Wyłącz się!

Jeszcze niedawno moim marzeniem było zdystansowanie się, odgrodzenie od
szumu wokół mnie, od złych wiadomości, nieszczerych ludzi, negatywnej
energii. Odcięłam się i co? Znowu to samo. Nie ma stacji w tv, nie ma
ściany na FB, na której nie byłoby czegoś złego. Jakbyśmy byli wrzuceni
do bagna. Może niektórzy tak się czują, ale ja nie mam zamiaru.
https://www.tekstualna.pl/2016/02/wyacz-sie.html

Nie wiem, nie orientuję się, zarobiona jestem. Tak zazwyczaj reaguję,
gdy ktoś pyta mnie o to, co sądzę… Czy też macie wrażenie, że
otaczają nas tragedie, złe decyzje, nieszczęścia, ludzkie dramaty i
błędy?
Pamiętam, jak 10 kwietnia kilka lat temu spędziłam 24h
przyklejona do telewizora. Pamiętam, jak kiedyś spędziłam pół nocy
oglądając tvn24, gdy w Polsce zawrzało za sprawą ,,mamy Madzi”. Nic mi
to nie dało prócz obniżonego nastroju, pesymistycznych myśli,
niepotrzebnej zadumy. Zaczęłam rozmyślać, wczuwać się. Empatia razy
milion, a do tego spekulacje, sensacje, oburzenie święte, a jakże.
Piszę o tym, bo jestem zła. Non stop kolor natykam się na
nieszczęścia, a nie mam na to żadnej, najmniejszej ochoty. Ty też nie
musisz. Jeśli też potrzebujesz ukoić myśli od katastrof, które, masz
wrażenie, zaraz Cię dosięgną, jeśli boisz się wyjść z domu, żeby nie
kusić losu, jeśli nie wiesz, czy jesteś za, czy przeciw, czy wszystko ci
jedno… wyłącz się.
Nie muszę być na bieżąco ze wszystkim. I nie
jestem. Unikam negatywnych bodźców jak ognia. Nic mi się nie stanie,
jeśli nie będę wiedziała, jaka jest liczba ofiar i co nas zaskoczyło
ostatnio na arenie politycznej. Nie muszę wiedzieć, czyje imię przyjął
huragan, nie muszę…
Chciałam ostatnio zobaczyć film
,,Niemożliwe”. Nie dałam rady. Wyłączyłam po kilku minutach. Taki
ładunek emocji nie dla mnie. Odkąd jestem mamą, wszystko przyjmuję razy
sto.
W moim mieszkaniu nie ma telewizora, nie oglądam wiadomości
po 19:00, choć kiedyś uwielbiałam Fakty. Odwracam wzrok, gdy przypadkiem
zahaczę nim o jakieś wiadomości ze świata na głównej jednego z portali.
Ignorancja i wyparcie rzeczywistości? Nazwij to, jak chcesz. A jeśli
myślisz, że to dobra droga… wyłącz się.
To jest jedno z moich
marzeń i jednocześnie plan, który od dłuższego czasu staram się
realizować. Dla własnego spokoju. Dla świętego spokoju mojej rodziny
postanowiłam nie znać się. Wyłączyć się.
Jeśli tylko mogę,
wyłączam się od negatywnych informacji. Nie sprawi to, że one znikną.
Ale skupiając się na dobrej stronie życia, łatwiej jest żyć. Nie wiem,
czy to udowodnione naukowo, ale przeze mnie tak.
Jak zrobić sobie detoks dla głowy?
Zamiast ,,Niemożliwe” włącz ,,Nietykalnych”.
Zamiast plotkarskiej gazety przeczytaj National Geographic.
Zamiast horroru włącz komedię romantyczną, albo po prostu komedię 🙂
Zamiast wieczoru z fejsem zrób wieczór z kakao i książką pod kocem.
Zamiast wieczornych wiadomości zrób sobie kąpiel.
Odstaw
rzeczy, które zabierają Ci energię. Które angażują Twoje emocje w zły
sposób, straszą Cię, denerwują, martwią, rozpraszają. Na szczęście jest
na to sposób. Odstaw to, co dla Ciebie niezdrowe i zastąp tym, co
wpłynie na Ciebie kojąco.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *