10 nowych inspiracji #89

Hej!

Zaczyna się właśnie tydzień bliskości z moim dzieckiem. Wiecie – są takie momenty, gdy przedszkole jest nieczynne z powodu wakacji (ale mi powód… haha). Także od dziś pracujemy w duecie. Ina i ja.

Także kawa w dłoń, uśmiech na twarz, cierpliwość na wierzch i ,,jedziemy, Kochani!”.

  1. Nie wiem, czy jest to dla mnie osiągalne. Pewnie jest, ale wydaje mi się to strasznie trudne. Nie mam problemu z ograniczaniem rzeczy wokół mnie. Ale czy udałoby mi się dbać o to tak bardzo? Przeczytajcie o życiu ,,less waste”.
  2. Na tego ślimaka zareagujecie tak samo, jak na kotki w internecie. Słodziak!! 😀
  3. O silnych matkach. Takich naprawdę silnych, nie tylko w teorii. W szpitalnej praktyce.
  4. Poradnik remontowy dla kobiet.
  5. Tak bardzo TAK. Ja bym w czymś takim chodziła śmiało. Choćby dziś, w poniedziałek.
  6. Właśnie skończyłam pierwszy sezon ,,Westworld’‘. Ej, spoko historia. Przypomina mi trochę ,,lostów” 🙂 Oglądaliście? 🙂
  7. Nie sądziłam nigdy, że na topie mojej dziennej plejlisty będzie piosenka country. No to było zgoła niemożliwe. A tu proszę – ,,My Silver Lining”, my love.
  8. Myślę o tych moich ścianach. Szukam starych ramek wciąż i wciąż. Ciekawe, czy uda mi się osiągnąć kiedyś taki efekt?
  9. Znalazłam profil fajnego artysty. Zamiast jednej rzeczy, podrzucam Wam całość, sama nie wiem, co wybrać, co podoba mi się najbardziej. Gummy Gue.
  10. Co za sklep! Kupowałabym. No i sama taki bym chciała mieć. Ale fajny pomysł. Kurczę, tylko ja nie mam firmy… Coś się wymyśli. 🙂

5 komentarzy

  1. Nooo, mi się ostatnio zdarzyło posprzedawać kilka książek. I…. jak już skumałam aplikację Allegro to mi się to nawet spodobało więc, można powiedzieć, że wprowadzam less waste 😀
    Jakbym miała kompankę do tego, to mogłabym się na serio zająć remontami. Poważnie.
    Przymierzam się na Westworld. A Lostów kochałam mega!

  2. ooooooo! Też kilka dni temu skończyłam pierwszy sezon Westworld i tez mi się w głowie pojawiło lekkie skojarzenie z Lost. Choć wydaje mi się nieco nierówny – momentami mnie jednak wkurzał i się dłużył, żeby za chwilę znów zaintrygować. Ale od czasu oglądania Lost z zapartym tchem minęło wiele lat i wiele obejrzanych seriali. Dziś chyba nieco trudniej jest mnie aż tak wciągnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *