Spotify
logotyp Tekstualna

Monika Pryśko

Monika Pryśko - Tekstualna

  • Blog
  • Sklep
  • Newsletter
  • Książka
  • O mnie

DSCF0040

7 marca 2018

MONIKA PRYŚKO

Monika Pryśko

Monika Pryśko


Lubię zaczynać od nowa. Jestem w tym naprawdę dobra. Lubię też wspierać inne kobiety, słuchać i motywować.
Podkreślam, jak ważna jest niezależność oraz to, że na rozwój zawsze jest czas. Każdy potrzebuje dobrej
energii #nadobrypoczatek.

Spotify
Mój podcast

Mój podcast

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ
spotify
BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

zapraszam do newslettera

Tekstualny newsletter

Trwa zapisywanie...

Bardzo się cieszę, że jesteś na mojej liście! Witam Cię serdecznie. 

Inspiracje

Jak wybrać uczelnię, która stawia na jakość? Doradzamy, na co zwrócić uwagę na przykładzie WSKZ

Luźne myśli

Syndrom oszusta to mój hamulec ręczny

Luźne myśli

Wszystko się ułoży. Bo zawsze się jakoś układa. 

about

Cześć :)

Na dobry początek - cieszę się, że jesteś na moim blogu. Do poczytania!

Archiwa

Facebook Fanpage

Follow my blog with Bloglovin

Kategorie

  • Comfort food
  • do pobrania
  • Dziecko w rozwodzie
  • felieton
  • Inspiracje
  • Jak to napisać?
  • kobiece historie
  • less waste
  • Lifestyle
  • Luźne myśli
  • Macierzyństwo
  • marka bardzo osobista
  • Mieszkanie
  • Niezależność finansowa
  • podcast
  • Podróże
  • Praca
  • Reportaż
  • Rozwój osobisty
  • Zdrowie
  • Związki

Polityka prywatności 

    Śmiechy chichy, ale tu się dzieje dramat!Wyobra Śmiechy chichy, ale tu się dzieje dramat!Wyobraźcie sobie. Ideał, zabawny, dobrze rokuje na przyszłość i mówi sąsiadom dzień dobry, ale... ma ,,zwei koty’’, a ty masz alergię.W dodatku, gdy pytasz, czy pozbędzie się kotów (no przecież...), on wcale nie mówi od razu, że jasna sprawa, daj mi kwadrans.Już jej nieśli suknię z welonem. Już cyganie czekali z muzyką.A tak serio, to niektórzy mają alergię na koty, inni na dzieci, a jeszcze inni na pracę czy wierność. To przykre, tak bywa. Ale jak już się zakochiwać, to w kimś, kto nie ma uczulenia na to, co dla nas jest w życiu bardzo, bardzo ważne.(Fragment pochodzi z 1 odcinka holenderskiego Love is Blind)
    Każda z nas w głębi duszy chce być dla kogoś całym Każda z nas w głębi duszy chce być dla kogoś całym światem…Ja wiem, że się nie powinno, że trzeba miłości szukać w sobie i nie czekać na to, aż cały kosmos objawi się w cudzych oczach. Ale tu chodzi o to, by być dla kogoś pierwszym wyborem. Nie musieć prosić o potwierdzenie ani o deklaracje. Nie musieć się domyślać, czy to już miłość, czy tylko mi się wydaje.Ten tytuł - Całym Światem Ty - to ukłon w stronę tej tęsknoty. Tęsknoty za bliskością bez domysłów i zgadywanek.Gdy wymyślałam Marię Rosę, nie musiałam wymyślać jej emocji, bo nie tylko ja je przeżyłam, ale też wszystkie kobiety, których wysłuchałam przez ostatnią dekadę. Ta tęsknota bardzo często wybijała się przed szereg, ujęta za każdym razem innymi słowami, często poprzedzonymi zdaniami, że może się nie powinno tak mówić i że to ryzykowne, że najlepiej nikomu o tym nie mówić, bo to… słabość. Bo to ujawnianie tego miejsca, które nie wytrzyma już ponownego podeptania.Maria też chce być dla kogoś całym światem, ale nie wie, czy będzie jej dane. Nie wie, czy ma siłę tego nie usłyszeć w chwili, gdy bardzo będzie tego pragnęła. Gdyby się okazało, że jest okazja, że jest szansa…I dlatego zadedykowałam tę książkę kobietom, których zmechacone serca wciąż tęsknią za tym uczuciem.Życzę Wam tego z całego serca. Żebyście były dla kogoś pierwszym wyborem, pierwszym numerem w telefonie, pierwszą myślą po przebudzeniu. Całym światem.________________Moją książkę ,,Całym światem Ty” zamówicie np. w e-sklepie @wydawnictwomuza
    Znam to uczucie. Kilka razy w życiu patrzyłam, jak Znam to uczucie. Kilka razy w życiu patrzyłam, jak komuś przychodziło pozornie łatwo coś, o co ja walczyłam, czego bardzo chciałam albo co mi się po prostu nie udało. A się należało! I nie zawsze umiałam być wtedy tą idealną, szczerze zachwyconą wersją siebie, która nie czuje nic prócz dumy.Nie zawsze potrafimy ukryć same przed sobą, że nam też zależało, że my też zasłużyłyśmy.Można cieszyć się czyimś szczęściem i jednocześnie czuć smutek z powodu własnego niespełnienia. Jedno nie robi z Ciebie złego człowieka. Drugie nie odbiera wartości Twojej radości. Ale ten miks jest tak niejednoznaczny…Trudne jest to, że jeszcze trochę głupio nam z tym uczuciem. Bo przecież powinnyśmy się cieszyć, więc się cieszymy. Ale wszystkie dobrze o tym wiemy, że jednak cudze szczęście czasami trafia dokładnie w miejsce, które nas jeszcze boli.I trudno się nie skrzywić, gdy ktoś swoim szczęściem zahacza akurat w niezagojoną jeszcze ranę.Chciałoby się przeczytać jakąś radę, co? Nie mam takiej. Choć może jedną, ale niezbyt satysfakcjonującą - próbuj dalej, rób swoje.Nie wierz w cuda, w siebie wierz.Tekstualna Monika
    W pewnym momencie człowiek odkrywa, że ośmieszenie W pewnym momencie człowiek odkrywa, że ośmieszenie nie jest najgorszą rzeczą, jaka może mu się przydarzyć. Choć faktycznie nie jest to… najbardziej komfortowa rzecz na świecie 😂Znacznie gorsze jest nie zrobić czegoś, tylko dlatego, że ktoś mógłby się śmiać. I żałować do szpiku kości!Prawda? 🙂Powodzenia! :)
Tekstualna Monika
    BARDZO PROSZE O WYWAŻONE KOMENTARZE!Ta historia BARDZO PROSZE O WYWAŻONE KOMENTARZE!Ta historia jest tak bardzo niezwiązana z moim życiem, jak tylko mogłaby być. Bo moi (nasi) rodzice wszystko zawsze skrupulatnie dzielili i dzielą na dwa.Czemu? Żeby nie było żadnych wątpliwości, żeby żaden „prezent” nie stał się kością niezgody, powodem do krzywych spojrzeń i poczucia wzajemnego żalu.Ja sama lubię krótkie komunikaty i proste zasady gry.Ale przy tej historii zaczęłam się zastanawiać, czy po równo zawsze oznacza sprawiedliwie. Bo przecież dzieci, nawet dorosłe, bywają w zupełnie różnych sytuacjach. Jedno ma mieszkanie, drugie wynajmuje. Jedno zarabia świetnie, drugie ledwo wiąże koniec z końcem. Jedno przez lata radzi sobie samo, drugie częściej potrzebuje wsparcia.
To ostatnie uwiera mnie jakoś najbardziej, bo jeśli jedno dziecko doszło do czegoś ciężką pracą, odmawianiem sobie, kredytem i braniem odpowiedzialności za własne życie, to czy jego zaradność powinna być argumentem za tym, żeby dostało mniej?Mniej - tu chodzi o mniej troski, takiego rodzicielskiego ,,ukochania’’, zauważenia. I nie mówcie, że to nie jest ważne, potrzebujemy tego, nawet jeśli same już mamy dzieci, a maturę zdawałyśmy milion lat temu.A z drugiej strony: jeśli rodzice mogą realnie zmienić życie dziecka, które ma trudniej, to czy naprawdę powinni tego nie robić tylko dlatego, że drugiemu nie mogą dać dokładnie tyle samo?Jestem bardzo ciekawa, gdzie Wy stawiacie granicę. Rodzice powinni dzielić między dzieci po równo czy pomagać według potrzeb?A jeśli w Waszej rodzinie nierówny podział pieniędzy, mieszkania, spadku albo pomocy już kiedyś się wydarzył, to czy udało się przejść przez to bez żalu między rodzeństwem?Dajcie znać!Tekstualna Monika
    Komfortowo byłoby być taką osobą, którą wszyscy lu Komfortowo byłoby być taką osobą, którą wszyscy lubią. To byłoby miłe, prawda? Taką nie za głośną, nie za trudną, nie za bezpośrednią. Taką w sam raz. Żeby nikt nie miał powodu przewrócić oczami, obgadać, skrytykować, powiedzieć: „nie przepadam za nią”. Miło jest być tą zapraszaną, pamiętaną, wspominaną, wybieraną.Tak, nie chcemy być tą ,,wybieraną na WF-ie jako ostatnią’’.Tylko że nie da się być w sam raz dla wszystkich. Znaczy... da się, ale ile to kosztuje energii i wyrzeczeń!Dla jednych będziesz za głośna, dla innych za cicha. Ktoś uzna, że jesteś wyniosła, bo nie opowiadasz o sobie po pięciu minutach znajomości. Ktoś inny, że robisz wokół siebie za dużo szumu. Jednego zirytuje twoja pewność siebie, drugiego nieśmiałość. Nawet kiedy bardzo się postarasz, zawsze znajdzie się ktoś, komu coś w tobie nie będzie pasowało.Odkąd mam 40 lat odkryłam, jaka jest jedna z największych ulg dorosłości. To było odkrycie, że właściwie nic nie trzeba z tym robić. Z tym, czyli ze sobą, by pasować do wyobrażeń innych na swój temat.Nie jesteś wersją uniwersalną. Nie każdemu będzie z tobą po drodze. Nie każdy musi cię rozumieć, wybierać, zapraszać i lubić. Ale... Ty też przecież nie lubisz wszystkich i jakoś nikt z tego powodu nie musi zmieniać charakteru.Dziewczyny, ani z Was zupa pomidorowa, ani lista superprzebojów. Choć jesteście i smaczne, i fajne. 🙂Wszystkiego  najlepszego dla Was!
Tekstualna Monika
    logotyp Tekstualna
    • Blog
    • Sklep
    • Książka
    • O mnie
    • Współpraca
    • Polityka prywatności
    • Regulamin

    zapraszam do newslettera

    Tekstualny newsletter

    Trwa zapisywanie...

    Bardzo się cieszę, że jesteś na mojej liście! Witam Cię serdecznie. 


    Spotify

    ©2022 . All rights reserved / Site by Konrad Stepień

    logotyp Tekstualna

    Monika Pryśko

    • Blog
    • Sklep
    • Newsletter
    • Książka
    • O mnie