Jeszcze bardziej wyrodna

Złapałam się na kolejnych niedociągnięciach. Za dużo myślę,
zauważyłam. 
Niedawno zwierzyłam się z bycia wyrodną  matką. To jeszcze nie koniec, bo wymyśliłam,
że:
  • maluję paznokcie ciemnym lakierem. Co się z tym wiąże –
    wdycham opary zmywacza, choć przysięgam, staram się na bezdechuJ Ale nie farbuję
    włosów, czyli może lakier zostanie mi wybaczony!

     

  • piję kawę.
    Latte my love. Tak raz na dwa, trzy dni. 
  • jeżdżę autem w zwykłych pasach. Ale, ale, żeby nie było,
    zawsze się zapinam. 
  • ściskam się z psem, a czasem i kotem. Zarazki i bakterie
    otaczają mnie! 
  • kąpię się w bardzo ciepłej wodzie. Nie w wannie, a pod
    prysznicem, ale u mnie ciepła woda to dla innych prawie wrzątek. Zamiast na
    brzuch, leję sobie na plecy. Liczy się na plus?
I co? Już bardziej wyrodna jestem niż ostatnio?

21 komentarzy

  1. Już Ci niewiele brakuje:)

    Ja do tego wszystkiego co piszesz to ja dorzucę od siebie:
    – piję małą kawkę z mlekiem codziennie ale Hafija twierdzi, że to nie szkodzi:)
    – farbuję włosy
    – od czasu do czasu popijam karmi
    – śpię na prawym boku
    – zapinam normalne pasy w aucie bez nakładek, a ostatnio to nawet miałam kontrolę trzeźwości:)
    – chodzę na obcasach
    – jem ostre potrawy
    coś bym jeszcze na pewno wymyśliła:)

  2. eee tam u mnie kawa na porządku dziennym, a odkąd karmię to nawet dwie, do tego full słodyczy i smażony schabowy, nie polecam ze względu na rozmiar tyłka po porodzie, natomiast dziecko dało radę 🙂

  3. Dopiero w ciąży bardzo regularnie maluję pazury;)
    Codziennie piję poranne wiadro kawy z mlekiem (rozpuszczalnej), a po obiedzie – czasem małą lub espresso.
    Autem przepasana jeżdżę.
    I wiele innych – wyrodnie pozdrawiam – sporo nas tu takich! Może i dzieci z tego normalne wyjdą – warto zaryzykować;)

  4. ja tam przesiaduję w wannie z gorącą wodą… dzień w dzień…

    nie zapomnij zmyć paznokci jadąc na porodówkę ha,ha,ha…

    a co do kawy – chyba kiedyś pisałaś, że pijesz taką, co to więcej mleka niż kawy, więc rozgrzeszam 😉

  5. oj jeszcze ci brakuje:)))
    najwazniejsze że jestes świadoma… jak malujesz paznokcie na ciemno to w razie wizyty w szpitalu, wyproszą cie i pozwolą ci wrócić tylko ze zmytymi paznokciami…

    1. Nie do końca bez sensu. Chodzi o to, że po porodzie któraś tam z możliwych komplikacji (mój mózg karmiący nie pamięta, co dokładnie) objawia się w pierwszej kolejności siniejącą macierzą pod paznokciem. Ciemny lakier uniemożliwia wtedy szybką diagnozę.

  6. Macie może ochotę wziąć udział w candy i wygrać fajną, spersonalizowaną bluzeczkę lub body, z krótkim lub długim rękawkiem? Jeśli tak to zapraszam:
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/uwaga-konkurs-mikoajkowy.html

    A może chcielibyście stać się posiadaczami ciekawej książeczki z bajkami, albo pięknej zakładki do książek ze zdjęciami przez Was wybranymi? Myślę, że to mogłby byc wspaniała pamiątka lub prezent. Spójrzcie sami:
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/10/mikoajkowe-candy.html

    Serdecznie zachecam do wspólnej zabawy i bardzo przepraszam za spam…
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *