Czy nie jest tak, że prezenty dla dzieci to tak naprawdę
prezenty dla rodziców? (znaczy – cieszą oczy także i głównie rodziców haha). Czy Ina naprawdę ucieszy się z tego, co kiedyś jej
Mikołaj przyniesie, czy pomyśli w tej swojej małej główce, że wow, bomba,
Starzy się postarali w tym roku? Czy raczej – wolałabym kilo czekolady i
torebkę z ćwiekami.
W przyszłym roku będzie prezentowy szał, pewnie oszalejemy i będziemy chcieli
wszystko jej kupić…lub też przeciwnie, kupimy kilka rzeczy, ale za to takich ,,to
die for’’!
 1 // 2 // 3 // 4 // 5 // 6 // 7 // 8 // 9 // 10

Chciałabym, by Mała polubiła szmaciane lalki, by lubiła bawić się drewnianymi
klockami i rysować. Liczę na to, że za rok na widok prezentów obślini się z
radości… to chyba nie będzie trudne, fizjologicznie 🙂

 
Gwiazdka za niecały tydzień. Ina nie załapie się w tym roku
na prezenty, za to na pierogi, bigos, paszteciki i inne gadżety – i owszem. Ale
znalazłam kilka rzeczy, którymi chętnie obdarowałabym małą dziewczynkę. 
Oto mój subiektywny wybór prezentów dla Maluszki. Chciałabym
je kiedyś zapakować, przypiąć dużą kokardę i podpisać ,,dla Iny od Świętego
Mikołaja’’