Kosmetyki dla dzieci – czym wysmarowałaś swoje dziecko?

27 stycznia 2013. Wychodzę ze szpitala z kilkudniową Inulą. Pamiętam totalny chaos, który czułam, gdy Ina się urodziła. Dezinformację. Miałam wrażenie, że jestem nieprzygotowana do egzaminu, a jeśli go nie zaliczę, to komuś stanie się krzywda. To już nie będzie pała w indexie, to będzie coś znacznie poważniejszego. Miałam babybluesa połączonego z potrzebą ciągłego upewniania się i zadawania pytań, choć jednocześnie bardzo się tego wstydziłam.  Więc tych pytań nie zadawałam, co powodowało niezrozumiały dla mnie lęk. Kosmetyki dla dzieci – jedno z moich pytań. 

Widzę, że ze skórą mojego kilkudniowego dziecka jest coś nie w porządku. Teraz pomyślałabym, że to hormony, normalna sprawa, zaraz przejdzie. Te niemal 6 lat temu miałam wrażenie, że jak zaraz nie zareaguje, to zrobię mojej córce krzywdę. Dostałam wtedy telefon do synowej przyjaciółki mojej Mamy (zobaczcie, nie miałam kogo ,,bliżej’’ zapytać), by zapytać, co zrobiła na moim miejscu. To była fajna rozmowa. Totalnie nie pamiętam już dziś, o czym konkretnie rozmawiałyśmy, ale ona dała mi spokój. Zaraz po niej wysłałam Rodziców do apteki bo kosmetyki dla dzieci. Wydawało mi się, że to, co sprzedaje się w aptekach, MUSI być dobre. To był mój pierwszy odruch.

Czym Ty wysmarowałaś to dziecko? Zapytałam sama siebie, gdy zobaczyłam krostki na ciałku Córki.

Niedawno byłam po raz kolejny na warsztatach zorganizowanych przez Johnson’s, których tematem były kosmetyki dla dzieci. Żałuję, że nie byłam na takich warsztatach, gdy był na to czas, czyli kilka lat temu. Ale teraz nadrabiam.

kosmetyki dla dzieci kosmetyki dla dzieci kosmetyki dla dzieci kosmetyki dla dzieci kosmetyki dla dzieci kosmetyki dla dzieci kosmetyki dla dzieci kosmetyki dla dzieci

Ekspertami warsztatów były:  

 

Katarzyna Bosacka – dziennikarka, współautorka książek poradnikowych „Cena urody” i „Jestem mamą”. Zainteresowana pielęgnacją skóry, kosmetykami i zdrowym trybem życia. W popularnym programie „Wiem co jem i co kupuję”, edukuje Polaków jak czytać etykiety produktów spożywczych i kosmetycznych.

 

Magdalena Sikora – dr inż. Politechniki Łódzkiej oraz Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Ekspert w zakresie surowców i półproduktów kosmetycznych. Popularyzuje wiedzę na temat bezpieczeństwa kosmetyków i ich działania.

 

Agnieszka Machnio – wieloletnia ekspertka marki JOHNSON’S® . Autorka poradników i szkoleń dla położnych oraz rodziców z dziedziny pielęgnacji niemowląt. Redaktor naczelna magazynu dla położnych „W Czepku Urodzone”.

kosmetyki dla dzieci

Hasłem warsztatów było ,,Sprawdzone – Udowodnione’’.  Podczas spotkania dostaliśmy odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące kosmetyków. Nie da się ukryć, że to kontrowersyjny temat. Nie mamy zielonego pojęcia o kosmetykach, nie wiemy, co jest dobre, a co złe. Kierujemy się modą, opakowaniem, reklamami. Często powtarzamy hasła, które ktoś wypowiada z miną eksperta, choć nim nie jest. Nie sprawdzamy informacji, ale podajemy je dalej. Nie weryfikujemy naszych wątpliwości. Do teraz. 🙂

kosmetyki dla dzieci

Poniżej znajdziecie listę pytań, które prawdopodobnie nie raz zadawałaś sobie wybierając kosmetyki dla swojego dziecka. Albo dla siebie!

Oto lista pytań dotycząca kosmetyków dla dzieci, które młode mamy chciałyby zadać, ale nie wiedzą komu.

  1. Co to jest lista INCI i co ona oznacza?

INCI, czyli International Nomenclature of Cosmetics Ingredients. Lista składników danego produktu, która, zgodnie z obowiązującym prawem, powinna być dołączona do każdego produktu.

Pamiętaj – na początku składu zaznaczony jest składnik, którego jest najwięcej.

  1. Czy dziecko naprawdę potrzebuje kosmetyków od pierwszego dnia życia?

Skóra dziecka, ponieważ nie wydziela w pierwszych latach życia wystarczającej ilości łoju, wymaga przede wszystkim ochrony. Pielęgnacji skóry malucha polega głównie na delikatnym myciu oraz natłuszczaniu, czyli zapobieganiu nadmiernej utraty wody. Co więcej, kosmetyki dla najmłodszych, dla noworodków, łagodzą podrażnienia.

  1. Czy naprawdę lekko kwaśne pH w kosmetykach dla dzieci chroni skórę przed infekcjami?

Lekko kwaśne pH działa korzystnie na naturalną mikroflorę bakteryjną znajdującą się na skórze.

Przykładowo, mydło zasadowe może wysuszać i podrażniać skórę.

  1. Czy warto stosować olej mineralny?

Olej mineralny nie ma zapachu i koloru, jest fizjologicznie całkowicie obojętny dla skóry. Co ważne – nie podlega procesom psucia. Pewnie dlatego jest podstawą wielu produktów medycznych oraz leków.

  1. Co oznacza symbol PAO na etykiecie?

To skrót od ,,Period-After-Opening’’ – czyli termin przydatności do użycia po otwarciu opakowania.

  1. Kosmetyki dla dzieci

Mogą. Wystarczy, że do kosmetyku dostanie się… woda. Zanieczyszczenie produktu może wystąpić poprzez przenikanie do niego mikroorganizmów występujących w powietrzu, a także poprzez nabieranie np. kremu palcami.

  1. Czy kosmetyki dla dzieci są testowane na zwierzętach?

Od 2013 roku na całym terenie Unii Europejskiej obowiązuje całkowity zakaz przeprowadzania testów na zwierzętach.

  1. Co oznaczają skróty SLS i SLES?

SLS, czyli Sodum Lauryl Sulfate oraz SLES, czyli Sodium Laureth Sulfate, to anionowe środki powierzchniowe czynne o właściwościach myjących i pianotwórczych. Są całkowicie bezpieczne i zaakceptowane do stosowania w produktach myjących. Stosowane głównie w szamponach i żelach pod prysznic.   

  1. Czy ilość konserwantów użyta w kosmetyku ma znaczenie?

Dawka ma znaczenie!

Zbyt mała ilość konserwantów nie chroni produktu przed zepsuciem.

Zbyt duża ilość konserwantów może podrażniać skórę.

  1. Jaka jest różnica między kosmetykiem a dermokosmetykiem?

Przyjęło się, że tzw. dermokosmetyki to te sprzedawane często w aptekach, które przeznaczone są do pielęgnacji skóry np. atopowej.  Mimo że według ustawy, każdy kosmetyk charakteryzuje się takim samym stopniem bezpieczeństwa, bez względu na to, gdzie jest sprzedawany – w drogerii czy aptece.  

  1. Czy istnieją kosmetyki dla dzieci, które są wolne od składników chemicznych?

Nie ma rzeczy bez chemii, bo każda substancja na Ziemi jest substancją chemiczną.

Przyjęło się mówić, że substancje chemiczne to te wytwarzane syntetycznie. Faktem jest, że bezpieczne lub niebezpieczne dla zdrowia substancje chemiczne mogą być zarówno pochodzenia naturalnego, jak i syntetycznego.

  1. Czy obawa przed syntetycznymi składnikami w kosmetykach jest uzasadniona?

Nie.

Każdy kosmetyk musi być wykonany z surowców o potwierdzonym bezpieczeństwie. Nie ma znaczenia, czy te surowce są naturalne czy syntetyczne.

Surowce syntetyczne są zbadane i certyfikowane. Trudniej sprawdzić składniki naturalne, bo one nie są jednakowe, ich parametry mogą się różnić. W dodatku one mogą uczulać.  

  1. Skąd czerpać wiarygodne informacje na temat składników w kosmetykach?
  • kosmopedia.pl
  • cosmeticsinfo.org
  • nlm.nih.gov
  • IFRAorg.org
  • ncbi.nlm.nih.gov/pubmed
  1. Czy olej kokosowy lub oliwa z oliwek mogą zastąpić krem?

Nie, bo ani olej, ani oliwa nie są kosmetykami.

Mogą również działać na skórę komedogennie, czyli zatykać pory. Przy dłuższym stosowaiu na skórę oliwy cz oleju kokosowego, dochodzi do nadmiernego przesuszenia skóry – to przez duża zawartość kwasu oleinowego zawartego w obu tłuszczach.

  1. Co to oznacza, że produkt jest hipoalergiczny?

To znaczy, że formuła produktu została tak przygotowana, by zminimalizować ryzyko powstawania alergii.

  1. Czy w każdym kosmetyku musi znajdować się konserwant?

Konserwanty są niezbędne w produkcji kosmetyków, szczególnie tych zawierających wodę, gdyż to właśnie ona jest głównym środowiskiem rozwoju drobnoustrojów.

  1. Co to są emolienty?

Emolient to składnik kosmetyku lub też cały, gotowy produkt, który natłuszcza, nawilża i zmiękcza skórę. Emolientem jest np. olej parafinowy.

  1. Czy sama woda wystarczy, by umyć dziecko?

Sama woda nie zawsze usuwa wszystkie niepożądane substancje ze skóry. Przecież tłuszcz i brud nie rozpuszczają się w wodzie. Klasyczne mydło może podrażnić i przesuszyć skórę dziecka – dlatego rekomenduje się stosowanie delikatnych kosmetyków przeznaczonych dla dzieci.  

  1. Po co konserwanty w kosmetykach?

Nie zdajemy sobie sprawy, jak szybko bakterie i grzyby mogą zainfekować cały produkt. Nie tylko np. krem nie jest już świeży i nie działa tak, jak powinien, ale przede wszystkim jest niebezpieczny dla zdrowia.

Celem konserwantów jest zapewnienie czystości mikrobiologicznej produktu. Tak, by można było go bezpiecznie używać od otwarcia do wykorzystania całości.

A Ty jakie miałaś wątpliwości wybierając kosmetyki dla dzieci?

PS to był dobry dzień też dlatego, że byłam tam z Dominiką, Agą, Natalią, Patrycja, Monika i Sylwia. 🙂

6 komentarzy

  1. Najlepsze kosmetyki dla dziecka to Bambino. Od mydełka, przez kremy, po przede wszystkim szampon. I krem bez wody na mróz i chłodne dni od Nivea lub Emolium. Niestety, ale inne to porażka. Z Johnsonsa to tylko chusteczki nawilżane.

  2. Ad 8. Nie zgadzam się, SLSy podrażniają skórę. Stosowane od czasu do czasu owszem, ciągle – niespecjalnie. Nie rozumiem, czemu pcha się je na siłę do produktów dla dzieci, zamiast zastępować Coco Betainą na przykład. Wpis poza tym super, bo warto czytać składy, by wiedzieć, co samemu nakłada się na swoje twarz, ciało i włosy oraz, czym pielęgnuje się maluszka 🙂

  3. Johnson, używam lawendowego żelu , ślicznie pachnie, kojąco. Oliwki w żelu również używałam i była w porządku. Szampon do włosów Ziajka, nie przetłuszcza, poza tym używam na włosy oleju arganowego i jedwabiu. Fajne są tez kosmetyki Yope. Na sezon jesienno zimowy koniecznie cetaphil, tu już korzystamy obie, jedyny który porządnie nawilża przesuszoną skórę. Dzięki Monika za kompendium wiedzy:) Strach przed zapytaniem, tak był, pomogło gdy zaczęłam słuchać własnego dziecka i przestać się go bać.

  4. Mnie te kosmetyki uczuliły kilka razy (pieczenie skóry i à la wysypka). Może powinnam dać im drugą szansę, ale uraz pozostał. Za to wpis bardzo rzeczowy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *