Przeczytanie tych trzech książek zajmuje 45 minut. Format coś jak A6. Niektórzy mogą powiedzieć, że przerost formy nad treścia, bo treści rzeczywiście niewiele. Ale więcej nie trzeba. Te książki to skarb w mojej biblioteczce. Idealnie trafiają do mnie, mają gorącą linię z moją weną twórcza. Poprawiają mi humor, moja Święta Trójca 😛

Zaczęło się od:
Paul Arden / Cokolwiek myślisz, pomyśl odwrotnie (Whatever you think think the opposite)
Moja siostra, Emilka, znalazła ją na murku przy metrze gdzieś w Warszawie. Lubię myśleć, że książka czekała na nią, a potem trafiła do mnie, a ja nadal do niej zaglądam. Jest dla mnie o tyle inspirująca, że wielkanocny zajączek podarował też ją Hafiji i Marysi z oczekujac.pl
To ten typ książki, którą chciałoby się mieć zawsze przy sobie. Czyta się ją w 15 minut, pamięta przez lata. Ważna dla ,,kreatywnych”. Zbiór złotych mysli, anegdot, prawd i historii, które w pakiecie tworzą motywujący miks. Mnie ta książka zawodowo stawia do pionu.
Paul Arden / It’s not how good you are, it’s how good you want to be.
Podobne wrażenie, jak wyżej. Ta książka to kieszonkowa wena twórcza dla pracowników agencji reklamowych i innych kreatywnych bestii. Tak naprawdę Paul Arden Ameryki nie odkrywa, ale podaje to w taki sposób, w takiej formie, że ta książka staje się najlepszą witaminą dla znużonego umysłu.

 

 

Paul Arden / God explained in a taxi ride. 
Książka dla poszukujących, otwartych umysłów. Książka w ironiczny i zabawny sposób opisuje istnienie wiary,  Boga w naszym życiu.