42, 43, 44 / 52

Dzieci są najmilsze wtedy, kiedy śpią? Tak, ale przez pierwsze pół godziny. Potem zaczyna się rytuał zaglądania, dotykania, podziwiania. I czekania, kiedy się w końcu obudzi!

https://www.tekstualna.pl/2014/11/42-43-44-52.html

A to pocałuję, a to powącham, sprawdzę, czy oddycha i czy jej ciepło. Jak już wypiję zaległą kawę i sprawdzę mejla, zaczynam się zastanawiać, kiedy się obudzi.  Zerkam co chwilę…

7 komentarzy

  1. Hehe, wczoraj cały dzień przeżywałam mordęgę z nieodkładalnym Pulpetem. Dziś z rana zasnął bez żadnego lulania, ot tak przy cycku. Właśnie mija pół godziny i musiałam się powstrzymać, aby nie wstać i nie zaglądnąć. Wstając zobaczyłam Twój post 😉

  2. O nie już dawno mi przeszło, śpią – znaczy w końcu mam spokój i czas dla siebie. Jak dla mnie dzieci zawsze śpią za krótko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *