wakacje nad jeziorem

Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na wakacjach na domku. Lenistwo nas ogarnęło straszne. Wprawdzie do morza jest dosłownie kilka kilometrów, ale jezioro to jezioro, klimat, jaki pamiętamy z naszych wakacji z rodzicami 🙂

Co robi Inula całymi dniami? Kąpie się z tatą w jeziorze, histeryzując raz po raz, gdy Tatowy chce ją włożyć do koła dmuchanego. Je zastraszające ilości borówek amerykańskich, pewnie liczy na wizę od Obamy… Kąpie się w profesjonalnym basenie, który do tej pory był wanienką z Ikei. Kradnie jabłka, każde nadgryza, co automatycznie wyklucza je do dalszego spożycia przez innych. Przyprawia nas o stres, gdy włazi i złazi z bardzo stromych, drewnianych schodów. Biega z gołym tyłkiem, a nocnik uważa za najlepsza zabawkę na świecie. Je kiełbasę z grilla pomrukując z zadowolenia. Bywa na gofrach z cukrem pudrem, na zapiekankach zresztą też. Pije hektolitry wody i po każdym łyku robi ,,aaaaaa”, jakby nie piła od zeszłego tygodnia. 
  
Lata w bawełnie przemysłowej, na boso. Je ziemię, tę ziemię… I jest ukochana jak zawsze 🙂 

Zawsze mamy szczęście do dobrych fotografów. Tym razem towarzyszy nam Paulina z SeeLove <3

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *