różowy dla dziewczynki… jednak :)

Jeszcze przed urodzeniem Inulki pytałam samą siebie, czy różowe dla dziewczynki? Zdania nie zmieniłam – połączenie mocnego różu, jednorożca i brokatu dalej jest dla mnie nie do przyjęcia. Co innego takie połączenia kolorów… Oto Inulka w stylówie letniej, pierwszej w tym roku 🙂

https://www.tekstualna.pl/2014/05/rozowy-dla-dziewczynki-jednak.html

Ale ulga – zrzucić z siebie szaliki, czapki, sweterki, kamizelki. Oczywiście o Inuli jest mowa. Zazwyczaj ubieramy dzieci cieplej, niż sami siebie. Ale teraz jest lato, szybkie, spontaniczne i gwałtowne lato – same lekkości dozwolone.

Apaszka w króliczki jest jeszcze mojej Mamy, prawdziwa perełka vintage ;D Mam jeszcze kilka takich chust, liczę, że spodobają się Inuli, bo mam zamiar ją nimi upiększać.
Lubię, gdy dzieci wyglądają jak dzieci. Gdy Marek [tak, ta boska stylizacja jest jego pomysłem] przyjechał po mnie do pracy, gdy zobaczyłam moje piękne, dziewczęce dziecko – byłam w szoku. Nie da się ukryć, że wałków do włosów nasza Córka na razie reklamować nie będzie, a w połączeniu z moim upodobaniem do szarości i granatów – często jest mylona z chłopcem. Tym razem nie mogło być mowy o pomyłce – dziewczyna jak się patrzy!

apaszka: vintage / body: pepco / spodenki: next / buciki: daniel

15 komentarzy

  1. Ja nie mam nic przeciwko getrom w pepę, o ile nie jest to wściekły róż, ale musi być to złamane np. biało-szarą bluzką w paski, do tego buty w neutralnym kolorze. Rowniez ubieram córkę w kolory, które większości nie kojarzą się z dziewczynką. Ale na litość boską nie ubieram jej jak chłopaka, w koszule w auta i spodnie moro , więc nie rozumiem dlaczego ludzie, jeśli nie widzą dziecka od stóp do głów na różowo, ewentualnie w sukience, to z marszu stwierdzają, że to chłopak. Żeby było śmieszniej, to córa nosi kapelusik w kwiaty z kokardką z tyłu, ale nic to. Chłopok jak malowany. PS te sandały Danel mają miękką podeszwę czy twardą? Jestem na kupnie 🙂 Renia

  2. Hehe..też tak kiedyś myślałam,iż brokat i jednorożec itd…to NIE NIE I NIE
    ale potem przychodzi fascynacja taka a nie inna bajka…takim a nie innym motywem bluzeczkowym…rośnie presja ze strony beneficjentów wspolprzedszkolnych bo bez różowego jednorożca przepadnie bycie gwiazda socjometryczna…i nie chodzi tu o bezmyślne kupowanie dziecku cos ze wzgledu na mode…ale w prewnym wieku starszym przychodzi czas kompromisu z własna córka 🙂

  3. Czekam na chłopca i już kupując wyprawkę zauważyłam, że rodzicom dziewczynek jest łatwiej. 🙂 Można im założyć różowy, granatowy, zielony i każdy dowolny kolor. Ja muszę uważać na to jaki wybieram, aby nikt nie miał w przyszłości wątpliwości. A nie ukrywam, że za niebieskim nie przepadam, więc nie ma go prawie wcale w nowej garderobie młodego.

    Przemyciłam zaś całkiem sporo fioletowego i czasem sama przed sobą się tłumacze, że dobrze zrobiłam i wszystko jest w porządku. Przed ciążą nie myślałam o tym, jak mocno kolory połączone są z płcią dziecka.

  4. A mój syn jest często mylony z dziewczynką. Bo np. ma czerwoną kurtkę i czapkę w kolorowe napisy oraz chustkę w dinozaury, no dziewczyna jak nic 😉 Jak był niemowlakiem to też często brano go za dziewczynkę, bo miałam dla niego beżowe i białe sweterki, kombinezony i czapki. Skoro jasne kolory to na pewno dziewczynka.

  5. Ja to nawet jak Marti w falbany ubierałam to ją czasem z chłopcem mylili i w drugą stronę, Adaś ubrany w chłopięca koszulę w kratę został nazwany dziewczynką. Dziecko dla wielu jest po prostu nie do określenia jeśli chodzi o płeć i chyba to w co jest ubrane nie ma znaczenia. Tylko czemu to tak matkę wkurza? 😛

  6. powiem Ci, że niebieski dla dziewczynki jak najbardziej ale różowego Antosiowi już bym nie założyła, może dlatego, że i tak już go mylą z dziewczynką 🙂 ostatni hit – spodnie hawajskie, świetne w kolorze błękitnym i co słyszę? " jak masz na imię dziewczynko? yhyho?! a bo ma spodnie w kwiatki" :/

  7. też unikam różu jak mogę.. dziwczynę poznasz po.. butach;) reszta równie dobrze mogłaby i na chłopcu być. szukam wlasnie letnich sandalków dla córy, musze pogrzebac bo tej firmy nie znam, a te dostepne w innych to koszmar albo cenowy albo jakosciowy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *