
Ponieważ Kobieta ma rację [odnośnie poprzedniego posta], co przyznaję bez bicia, mam do Was prośbę.
Polećcie mi w komentarzach książki, które pomogłyby mi przyswoić instrukcję obsługi małego człowieka. Uratujcie mnie przed chorobą psychiczną i moją Córę przed zniechęceniem nic nie kumającą matką. Chciałabym wyjść z twarzą przed moim dzieckiem, a nie pełna kompromitacja już przy pierwszej kupie…
***
by the way – good morning!
ja już po pycha niezdrowym śniadanku







