Wyzwanie 30 dni, czyli picie wody, presja otoczenia i nawyki, których nie umiemy wypracować.

Zmiana stylu życia to nie tylko chęć. To walka z przyzwyczajeniami. Walka o nowe nawyki. Walka ze swoim lenistwem. Ciągłe przypominanie sobie, że się o czymś zapomniało. A finalnie – wyrzucanie sobie, że znowu nie udało się być idealną. Nie jest tak? Życie to nie reklama. Widzisz to, chcesz tego, dostajesz i Twoje życie jest piękne. Picie wody to dla mnie walka z nowym nawykiem. 

Presja, ciągła presja. Tak jak z tą wodą. Wiem, że powinnam. Piszą o tym w każdym babskim magazynie. Mówią o tym w telewizji. Pytają – ile wody dziś wypiłaś, ile szklanek? Ile litrów?

A ja mam ochotę powiedzieć, zgodnie z prawdą – zero. Wypiłam kawę, nawet podwójną, z mlekiem. Zupę zjadłam. Soku się napiłam. O wodzie zapomniałam.

Pij!
Ile wody wypiłaś?
Pamiętasz, by pić wodę?
Czytałaś, że picie wody jest zdrowe?
Wiesz, że woda odchudza?
Masz pryszcze, to pewnie dlatego, że twój organizm jest odwodniony.

Boli Cię głowa? Pewnie za mało wody dziś wypiłaś.

I wyrzucam sobie codziennie, od poniedziałku do niedzieli, że nie piję tyle wody, ile powinnam. Tak, jakby ten litr wody dziennie miał zmienić moje życie na lepsze.

A może by zmienił? Może bym się lepiej czuła, może bym lepiej wyglądała. Może nie miałabym tak suchej skóry i może moje włosy by bardziej lśniły.   

Nie wiem. Może.

Ile dziś wody wypiłaś? Do niedawna to pytanie sprawiało, że musiałam w pamięci szukać momentów, gdy chciało mi się pić i gdy faktycznie tę wodę piłam.

Picie wody – wyzwanie 30 dni

Postanowiłam trochę po cichu, dla siebie, nie mówiąc nikomu, żeby w razie czego nie musieć się wstydzić, zacząć pić wodę. Tak, jak czytam, że powinno się to robić.

Zrobiłam sobie wodny challenge. 6 szklanek dziennie? Spróbujmy.

Mniej więcej wtedy to się zadziało, gdy puściłam do sprzedaży mój planer ,,Na dobry początek’’. Jest tam wyzwanie 30 dni z wodą. Wiesz, taka grafika, gdzie zamalowujesz szklankę wody, którą wypijasz. I wiesz, ile wypiłaś w ciągu dnia.  

Zrobiłam to. Wydrukowałam sobie tę kartkę. Położyłam na stole w kuchni. Dzień zaczynałam od szklanki wody i to było nawet proste. Idę do kuchni, widzę tę kartę i skręcam do kranu. I jedna szklanka odhaczona, a raczej zamalowana. Done.

Wpadłam też na jeden pomysł… Kojarzycie ten schemat? Jesteście na imprezie, dostajecie drinka i wypijacie go niemal natychmiast, nawet nie wiecie kiedy. Po prostu macie w ręku szklankę i pijecie. Odruch. Tak samo zrobiłam z wodą. Butelka z wodą w zasięgu ręki naprawdę działa. Ten odruch chyba faktycznie jest bezwarunkowy.   

Picie wody a nawyk

Każdy mówi, co masz robić. Ale nie mówi – jak?

Zmiany w życiu nie są takie proste, bo chodzi o zmianę nawyków lub wypracowanie nowych. I też dlatego to nie jest dla nas proste, bo wymaga wysiłku – umysłowego. Wymaga to energii, skupienia.

Musimy się zaprogramować.

Jak zatem pamiętać o tym, by pić wodę? Trzeba wypracować nowy nawyk.

 

 

  • Pętla nawyku.

To schemat działania pisany w książce ,,Siła nawyku’’ Charlesa Duhigga. Schemat składa się z: wskazówki, zwyczaju i nagrody.

To jak z paleniem papierosów. Są sytuacje, które wyzwalają chęć. Albo na przykład jedzenie czekolady. Albo picie kawy. Ja piję kawę chyba dlatego, że ją po prostu lubię, sprawia mi to przyjemność. Robię sobie kawę rano, bo to jest dla mnie sygnał przejścia z trybu ,,dom’’ na tryb ,,praca’’. Tak mam zakodowane w mózgu. Robię sobie kawę i pracuję. Nie chcę tego zmieniać, ale gdybym chciała, musiałabym znaleźć inny sposób na zamanifestowanie tego przejścia ,,dom-praca’’.

Czyli trzeba wpasować picie wodę w ten schemat. Na przykład wstaję rano, piję wodę, zakreślam szklankę na kartce z mojego planera. I mówię sobie w myślach – dobra robota, Monika!

  1. Daj sobie 21 dni.

Brian Tracy mówił, że wystarczą trzy tygodnie, by wypracować nawyk. Czyli 21 dni. Nie wiem, czy jest to prawda, ale załóżmy, że tak.

Ile trwa zmiana, po której zaczniemy robić coś automatycznie?

Nie wiem. Wydaje mi się, że te 21 dni to hasło umowne. Niektórzy wypracowują nawyk picia wody w tydzień, innym zajmie to miesiąc. Warto jednak być dla siebie wyrozumiałym i cierpliwym. Jeśli nam na czymś zależy, trzeba próbować do skutku, nawet jeśli nie uda nam się konsekwentnie wypijać 1,5 litra wody dziennie. Co jest bardzo, bardzo prawdopodobne.

  1. Pomóż sobie!

Zdaję sobie sprawę ze swojej słabości. U mnie zrywy trwają najdłużej tydzień. Co można zrobić? Przygotować się!

  • Woda w butelce z filtrem jest w mojej torbie zawsze, pełna. Wrzucam ją i jest i wiem, że prędzej czy później znajdę ją w torebce. Kilka miesięcy temu dostałam taką butelkę od Dafi w prezencie. Ucieszyłam się, fajny gadżet, szczególnie, że dostałam też mniejszą, dla Iny. Trafili idealnie w moją potrzebę zmiany, ale potem jakoś mi przeszło, butelka leżała, a ja na nią tylko patrzyłam i nie mogłam się zmobilizować… A teraz znowu ją wyciągnęłam, znalazłam zapasowe filtry. I trzymam się dzielnie, piję więcej wody. Ja widać do zmiany nawyków można mieć kilka podejść.
  • Kartka na lodówce przypominająca o piciu wody. Ja akurat nie mam jej na lodówce, ale leży na stole w kuchni. I rzeczywiście, jak skreślam te małe szklanki na kartce, czuję pewien rodzaj dumy i satysfakcji. Że jednak jak chcę, to potrafię.
  • Telefon od przyjaciela. Co jakiś czas P. pyta, jak tam moja relacja z wodą. I już wiem, co mam w tej chwili zrobić. Idę się napić wody.  
  • Wiem też, że są nawet aplikacje na telefon, które przypominają, by napić się wody. Ciągle zapominam, by ją przetestować… Ktoś z Was ma jakąś godną polecenia aplikację ,,wodną’’?

 

  1. Pomyśl.

Zazwyczaj trudne wydaje nam się to, czego jeszcze nie zrobiliśmy. Coś, czego nie znamy. Coś, do czego dopiero chcemy się zabrać. To nieznane nas odstrasza, więc ciągle przekładamy to na kolejny dzień.

Jednak, gdy już się przełamiemy, okazuje się, że nie taki diabeł straszny.

Ja wiem, że część z nas po prostu na wstępie boi się porażki. I działa, tak jak ja – wszystko albo nic. Jak się nie uda – czujemy się przegrani i do niczego. I już nie chce nam się starać.

Czas na złoty środek! Czyli starania, które czasem są ważniejsze niż sam cel.

 

 

Jest 13:20. Właśnie wypiłam kolejną szklankę wody. Zaraz idę po Inę do przedszkola, wezmę ze sobą butelkę filtrującą Dafi z kranówką. Na wszelki wypadek. Po pierwsze, większe prawdopodobieństwo, że wypiję dziś choć odrobinę więcej. Po drugie – w razie czego nie kupię wody w plastikowej butelce. Jako początkującej fance nurtu #lesswaste, jest to dla mnie ważne i ciekawe.

 

 

A Ty ile szklanek wody dziś wypiłaś?

 

________________________________________

Dziękuję marce Dafi za wsparcie przy tworzeniu tego posta.

6 komentarzy

  1. Wody w czystej postaci około 2 l dziennie od przeszło 5 lat, do tego czerwona herbata do śniadania, zielona po obiedzie i mięta do kolacji. Oprócz tego biała herbata, rumianek, melisa. Nie to nie sa przechwałki- ja tak mam,;-) ale być może jest mi łatwiej bo mam pracę biurową i zawsze coś stoi do picia. Mam dafi, ale korzystam z niej w podróży w aucie, wlewam już przefiltrowaną wodę do tej butelki. W domu piję wodę z filtra, a do pracy kupuję butelkowaną , bo przy innej wodzie miały miejsce mało komfortowe sytuacje, więc dla swojego bezpieczeństwa zostałam przy butelkowanej.

  2. Bardzo trudno wyrobić w sobie ten nawyk ale się staram. Dzisiaj 1.2 l czystej wody. Każdego ranka staram się wypić szklankę wody z cytryną (połowa wyciśniętej cytryny).

  3. Ja też nawet nie wiem. Po prostu piję wodę, nie mam ochoty na soki, słodkie napoje, ale wodę mam zawsze gdzieś obok siebie i popijam. Na wysuszone włosy mi to nie pomaga, ale cerę faktycznie mam nawilżoną, poza okresem zimowym prawie nie muszę używać kremów do rąk. 3mam za Ciebie kciuki, jak się trochę przyzwyczaisz do takiego popijania w między czasie to już samo pójdzie 🙂

  4. Wodę powinno się pić często małymi łyczkami, żeby nawadniać organizm, a nie szklankami. I nie wciskać w siebie na siłę, bo trzeba wypić 2 litry. Picie wody szklankami powoduje tylko częstsze wizyty w toalecie i obciążenie nerek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *