TOP 10 obecności w social media (gdy szukasz pracy)

https://www.tekstualna.pl/search/label/mama%20w%20pracy

Albo się pracy szuka, albo się nie szuka. Wprawdzie można szukać tylko trochę, albo szukać od 10:00 do południa, albo w przerwie na lunch… ale zazwyczaj szukanie jest procesem dość absorbującym. Tydzień temu, razem z Marysią z art attack {be inspired} prowadziłyśmy warsztaty w gdyńskiej Strefie Startup w PPNT w Gdyni, jak wykorzystać social media, by znaleźć pracę. Niby proste, ale nie zawsze pamięta się o wszystkim.   

Top 10 dobrego wizerunku w social mediach. Czyli co musisz zrobisz,
by znaleźć pracę lub by praca znalazła Ciebie.

1.       Pamiętaj, że Twój prywatny profil jest w
rzeczywistości bardzo… publiczny
Nie chodzi tylko o zdjęcia z upojnej
imprezy, głębokie dekolty czy mały skręcik na balkonie. Szczególnie na
Facebooku masz okazję się pokazać… z bardzo złej perspektywy. Załóżmy, że
przyszły pracodawca nie ma poczucia humoru i nie zrozumie, że to #ironia czy #sarkazm (czego część Czytelników, swoją drogą, też nie rozumie). Nie
zrozumie, że lajkując profil Breivika, tak naprawdę nie jesteś jego fanem.
Nie zrozumie, że wpisując w swój katalog książek przykładowo ,,SM lover’’,
wyśmiewasz ten tytuł (i nie o social media tu chodzi, o nie…). Dlatego albo pilnuj się, albo zmień ustawienia profilu na
prywatny.
2.       Daj znać, że szukasz pracy
To nie wstyd, że szukasz pracy. Jeśli
dołączyłeś do jakiegoś forum, działasz w grupie dyskusyjnej, stale siedzisz na
Facebooku – napisz, że szukasz pracy. A może właśnie w tym momencie ktoś WAŻNY
zobaczy Twój post? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, daj sobie szanse! Nasza koleżanka, zanim trafiła do Brandish, zrobiła na Facebooku fan page ,,Chcę pracować w Brandish”. Mówisz-masz 🙂
3.       Podlinkuj swoje cv
Wysyłasz tradycyjne cv – świetnie. Wysyłasz
je razem z linkiem do swojego wirtualnego cv – jeszcze lepiej! Pamiętaj, że
pracodawca otrzymuje dziesiątki życiorysów, ponadto rzadko ma czas na skupienie
się nad życiorysem każdej aplikującej osoby. Ułatw mu zadanie, wyślij też link
np. do swojego profilu na Goldenline. Pamiętasz, że w tym serwisie zbiera się
także referencje? Widzisz w tym potencjał? Możesz pójść dalej i zamiast tradycyjnego cv wysłać własnoręcznie zmontowany filmik. Pozdrawiam kolejną Brandishową koleżankę, czółko Ewa 🙂
4.       Zbieraj referencje
Kolekcjonuj je z taką samą pasją, jak
zbierasz lajki pod swoimi zdjęciami na Facebooku.  To nie tak, że ułatwią pracodawcy życie. One
przede wszystkim są Twoją największą wizytówką, Twoim +10 do lansu.
5.       Uzupełnij swoje profile
Nic tak na pracodawcę otrzeźwiająco nie
działa, jak kilka miesięcy wyjętych z Twojego zawodowego życiorysu. To świadczy
o Tobie, że albo nie traktujesz poważnie swojej kariery, albo jesteś leniwy,
albo (najlepsza opcja) przerwa była spowodowana chorobą. Jeśli przez dłuższy czas nie możesz znaleźć pracy, wypełnił lukę szkoleniami, darmowymi kursami, warsztatami. Pokaż, że choć nie pracujesz, to się starasz, uczysz się. 
6.       Stwórz portfolio
Pokaż to, co masz najlepsze, daj się poznać
z najlepszej strony. Zbierz w jednym miejscu to, z czego jesteś dumny. Może masz bloga, na ktorym przedstawiasz swoje dzieła, obrazy, ręcznie robione zabawki?
7.       Rozmawiaj, bądź aktywny
Nazwijmy to networkingiem w necie. Nie bój
się pytać, uczestniczyć w branżowych dyskusjach, prosić o radę, pokazać swój
punkt widzenia. Przedstaw się, poznaj osoby, które pracują na Twoim wymarzonym
stanowisku. Po prostu dołącz do ,,branżuni’’.
8.      
Śledź
profile z branży, w której chcesz pracować, albo firmy, która Cię interesuje
.
Bądź na bieżąco. W pierwszym przypadku
szybciej dowiesz się do wolnym wakacie, w drugim –  pokażesz, że Ci zależy. Warto! Aha, nie zapomnij wpaść na FB na profil ,,Słówka, które musisz znać, jeśli chcesz być w branży”.
9.       Nie wypowiadaj się negatywnie o swoich
byłych pracodawcach.
Twój przyszły pracodawca może kiedyś też
będzie twoim ex, a na pewno nie chciałby czytać o sobie złych opinii. Myśl
taktycznie i zabezpieczaj tyły!
10.   Pamiętaj o celu – znalezieniu pracy!
To jest najważniejsze. Może nie jest tak, że
wszystkie chwyty dozwolone, by znaleźć pracę, ale na pewno warto skorzystać z
powyższych 9 rad, by trafić w 10-tkę i zdobyć pracę marzeń! Do tego dodałabym jeszcze opcję BLOG – można się chwalić nie tylko modnie ubranym dzieckiem, wózkiem czy dobrze usytuowanym mężem, ale przede wszystkim talentem, doświadczeniem itp. 

Jesteśmy też tu: instagram // facebook // pinterest // twitter

21 komentarzy

  1. Masakra, Twoje wpisy to odpowiedź na moje potrzeby i myśli albo kalka mojego życia, tylko oczywiście ładniejsza, fajniejsza, barwniejsza, bogatsza, bardziej kreatywna etc. życie generalnie jest piękne, oczywiście nie moje, ale jednak… 😉 pozdrawiam Cię serdecznie i naprawę się cieszę, że mogę Cię czytać, ahoj / Renia

    1. nie znasz mnie, nie wiesz co dokładnie robię, więc nie możesz wiedzieć czy się nudze czy nie, czy pracuję czy nie, co robię, z kim i za ile. Nie oceniaj.

    2. praca pracy nie równa, równie dobrze można nudzić się na nudnym stanowisku. A na macierzyńskim można dla przykładu wyciskać wtedy życie jak cytrynkę – kontynuować kursy doszkalające, przebranżowić się z pracy bez powołania, na taką, która przynosi dużo więcej, niż dochód. Matka, matce nie równa, pracująca nie zawsze znaczy spełniona.

  2. Monika czy uważasz że można znaleźć pracę w branży (branżuni) social media nie mając wykształcenia kierunkowego (tylko takie kompletnie kompletnie odległe i niezwiązane).
    Dorota

    1. tak. Liczy się doświadczenie. Nawet to, że prowadzi się systematycznie bloga jest plusem, że do bloga prowadzi się profil na FB, który ma kilka tysięcy Fanów. Przykład – Marysia z art attack {be inspired}. Studiuje coś totalnie dziwnego haha ale chciałam, by to właśnie ona była moją praktykantką (jak to brzmi). I sprawdza się doskonale!

    2. dzięki za odpowiedź, wlała we mnie dużo nadziei i zapału do pracy 🙂 bardzo lubię Twoje motywacyjne posty i zainteresowaniem śledzę to co tam sobie kombinujesz w internetach:) Ja na razie zaczynam, prowadzę jeden fanpejdż na fb i wkręca mnie to. Blog jest kuszącą sprawą, ale nie chcialabym upubliczniać informacji i wizerunku mojej rodziny, a bez tego chyba ciężko zainteresować czytelnika. Co o tym myślisz?
      Pozdrawiam gorąco,
      D

    3. oczywiście, że nie. Moim zdaniem liczy charyzma, temat, talent, fajny sposób pisania – blog bedzie fajny nawet bez ani jednego prywatnego zdjęcia. Jeśli potrzebujesz pomocy napisz mi mejla;)

  3. Na facebooku jest przykładowo grupa, do której dołączają ludzie szukający i oferujący pracę w moim mieście.

    Co drugi post wygląda tak: "Mam 25 lat i szukam pracy od poniedziałku do piątku za minimum 2000 zł – info na priv". Zero informacjo o sobie, o tym, co dana osoba ma do zaoferowania firmie.

    Gdy pracodawca zamieści tam ogłoszenie i prosi osoby zainteresowane o przesłanie CV na maila, to pod postem połowa komentarzy to: "proszę o szczegóły na priv".

    Nasze społeczeństwo jest strasznie leniwe i roszczeniowe…

  4. Mnie by ucieszyła praca nawet za najniższa krajową, ale umowa o pracę. Chcę mieć pewność, że dostane wypłatę za miesiąc. Chodziłam na rozmowy, gdzie miałam teksty " jeżeli nie zrobisz limitu nie dostaniesz podstawy" chociaż na początku rozmowy mówiła, ile będzie za godzinę. Krętactwo wśród pracodawców jest różne i to, że ktoś nie może znaleźć pracy nie świadczy o lenistwie tylko o braku normalnych pracodawców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *