6 miesięcy z Iną

21 stycznia, czyli pół roku temu, o 18:25 efektowne entrée zrobiła Ina. Czekała na nią cała rodzina. Pierwszy przywitał ją Tata, potem Babcia z Dziadkiem, czyli moi Rodzice, potem ja, a później szybko przyjechali Rodzice Marka i Seweryn.
Przez te pół roku dwa razy zmieniły sie pory roku, mieszkałyśmy w Olsztynie przez jakiś czas, przemeldowałyśmy się do Gdańska. Byliśmy w Warszawie, Karkonoszach. Chyba ze sto razy zrobiliśmy trasę Gdańsk-Olsztyn, Olsztyn-Gdańsk.Wszędzie razem.


To dla nas ważny dzień. Pojechaliśmy do Gdyni, do niecodziennego miasta. Fajnie było, no cóż – jest impreza, Ina stawia 🙂
Zabraliśmy ze sobą Martynę, z Bread Pitt Blog, po której, tak podejrzewamy, Ina odziedziczyła lekką rudość włosów:) Najpierw zameldowaliśmy się w Chwila Moment, czyli restauracjo-bistro-piekarni, gdzie klimat jest niesamowity, muzyka gra, leżaczki czekają, jest chill i jest out. A potem piwo z sokiem (0%), spacer deptakiem, sok pomaranczowy na drogę i… do domu:)
Kochana Córeczko, dziękujemy, że wybrałaś nas na swoich rodziców. Codziennie staramy się, byś miała najlepsze dzieciństwo. Bardzo Cię kochamy, nasza najbardziej pyzata Pyzulko. <3 

27 komentarzy

  1. Wszystkiego dobrego dla Iny-szczesciary, z takimi rodzicami 😉
    Ps. Juz któryś raz widzę u Ciebie, Monika, taki faaaaajny tshirt, skąd Ty je bierzesz? :))

  2. kochana 🙂
    jeszcze więcej wspomnień no i … oby kolejne miesiące nie uciekały Wam przez palce,
    byście mogli nahapać każdą minutę, każdą sekundę waszego szczęścia 🙂

    :* wszystkiego naj!

  3. I ja muszę się wybrać do tego wspaniałego miejsce, wszyscy je polecają:)Ina rośnie szybciutko, pamiętam ją ze spotkania mama nigdy nie jest sama, wydawała mi się taka malutka, a przecież to nie tak dawno było;)

  4. Pyzulka jest przeurocza, chociaż pewnie za chwilę zacznie się ruszać i pyzy odejdą do lamusa 🙂
    Trudno nie cieszyć się z Wami tymi 6 m-cami po przeczytaniu tekstu.
    A miejscówkę też doceniam ale nie w weekendy 🙂 i omlet ze szpinakiem ol de tajm!

  5. Potwierdzamy, że fajne miejsce, my byliśmy na górze, super miła pani kelnerka, a przed lokalem ławka, z której leci Trójka, no i to piękne drzewo. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *