mąż, dzieci, brat. Pierwsza Wigilia z tatą od wielu lat. Było mało osób, ale atmosfera super. Niestety moje święta pamiętane z dzieciństwa musiały być dzielone na pół (Wigilia z mamą u jej rodziców, tata nie był zapraszany). Dziś skoro muszę nadal wybierać (a są już starymi ludźmi), wybieram jego. Zawsze byłam córeczką tatusia. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *