nowe czy używane?

Wyprawka jest droga, szczególnie kupowana hurtowo, na
ostatnią chwilę. Wychodzi na to, że małe bejbi, które ma w poważaniu modę,
marki, gadżety i stylizacje, jest bardziej wymagające finansowo, niż jego
matka.
Ja osobiście jestem miss allegro i królową szmateksów.
Zapach środka odkażającego wprowadza mnie w iście łowiecki nastrój. Żal mi
kasy, poza tym uwielbiam uczucie satysfakcji, gdy uda mi się upolować coś w
moim mniemaniu extra.

No i przejdźmy do sedna – co z używanymi rzeczami dla
niemowląt?
Używane ciuszki tak, ale po dzieciach, które znam. Ostatnio Babcia uraczyła
mnie zestawem ubranek prosto z Włoch (od 3 miesięcy do 5 lat) – często
brudnych, zmechaconych i ogólnie fe. Mam nadzieję, że Babcia się nie dowie, ale
nie wzięłam nic. Ciiiii… Nie wiadomo, kto w tym chodził, czy dzieci były zdrowe
czy chore, gdzie to leżało itp. Niby można uprać, ale jakoś czuje wewnętrzny
bunt. Chyba nie chcę, by moja wysublimowana, wymagająca i luksusowa córka
chodziła w starych, spranych łaszkach.
Co Wy na to?
Co można kupić używane, a co lepiej mieć nowe? Pościel,
wózek, przewijak, butelki (!?), śpiochy, czapeczki?
PS. Używany laktator brzmi jak koszmar farmaceuty…

25 komentarzy

  1. ha, własnie przed chwilą dodałam posta odnośnie używanych ciuszków:)Jeśli chodzi o wyprawkę to miałam wszystko nowe, a teraz nie mam żadnych obiekcji przed kupnem ciuchów z drugiej ręki. Powodzenia!

  2. Jak wiesz my mamy sporo używanych rzeczy ale po znajomych dzieciach.
    Używany laktator to jakiś koszmar! w życiu bym nie używała tak samo używane butelki ( może same butelki to ewentualnie ale smoczki do nich to na 100% nowe!)
    Wózek używany to tylko taki w którym można wszystko zdjąć i wyprać. Jeśli chodzi o łóżeczko to moim zdaniem warto kupić używane ale już sam materacyk to koniecznie nowy bo inaczej to jakoś tak niehigienicznie 🙁 brrrrr aż mnie wzdrygnęło

    Co do ciuszków to z tych używanych wybieram tylko te, które nie są zmechacone i jakieś porozciągane. Wybieram tylko te co się nadają do noszenia i prezentują się przyzwoicie.

    Pościel, skarpeteczki czy używane smoczki czy laktator kojarzą mi się z używanymi pieluchami wielorazowymi – brrrrr

  3. Miałam też taki dylemat, jak Ty, ale jak zobaczyłam ceny nowych rzeczy to przestałam się zastanawiać 🙂

    Każdy straszył mnie, że na wyprawkę dla dziecka wydam minimum 5 tys. zł. Ale nawet, jakbym bardzo chciała to taką kwotę trudno jest wydać 🙂

    Nowy przewijak na łóżeczko kosztuje 50 zł
    Łóżeczko około 100 zł
    Ciuszki dla dziecka: w Tesco fajne 5-cio paki kosztują około 40 zł, czyli mniej niż 10 zł za sztukę. A ile 5-cio paków potrzebujesz na początek? Może 3 opakowania 🙂
    Tak na serio to z jednej strony są duże wydatki, ale pomyśl, że jak wychodzisz na kolację do knajpy to 100 zł zostawisz, jak nic 🙂 A później to 100 zł i tak ląduje w WC 😉 Więc lepiej kupić coś dla Brzoskwinki!!!

    Na wózku nie ma co oszczędzać, bo jak kupisz taki z niższej półki cenowej to po miesiącu go znienawidzisz, więc na wózek wydaj tyle, ile możesz 🙂

    KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!KUPUJ NOWE!

    1. to ja zakrzyknę KUPUJ UŻYWANE! ale nie wszystko 🙂

      łóżeczko – używane dawno wywietrzało z wszystkich niepożądanych chemii związanych z lakierem czy farbą. wystarczy je porządnie umyć i wywietrzyć. materac raczej nowy. odkształcają się, bywają przesikane/przeulewane 😉 na materac, pod prześcieradło, są duże wkłady higieniczne – polecam! żadne wpadki nie są wtedy straszne, materac na długo pozostaje nieskazitelny (żadna wilgoć się w nim nie pasie ;))

      ubranka używane, wielokrotnie prane, mają dokładnie wypłukane toksyny z bawełny… http://dziecisawazne.pl/dlaczego-warto-kupowac-w-second-handach/
      OCZYWIŚCIE nie mówimy tu o ubrankach kompletnie spranych, zdeformowanych, zniszczonych i… brzydkich 😉 ja z sh mam same rarytasy 🙂 (i z allegro)

      nie dałabym smoczków, butelek itp. używanych. z laktatorem też miałabym opory…

      poszewki, wózek – też spokojnie mogą być używane…

      jeśli prześladują Cię wizję bakterii – używane rzeczy zapakuj w worek i do zamrażarki! znajomy dermatol mi to polecał. zimno wybija bakterie, potem pranie i spokojna głowa. więcej szkody może zrobić ostry płyn do płukania i proszek. choć nagonki na proszki tylko dal dzieci nie popieram, od początku praliśmy nasze rzeczy razem, ograniczając po prostu chemię. dziecko nie ma uczuleń, skóra ok.

      no ale ja się tu rozpisałam i się wymądrzam, a decyzja, decyzja zależy od Ciebie 🙂 pozdrawiam!

    2. od dawna piorę Emilki ubrania w normalnym proszku i pł. do płukania i nic jej nie jest. ok pierwsze 4 m-ce stosowałam te typowo dziecięce, później stopniowo przechodziłam an dorosłe.

    3. to prawda wózek z niższej półki cenowej to jedno wielkei G… przekonałam się na własnej skórze i o ile gondola była ok, to spacerówka wielka porażka. kupiliśmy używaną, dobrą spacerówkę i wszyscy są zadowoleni.

    4. cieszę się, że Córka ma takie samo zdanie na temat wózka, jak ja 🙂
      bo każda mama wie, że z wózkiem jest się nierozłączną przez okres około 2 lat – chyba, że planujesz (albo tak wyjdzie 😉 ) następne dziecko to nawet 4 lata możesz być związana z 1 wózkiem 🙂

      ja zakochałam się w BEBECAR, mój model to Stylo Class 🙂
      wózek wybierałam 6 miesięcy, przeszłam przez wszystkie firmy. brałam pod uwagę nowe i używane. mam nowy BEBECAR, gwarancja 3 lata, jeździ po naszych "cudownych" chodnikach jak po maśle 😉 i co najważniejsze: jest miękki a to sprawia, że Gabi może w nim spać i nie skaczę w gondoli czy foteliku nawet, jak mam bardzo wysoki krawężnik albo duże dziury 🙂

      polecam:
      http://bebecar.pl/

      z pewnością znajdziesz idealny model dla Brzoskwinki 🙂

    5. my mamy casualplay s4 i jest rewelacyjny. amortyzatory są świetne, nie czuć wybojów, prowadzi się gładko jedną ręką, jest bardzo zwrotny. nowy kosztuje ok.1500-1600 a my kupiliśmy używany 500 zł, jest niezniszczony, wyprany, czysty, sprawny. dodatkowo oryginalny pokrowiec przeciwdeszczowy jest bardzo szczelny. polecam.

  4. A ja się z tym wózkiem nie zgadzam. My za nasz płaciliśmy całe 790 zł, Espiro Atlantic. 2w1. Kosztował tyle, bo to był model z 2010 roku, co generalnie mnie mało obchodziło, więc warto szukać. Przepraszam, ale nie widzę sensu wydawać 2000 zł na wózek, który pewnie i tak potem będziesz chciała sprzedać. A wtedy dostaniesz za niego max. 800 zł :/
    Butelki, pościel – nowe.
    Z paczki z Włoch zostaw sobie jednak kilka rzeczy, bo jak maleństwo zacznie pluć marchewką, to nie będzie ładnie 😛
    A szmateksy też uwielbiam, u nas dostawałam na Tymka body – jak nowe za 3 zł…

    1. Generalnie to mi zwisa marka wózka, czy będzie z turbo doładowaniem czy nie 🙂 Obawiam się, że nie będę umiała go wybrać, że w sklepie będzie ok, a po kilku spacerach okaże się, że jest zrobiony z ołowiu i ledwo go pcham;) jak na razie kryterium jest jego waga 😉

    2. dla mnie też głównym kryterium była waga, ale okazało się, że lekkie wózki są mniej trwałe…

      mieszkasz na piętrze? będziesz musiała wnosić wózek?
      ja na piętro wnoszę tylko fotelik z Gabi. cały wózek mam na parterze. a jak idę z Gabi na spacer w gondolce to znoszę ją na ręce do gądoli i wio na spacer 🙂
      jeśli nie będziesz wnosiła całego wózka na piętro tylko korzystasz z windy albo mieszkasz w domku to nie sugeruj się wagą tylko jakością wykonania wózka 🙂

    3. 2 piętro bez windy, przy czym prawdopodobnie też byłaby możliwość zostawiania wózka na półpiętrze:) Spoko, dam rade. Teraz ,,obczajam'' stronkę z wózkami, która poleciłaś 🙂

    4. I jak lookanie po stronie? 🙂
      Masz już jakiś upatrzony model?
      Chociaż i tak w necie to nie to samo, co na żywo. Ja w necie nie byłam przekonana do BEBECAR, ale jak go zobaczyłam w sklepie to już nie wypuściłam z rąk 😉

  5. A ja kupowalam Mlodemu bodziaki w SH , wozek tez uzywany na allegro i Mlody zyje i ma sie dobrze 🙂
    Oczywiscie wszystko ladnie wyprane , wozek tez 🙂
    Teraz Olo ma prawie 2 lata i 80% ciuchow z SH a my duzo zapszczedzonych pieniedzy na szczepionki np.
    Co do butelek to sie zgadzam, nie dalabym Mlodemu uzywanych…
    Pozdrawiam. 🙂

  6. butelki, smoczki, bodziaki, rajstopki, skarpetki zdecydowanie nowe, ale reszta używana jak najbardziej.
    lubię złowić jakąś okazję na allegro i kupić firmową, dobrą gatunkowo rzecz i niezniszczoną za małe pieniądze.
    wiele rzeczy mamy kupionych właśnie tam i nie wyglądają na używane.
    na nowe ubranka szkoda mi pieniędzy, kosztują fortunę.
    przykładowo sweter dla małego dziecka kosztuje min. 79 zł tyle co dla dorosłego. coś jest nie tak z tymi cenami…

  7. u nas wszystko było nowe – z dwóch powodów -:
    1. to taki, że dzieci koleżanek były już na tyle duże, że koleżanki zdążyły już wszystko oddać
    2. miałam jakieś poczucie, że muszę mieć nowe.

    I tak z perspektywy czasu wiem, że np: wózek mogłam kupić używany – tym bardziej, że Mała mało nim jeździła i teram mam nowy/używany wózek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *