
Jeśli nie wiecie, co ze sobą zrobić w takie upały, to albo rzućcie wszysko w cholerę i pójdźcie do Starbunia po Cold Brew Latte, która jest objawieniem na skalę światową, moim zdaniem. Przeczytajcie o moich sposobach na upały. Albo dajcie sobie 15 minut na umartwianie się, weźcie się do roboty i liczcie na to, że przyjdzie burza i wszystko w końcu wróci do normy. Czyli lato, ale takie, że da się znieść. Albo zajmijcie czymś umyłs, najlepiej 10 nowymi inspiracjami, najlepszymi, jakie dziś mogę dla Was mieć. Dzień dobry!
- Najbrzydsza, najbardziej żenująca rzecz, jaką ostatnio widziałam w necie. Ble fuj! Ale nie wiem czemu, bawi mnie myśl, że mogłabym w takich wywalać śmieci i chodzić po bułki i mleko. I czasem na pizzę.
- Ależ to jest piękne, cudne, niebywałe, olśniewające, zapierdające dech w piersiach! Złoty Most w Wietnamie.
- Wzruszyłam się czytając o agencji marketingowej Leżę i Pracuję. To jest agencja, którą tworzą osoby sparaliżowane i która zatrudnia osoby sparaliżowane. Firma, która daje szanse!
- ,,Jednego serca” w wykonaniu Krzysztofa Zalewskiego. Natalia i Paulina Przybysz jako chórek – genialne. Uwielbiam!
- Piosenkę Kasi Moś ,,Zatracam się” kiedyś wałkowałam non stop przez tydzień. Robiła mi bardzo. Wczoraj odkryłam wersję koncertową, z Kubą Badachem. Koniecznie posłuchajcie.
- To prawda! Żadna z nas nie będzie gotowała eko-bio-smo, gdy wraca po 8 godzinach z pracy, ma okres, migrenę i wszystkiego dość. Pierwsze, co każda z nas zrobi, to zadzwoni po pizzę! Przeczytajcie o zdrowym fast foodzie. Może to jakiś pomysł…
- Chciałabym mieć taką grafikę na ścianie. Czasem zazdroszczę innym talentu plastycznego, chciałabym być graficzką, robić ilustracje. Ale talent plastyczny u mnie się zatrzymał na poziomie wczesnego przedszkola . 🙂
- Kilka tygodni temu zastanawiałam się, jaką chcę mieć kanapę w salonie. Wybrałam nawet taką lekko retro, na drewnianych nóżkach. Ładna. Ładnie by wyglądała na zdjęciach. Ale rzucić się na nią, pms-y przeżywać, lody i popcorn żreć, uwalić się po pracy to przepraszam, ale chyba by się nie dało. Taką chcę kanapę. Co zajmuje połowę pokoju i można na niej spędzić weekend i wakacje, i cały rok nawet.
- Projekt, który zamienia miejskie hydranty w krany do picia wody!
- P. mi uświadomił, że nie mam co liczyć na to, by mieć w kuchni wielki stół, bo po prostu on się tam nie zmieści. Ja nie wiem. Próbować wcisnąć go tam na siłę czy szukać czegoś małego zgrabnego, czegoś jak ten stół?






