10 nowych inspiracji #29

Dzień dobry! Obudziłam się dziś rano, przez mój mózg przeszedł impuls żywotności, który poraził mnie tak, że wstałam i to bez drzemki! Do tej pory nie mogę uwierzyć, że to się wydarzyło. Szczególnie, że w weekend nie pospałam, bo byłam u Basi, a u Basi się nie śpi, się żyje.

Pożyłam jak nigdy!

A teraz top 10. Mam dla Was całkiem fajne rzeczy! <3

  1. Mom I’m fine! Czyli fajna akcja. Fajna akcja, żeby dać mamie znać, że ,,I’m fine”. Ulubiony filmik wszystkich matek. 🙂 Tak przypuszczam…
  2. Intymne portrety par, które spodziewają się dziecka. Śpiące portrety. Trochę się czuję jak podglądaczka, w końcu te zdjęcie to czysta prawda. Piękne w swojej prawdzie.
  3. Ależ mnie ruszył ten filmik, a właściwe reklama Volvo. Mam wrażenie, że teraz nie cycki i piękne panienki są najlepszym pomysłem na marketing. Teraz liczy się wzruszenie, ale takie do ostatniej chusteczki z paczki.
  4. Kto widział film ,,Ukryte działania”, ten zna Tarajię P. Henson. Ostatnio w sieci znalazłam ten film, jej przemówienie, bardzo motywujące.
  5. Emilka wysłała mi ten link jakiś czas temu. Ale dziewczyny mają zabawę. Uwielbiam, jak ludzie robią coś z taką radością. Nózia chodzi.
  6. Połączone portrety krewnych. Wow! Super ktoś to wykombinował.
  7. Piosenka ostatniego tygodnia. Lekko bujająco-rapujący kawałek. Praktycznie słucham jej non stop kolor. To jedna z tych piosenkę, która przynosi dobry nastrój. Dobra, by puścić ją sobie w pracy, zamknąć oczy i pobujać się na fotelu.
  8. Uwielbiam Biedronia. A może raczej to, że faktycznie wykazuje dobre zmiany. To, jak się wypowiada, jak kieruje swoją karierą i polityczną, i medialną.
  9. Wracając do pięknych, chudych modelek, których obraz mamy wryty na dysku zwanym mózgiem. Photo of a skinny white girl. Nie wiem, czy to protest, czy tylko zwrócenie uwagi. Czy po prostu napis nie mający żadnego większego znaczenia. Podoba mi się.
  10. ,,Pełna chata” na Netflix! Widzieliscie? Jeden z seriali dzieciństwa, pamiętam tę czołówkę (ręka do góry, kto śpiewał zawsze to ,,aaaaaaa”). I jeszcze właśnie odkryłam, że jest teraz ,,Fuller House” czyli odgrzewany kotlet, kontynuacja. W ogóle nie jestem tego ciekawa, wieje nudą od pierwszej nutki.

3 komentarze

  1. Te portrety par… Jeju, ale to jest piękno w codzienności 😉 Każdy powinien sobie strzelać takie foty, nie tylko w okresie oczekiwania na dziecko! 😀 Każdemu robiłoby się na sercu ciepło 🙂

  2. Bardzo ciekawe inspiracje. Ciekawa jestem czy ktoś byłby w stanie zrobić te łączone zdjęcia krewnych. Może to byłby fajny prezent dla siostry? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *