jeszcze nie mama

Kiedy poczułyście się mamami? Po teście, po pierwszej
wizycie u lekarza, w sklepie z ciuszkami dla niemowląt, czy kiedy przestałyście
mieścić się w ulubione jeansy? A może wtedy, gdy męczyła zgaga i mdłości, gdy
dostałyście L4, gdy poczułyście pierwsze, niewyraźne ruchy dziecka? 
Ja poczułam się tak trochę mamą, gdy usłyszałam bicie serca,
gdy się okazało, że bije jak dzwon i że wszystko w jak najlepszym porządku. Gdy
usłyszałam, że waży 410 gram, czyli tyle, co 4 czekolady z orzechami.  Ale tak tylko trochę mamą, taką na pół
gwizdka, na ćwierć etatu… 
Im większy brzuch, tym bardziej mama? Im więcej się dzieje,
tym bardziej mama? Im bardziej widać, tym bardziej mama, czy im większa
świadomość, że nieuchronnie życie się zmienia – wtedy bardziej mama?
Kiedy?

16 komentarzy

  1. jak poszłam do lekarza kłócić się, że test ciążowy się zepsuł bo pokazuje jakieś dwie kreski, a on mi pokazał na monitorze 2 cm człowieczka z łapkami i nogami

  2. ucieszyłam się z 2 kresek. Lekarz na pierwszej wizycie mnie nastraszył, że to jeszcze nic nie znaczy i wcale nie muszę być w ciąży, że mogę samoistnie poronić, że dziecko nie będzie się rozwijać itd…Poszłąm do innego lekarza, ten od razu założył mi kartę ciąży 🙂 i wtedy się zaczęło….Ale tak na prawdę mamą poczułam się, gdy brzuszek zaczął rosnąć i biło serduszko dzidziusia.

  3. Jak zobaczyłam dwie kreski, a później najukochańszą kropeczkę na monitorze komputera:) I tak ciągle po trochu, z dnia nadzień, czułam się coraz bardziej i bardziej, gdy duma mnie rozpierała jak na usg Majka się na pępowinie huśtała, a później język wystawiła, a gdy już się urodziła i na mnie spojrzała to już w ogóle poczułam się Mamą przez wielkie M i wiedziałam, że już po uszy wpadłam i nie ma nic ważniejszego na tym świecie niż to maleństwo moje:)

  4. Ja poczułam się mamą jak usłyszałam porządne bicie serduszka i maluszek już jest taki calusieńki:) teraz jak widać już brzuszek to w ogóle czuję się mamą i gadam do brzuszka, że mamusia kocha maleństwo i w ogóle:)

  5. Ja poczułam się mamą, gdy Polka miała jakieś 1,5 miesiąca i usłyszałam od mojej teściowej uwagę nt. wychowania dzieci, co do której nie miałam zamiaru pozwolić, by została uskuteczniona na mojej córce. Poczułam wtedy, że to ja jestem mamą i nikt inny poza mną i moim mężem- tatą – nie będzie decydował o niektórych sprawach i to ja muszę jej bronić ZAWSZE, bo nie zrobi tego nikt inny.

  6. Bicie serca, ruchy – ptzybliżały mi tę abstrakcję. Nie był to też moment, gdy ten mały, wątpliwej urody, obślizgły i fioletowy stwór powędrował na mój brzuch. Jakoś stopniowo to się stało.

  7. BICIE SERDUSZKA – o tak! Miałam łzy w oczach leżąc na kozetce o Ginia 🙂

    Ciuszków nie kupowałam. Moja Mutti mnie wyręczyła 😉

    Pierwsze ruchy dziecka w brzuchu – czujesz, że to Twoje dziecko i że będzie z Tobą na zawsze, na dobre i na złe a Ty jesteś jego Mamą.
    Później szkoła rodzenia, która obudziła we mnie instynkt macierzyński i z tygodnia na tydzień byłam coraz bardziej rozbujana jako Mama 😉

    Ale TAK NA SERIO poczułam, że jestem Mamą, kiedy zobaczyłam Gabi w szpitalu 🙂 To najcudowniejsze uczucie na świecie, kiedy widzisz SWOJE DZIECKO! Będziesz w niebo wzięta!!!

  8. Po zrobieniu testu. To było takie lekkie przerażenie… ojej jestem MAMĄ?! TĄ mamą, którą się straszyło podwórkowych łobuzów słowami "jeeesteeeśś u maaamyyy… maaaaamooooo!!!!". No a jak już zobaczyłam małą fikającą fasoleczkę, to łzy w oczach i ojeeej. Potem jak już było 20tc USG, to ojeej będę MAMĄ MAI <3. Jak mi ją położyli na brzuchu, to była myśl "no.. jestem mamą i zawsze już będę się o nią martwić".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *