Spotify
logotyp Tekstualna

Monika Pryśko

Monika Pryśko - Tekstualna

  • Blog
  • Sklep
  • Newsletter
  • Książka
  • O mnie

POST 2 (2)

17 września 2017

MONIKA PRYŚKO

Monika Pryśko

Monika Pryśko


Lubię zaczynać od nowa. Jestem w tym naprawdę dobra. Lubię też wspierać inne kobiety, słuchać i motywować.
Podkreślam, jak ważna jest niezależność oraz to, że na rozwój zawsze jest czas. Każdy potrzebuje dobrej
energii #nadobrypoczatek.

Spotify
Mój podcast

Mój podcast

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ
spotify
BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

zapraszam do newslettera

Tekstualny newsletter

Trwa zapisywanie...

Bardzo się cieszę, że jesteś na mojej liście! Witam Cię serdecznie. 

Inspiracje

Jak wybrać uczelnię, która stawia na jakość? Doradzamy, na co zwrócić uwagę na przykładzie WSKZ

Luźne myśli

Syndrom oszusta to mój hamulec ręczny

Luźne myśli

Wszystko się ułoży. Bo zawsze się jakoś układa. 

about

Cześć :)

Na dobry początek - cieszę się, że jesteś na moim blogu. Do poczytania!

Archiwa

Facebook Fanpage

Follow my blog with Bloglovin

Kategorie

  • Comfort food
  • do pobrania
  • Dziecko w rozwodzie
  • felieton
  • Inspiracje
  • Jak to napisać?
  • kobiece historie
  • less waste
  • Lifestyle
  • Luźne myśli
  • Macierzyństwo
  • marka bardzo osobista
  • Mieszkanie
  • Niezależność finansowa
  • podcast
  • Podróże
  • Praca
  • Reportaż
  • Rozwój osobisty
  • Zdrowie
  • Związki

Polityka prywatności 

    Można kogoś szczerze kochać i jednocześnie nie chc Można kogoś szczerze kochać i jednocześnie nie chcieć, żeby miał lepiej od nas. Można...Gdy sobie pisałam tę historię dziś rano (wczesna pobudka), pomyślałam o tych wszystkich uczuciach, o których nikt nie wie, prócz nas, bo są ,,lekko śmierdzące’’, zalatują zazdrością, zawiścią, nieprzyjemną, a zarazem bardzo przyjemną satysfakcją.Wszystko, co ludzkie, nie jest nam obce? Tak. Choć pewnie wolałybyśmy, by obcym było.Czy przyjaźń, w której jedna osoba przez lata czuła się lepsza od drugiej, w ogóle była prawdziwa?Tekstualna Monika
    Jest taka scena w „Seksie w wielkim mieście” (sezo Jest taka scena w „Seksie w wielkim mieście” (sezon 2,odcinek 18), w której Carrie zastanawia się, dlaczego Big nie chciał ożenić się z nią, ale z inną kobietą już tak. Pyta go, dlaczego nie ona.Przyznam, że odważne pytanie. Sama nie wiem, czy chciałabym usłyszeć odpowiedź…Mało co potrafi tak skutecznie podkopać kobiecą pewność siebie, jak świadomość, że mężczyzna, z którym planowałaś przyszłość, właśnie układa ją sobie z kimś innym.Zaczyna się festiwal porównywania. Co ona ma, czego ja nie miałam? Może jest ładniejsza, spokojniejsza, mniej wymagająca? Może gdybym częściej odpuszczała, nie robiła problemów, nie mówiła tak głośno o swoich potrzebach, to dzisiaj już by mi nieśli suknię z welonem? A przecież to, że wybrał inną kobietę, nie oznacza, że wybrał lepszą.Znaczy… Lepszą dla siebie - tak! Ale lepszą w ogólnym rozrachunku? Nie.Zastanawiam się, ile kobiet spędziło całe lata na poprawianiu w sobie cech, które komuś przeszkadzały. Ile zrezygnowało z własnych potrzeb, temperamentu, ambicji, żeby następnym razem nie usłyszeć, że są zbyt trudne do kochania. I ile z nich dopiero po latach zrozumiało, że wcale nie musiały być inne, po prostu finalnie nie trafiły na ,,swoją osobę’’.Dobrego wieczoru z serialem
Tekstualna Monika
    ,,Wiesz, boję się być szczęśliwa…”A ja myślę, że ,,Wiesz, boję się być szczęśliwa…”A ja myślę, że wiele zmienia przedefiniowanie słowa „szczęście”. Szczęście to takie ogromne, huczne hasło, taki życiowy monument, fajerwerk, kropka nad i mówiąca neonowymi literami, że już lepiej być nie może, że to już szczyt szczytów i radość wszelkiej radości. Szczęście wydaje się być czymś tak niedoścignionym, że faktycznie upadek z tej góry może być bardzo bolesny.
Sądzę, że bywamy niesprawiedliwe i surowe dla samych siebie. Bo to może znaczyć, że nie uznajemy szczęścia ukrytego za codziennością, normalnością. A przecież zamykamy oczy, gdy jemy pierwsze truskawki w sezonie, uśmiechamy się z lubością, gdy wchodzimy do klimatyzowanej taksówki, gdy na zewnątrz jest prawie 40 stopni. Rozpoznajemy chwile szczęścia i radości, przyjmujemy je, bo nas nie onieśmielają swoim ogromem, nie zwalają z nóg. Może to jest ten kierunek? Może to szczęście, nam dedykowane, jest właśnie takie spokojne i na wyciągnięcie ręki? I może to jest ten stopień emocji, którego nie trzeba się bać?
___________Fragment z mojej książki „Wszystkiego najlepszego dla mnie”
    Badania nad tzw. obciążeniem mentalnym pokazują, ż Badania nad tzw. obciążeniem mentalnym pokazują, że w wielu rodzinach kobiety częściej odpowiadają nie tylko za wykonywanie obowiązków, ale też za ich planowanie, przewidywanie ewentualnych potrzeb i pilnowanie terminów.To właśnie ta niewidzialna praca!  Ja nazwę to nierównym podziałem odpowiedzialności. Bo o odpowiedzialność tu chodzi na pierwszym miejscu.Ja też tak mam. Często.Tekstualna Monika
    Rozumiem ten pośpiech wśród kobiet 35+. On jest su Rozumiem ten pośpiech wśród kobiet 35+. On jest subtelny i wytłumaczalny, odzywa się delikatnie echem, gdy spotyka się kolejną osobę ,,z potencjałem’’.Czasem słyszę, że kobiety nie mają już czasu na szukanie, na testy i błędy. Ja wiem, co się za tym kryje. Czasem to niezaspokojony instynkt macierzyński, który wzmacnia dźwięk tego tykającego przysłowiowego zegara. Czasem świadomość umykającego czasu i braku sił, by przeżywać życie w pełni.Tęsknota za przynależnością i poczuciem bezpieczeństwa bez tłumaczenia komuś nowemu raz za razem jaki jest twój ulubiony kolor. Bez poznawania wciąż nowych przyszłych teściów i rozczarowujących prób wspólnego mieszkania. Bez udawania, że nie przeszkadza nam to, co tak naprawdę nas wk*rwia na maksa.Tyle się czekało na kogoś, z kim będzie się zdobywało świat. Świat nadal nie zdobyty, a czasu i sił coraz mniej, by dogonić własne marzenia.Oglądając takie programy jak ,,Love is blind’’ nie spodziewam się rozrywki intelektualnej, raczej rozrywki dla umęczonego tworzeniem mózgu. 🙂 Ale raz na jakiś czas trafiam na zdanie, które zamiast ,,rozrywać’’ - przynosi mi falę wdzięczności i ulgi, że to nie o mnie. Dzięki Bogu nie o mnie.
    Nie mamy problemu, by mówić o swojej szczęśliwej m Nie mamy problemu, by mówić o swojej szczęśliwej miłości. Ale gdy nie jest taka szczęśliwa, jak mogłaby być, nie wiemy, co zrobić. Milczeć czy mówić. Odejść czy dać szansę. Tłumaczyć czy się wycofać?Miłość, taka ,,właściwa’’, według mojej opinii jest prosta. Wiesz, że ktoś kocha i się nie musisz zastanawiać. Ale w międzyczasie jest mnóstwo innych uczuć, które najchętniej byśmy zignorowali, żeby dać szansę nadziei, która pozwala nam przeciągnąć to ,,może’’ o jeden dzień dłużej.Są rzeczy dotyczące miłości, których wcale nie chciałybyśmy doświadczać. Możemy czytać o tym, oglądać o tym filmy, ale nie chcemy zapraszać tego do swojego życia.Dobrze trafiłam?Tekstualna Monika
    logotyp Tekstualna
    • Blog
    • Sklep
    • Książka
    • O mnie
    • Współpraca
    • Polityka prywatności
    • Regulamin

    zapraszam do newslettera

    Tekstualny newsletter

    Trwa zapisywanie...

    Bardzo się cieszę, że jesteś na mojej liście! Witam Cię serdecznie. 


    Spotify

    ©2022 . All rights reserved / Site by Konrad Stepień

    logotyp Tekstualna

    Monika Pryśko

    • Blog
    • Sklep
    • Newsletter
    • Książka
    • O mnie