39/52

Czym pachnie Wasze dziecko?

https://www.tekstualna.pl/2014/10/3952.html

Moja Córka pachnie… masłem. 
Za każdym razem, gdy ściskam Inę, jest aktualnie po konsumpcji jakiejś kanapki. Je całą sobą i potem smakowicie pachnie 🙂 Inula smakowita deluxe. 
Jest ktoś, kto pobił mnie w łakomstwie. Po pierwsze, budzi się panna Ina w nocy, kolo 3:00, i wymaga pierwszego śniadania. Zazwyczaj jest to jabłko, które pałaszuje w łóżku, koło nas. Wyobraźcie sobie cichą noc i mlaskanie, siorbanie i wgryzanie się w jabłko. Tak…
Koło 6:30 jest drugi głód, który trzeba zaspokoić natychmiast. Ina idzie do kuchni, bierze swoją miskę i czeka pod lodówką, wskazując palcem, na co ma ochotę. Proste, co? 
Tak u nas wygląda namawianie Inulki do jedzenia, taki z niej niejadek. Dziś tak bardzo nie chciała jeść, że potem wegetowała pół godziny plackiem na dywanie, unosząc wielki bebzon wypełniony makaronem i truskawkami z kompotu.

17 komentarzy

  1. U nas też nie trzeba synka do jedzenia namawiać. Trzykrotne "je" i już mama z tatą wiedzą o co chodzi! Myślę, że BLW jest tego powodem. Zawsze eksperymentuję, kombinuję różne zestawienia smakowe i Milan je nawet ostre czosnkowo potrawy 🙂 Trzeba tylko dziecku dać możliwość. prawda Tekstualna? 🙂 Pozdrawiamy Inulcię!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *