Chciałabym nauczyć ją, że…

Ostatnio ktoś zadał mi pytanie, czego chciałabym nauczyć moją Córkę. Z marszu powiedziałam, by była dzielna, odważna, nie opierała swej wartości na zdaniu innych. Co robię, by to wiedziała? Jestem dla niej i daję jej przykład.
https://www.tekstualna.pl/2014/12/chciaabym-nauczyc-ja-ze.html

Chciałabym, by Ina wiedziała, że:
Dobro wraca. I to jest prawda. Chciałabym, by Ina miała wokół siebie takich ludzi, jak ja mam teraz. Przyjaźń nie jest wyświechtanym frazesem. Jest, po prostu. Bez względu na kilometry. Chciałabym, by Ina łączyła ludzi, by ufała ludziom. I zawsze mogła na nich liczyć, bez względu na okoliczności.

Bądź wdzięczna.  I spłacaj dług wdzięczności, Córko. Ja mam teraz wielki, spłacę go do ostatniego uśmiechu, do ostatniej herbaty i rozmowy. Z przyjemnością!

Prawda jest dobra. Pewnie nie zawsze, ale często się przydaje 🙂 Ułatwia życie i jest dobrym drogowskazem. I pozwala spać spokojnie. 
Dobrze jest rozmawiać. Lepiej się wygadać, niż tłumić emocje. Rozmawiając poznajesz też ludzi. Rozmawiając dajesz się poznać. 
Szanuj ludzi! Ale to żadna rewelacja, prawda? Czasem mi się wydaje, że ludzie  tym zapominają, jak ważny jest zwykły szacunek, nawet podstawowa wersja. Basic.

Jesteś najlepsza, po prostu. Ina jest bystra, odważna, mądra, śmiała, ciekawa świata i to jest jej kapitał na dziś. Jestem przekonana, że z każdym rokiem będzie go coraz więcej!   

Nie wiem już, czyj to cytat. Już chyba nikt tego nie wie, ale nieważne. Jest dobry.
Nie
mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się
arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu,
gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie
zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i
wymagań każdej natury.

Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania
tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą
uśmiechnąć się do mnie. Już nie spędzę ani minuty na tych, którzy chcą
manipulować. Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem, hipokryzją,
nieuczciwością i bałwochwalstwem. Nie toleruję selektywnej erudycji, ani
arogancji akademickiej.

Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę
konfliktów i porównań. Wierzę, że w świat przeciwieństw i dlatego unikam
ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie
lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie
wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. Mam trudności z
zaakceptowaniem tych, którzy nie lubią zwierząt. A na domiar wszystkiego
nie mam cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją
cierpliwość.

Ja dopiero teraz się tego uczę. Chciałabym by Ina wiedziała to zawsze, że warto cenić swój czas i swoje emocje, warto jeść tylko to, co smakuje i słuchać tego, co warte. I całować się tylko z fajnymi chłopakami 🙂 
fot. 1/2

21 komentarzy

  1. Piękny i trafny wpis, ja wczoraj zdobyłam się na szczerą rozmowę, które odkładałam, a nawet zastanawiałam się czy nie lepiej zostawić pewne rzeczy takie, jakie były. Rozmowa jest ok i nikt nie gryzie. A co masz na myśli mówić, że Ina ma dług?

  2. Jeśli Ina będzie obserwować mamę i brać z niej przykład, to wyrośnie na dobrą, dzielną, mądrą i odważną kobietę. Stylową i zabawną do tego ;))

  3. juz chcialam sie pytac czy to Ty na zdjeciah ale zauwazylam przypisy! Na pierwszym zdjeciu mozna sie pomylic… 🙂 Madrze napisane, a cytat piekny i wazny, niezaleznie do kogo nalezal, kazdy powinien sie nim inspirowac!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *