Spotify
logotyp Tekstualna

Monika Pryśko

Monika Pryśko - Tekstualna

  • Blog
  • Sklep
  • Newsletter
  • Książka
  • O mnie

useme

10 kwietnia 2019

MONIKA PRYŚKO

Monika Pryśko

Monika Pryśko


Lubię zaczynać od nowa. Jestem w tym naprawdę dobra. Lubię też wspierać inne kobiety, słuchać i motywować.
Podkreślam, jak ważna jest niezależność oraz to, że na rozwój zawsze jest czas. Każdy potrzebuje dobrej
energii #nadobrypoczatek.

Spotify
Mój podcast

Mój podcast

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ
spotify
BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

zapraszam do newslettera

Tekstualny newsletter

Trwa zapisywanie...

Bardzo się cieszę, że jesteś na mojej liście! Witam Cię serdecznie. 

Inspiracje

Jak wybrać uczelnię, która stawia na jakość? Doradzamy, na co zwrócić uwagę na przykładzie WSKZ

Luźne myśli

Syndrom oszusta to mój hamulec ręczny

Luźne myśli

Wszystko się ułoży. Bo zawsze się jakoś układa. 

about

Cześć :)

Na dobry początek - cieszę się, że jesteś na moim blogu. Do poczytania!

Archiwa

Facebook Fanpage

Follow my blog with Bloglovin

Kategorie

  • Comfort food
  • do pobrania
  • Dziecko w rozwodzie
  • felieton
  • Inspiracje
  • Jak to napisać?
  • kobiece historie
  • less waste
  • Lifestyle
  • Luźne myśli
  • Macierzyństwo
  • marka bardzo osobista
  • Mieszkanie
  • Niezależność finansowa
  • podcast
  • Podróże
  • Praca
  • Reportaż
  • Rozwój osobisty
  • Zdrowie
  • Związki

Polityka prywatności 

    Twój mąż, Twoja żona, albo po prostu ktoś, z kim d Twój mąż, Twoja żona, albo po prostu ktoś, z kim dzielisz życie, łóżko i wspomnienia od kilkudziesięciu lat...Po tylu latach ktoś nie jest już tylko osobą, którą kochasz. Jest jedynym człowiekiem, który pamięta wersje Ciebie, których już nie ma. Wie, jaka byłaś przed dziećmi. Pamięta mieszkanie, którego już dawno nie macie. Wie, z czego śmiałaś się dwadzieścia lat temu. Pamięta Twoich rodziców młodszych. Był przy decyzjach, które dziś wydają się oczywiste, choć wtedy wcale takie nie były.Jest świadkiem Ciebie.♥️Wszystkiego najlepszego dla Was
Tekstualna Monika
    Pojechałyśmy do @stare_gospodarstwo, by pokonać je Pojechałyśmy do @stare_gospodarstwo, by pokonać jesienne przesilenie. Jak możecie zaobserwować - nie miało z nami szans. Żadnych!
    Tu też proszę o wyważone komentarze!Znam taką je Tu też proszę o wyważone komentarze!Znam taką jedną historię bardzo dobrze, choć przykłady z dzieciństwa mogłyby być za mocne, by je przytaczać na Instagramie. Na miejscu narratorki kiwnęłabym palcem, ale w bardzo, bardzo ograniczonym zakresie.Choć mogę jedynie gdybać, bo gdybym była w takiej sytuacji, nikt nie wie, jak bym się zachowała.Przy tej historii cały czas wracam do jednego pytania: czy fakt, że ktoś jest naszym rodzicem, oznacza, że kiedyś będziemy mu coś winni bez względu na to, jakim był rodzicem?
Bo bardzo łatwo powiedzieć, że matka jest jedna, kiedyś to ona zmieniała ci pieluchy, wychowała cię, teraz twoja kolej.Tylko że między tamtym dzieciństwem a dzisiejszą starością jest jeszcze kilkadziesiąt lat relacji. Czasem dobrej, czasem bliskiej, a czasem takiej, po której dorosłe dziecko przez pół życia uczy się, że jego uczucia jednak mają znaczenie.I z drugiej strony trudno mi nie pomyśleć o tej starszej kobiecie leżącej samotnie na podłodze. Nawet jeśli kiedyś sama nie umiała dać córce czułości, bezpieczeństwa czy zwyczajnego „jestem, możesz na mnie liczyć”. Czy jej błędy sprzed trzydziestu, czterdziestu lat powinny zdecydować o tym, że dzisiaj zostanie sama?Nie wiem.Dlatego jestem bardzo ciekawa, gdzie Wy widzicie tę granicę. Czy dorosłe dziecko ma obowiązek opiekować się rodzicem, który je skrzywdził? Czy można zapewnić mu pomoc, ale powiedzieć: ja nie będę osobą, która się tobą zajmie?A jeśli same stanęłyście kiedyś przed takim wyborem - opiekować się, wybaczyć, ograniczyć kontakt, odejść - napiszcie, jeśli chcecie, jaką decyzję podjęłyście. I czy po latach nadal uważacie, że była właściwa.Tekstualna Monika
    Śmiechy chichy, ale tu się dzieje dramat!Wyobra Śmiechy chichy, ale tu się dzieje dramat!Wyobraźcie sobie. Ideał, zabawny, dobrze rokuje na przyszłość i mówi sąsiadom dzień dobry, ale... ma ,,zwei koty’’, a ty masz alergię.W dodatku, gdy pytasz, czy pozbędzie się kotów (no przecież...), on wcale nie mówi od razu, że jasna sprawa, daj mi kwadrans.Już jej nieśli suknię z welonem. Już cyganie czekali z muzyką.A tak serio, to niektórzy mają alergię na koty, inni na dzieci, a jeszcze inni na pracę czy wierność. To przykre, tak bywa. Ale jak już się zakochiwać, to w kimś, kto nie ma uczulenia na to, co dla nas jest w życiu bardzo, bardzo ważne.(Fragment pochodzi z 1 odcinka holenderskiego Love is Blind)
    Każda z nas w głębi duszy chce być dla kogoś całym Każda z nas w głębi duszy chce być dla kogoś całym światem…Ja wiem, że się nie powinno, że trzeba miłości szukać w sobie i nie czekać na to, aż cały kosmos objawi się w cudzych oczach. Ale tu chodzi o to, by być dla kogoś pierwszym wyborem. Nie musieć prosić o potwierdzenie ani o deklaracje. Nie musieć się domyślać, czy to już miłość, czy tylko mi się wydaje.Ten tytuł - Całym Światem Ty - to ukłon w stronę tej tęsknoty. Tęsknoty za bliskością bez domysłów i zgadywanek.Gdy wymyślałam Marię Rosę, nie musiałam wymyślać jej emocji, bo nie tylko ja je przeżyłam, ale też wszystkie kobiety, których wysłuchałam przez ostatnią dekadę. Ta tęsknota bardzo często wybijała się przed szereg, ujęta za każdym razem innymi słowami, często poprzedzonymi zdaniami, że może się nie powinno tak mówić i że to ryzykowne, że najlepiej nikomu o tym nie mówić, bo to… słabość. Bo to ujawnianie tego miejsca, które nie wytrzyma już ponownego podeptania.Maria też chce być dla kogoś całym światem, ale nie wie, czy będzie jej dane. Nie wie, czy ma siłę tego nie usłyszeć w chwili, gdy bardzo będzie tego pragnęła. Gdyby się okazało, że jest okazja, że jest szansa…I dlatego zadedykowałam tę książkę kobietom, których zmechacone serca wciąż tęsknią za tym uczuciem.Życzę Wam tego z całego serca. Żebyście były dla kogoś pierwszym wyborem, pierwszym numerem w telefonie, pierwszą myślą po przebudzeniu. Całym światem.________________Moją książkę ,,Całym światem Ty” zamówicie np. w e-sklepie @wydawnictwomuza
    Znam to uczucie. Kilka razy w życiu patrzyłam, jak Znam to uczucie. Kilka razy w życiu patrzyłam, jak komuś przychodziło pozornie łatwo coś, o co ja walczyłam, czego bardzo chciałam albo co mi się po prostu nie udało. A się należało! I nie zawsze umiałam być wtedy tą idealną, szczerze zachwyconą wersją siebie, która nie czuje nic prócz dumy.Nie zawsze potrafimy ukryć same przed sobą, że nam też zależało, że my też zasłużyłyśmy.Można cieszyć się czyimś szczęściem i jednocześnie czuć smutek z powodu własnego niespełnienia. Jedno nie robi z Ciebie złego człowieka. Drugie nie odbiera wartości Twojej radości. Ale ten miks jest tak niejednoznaczny…Trudne jest to, że jeszcze trochę głupio nam z tym uczuciem. Bo przecież powinnyśmy się cieszyć, więc się cieszymy. Ale wszystkie dobrze o tym wiemy, że jednak cudze szczęście czasami trafia dokładnie w miejsce, które nas jeszcze boli.I trudno się nie skrzywić, gdy ktoś swoim szczęściem zahacza akurat w niezagojoną jeszcze ranę.Chciałoby się przeczytać jakąś radę, co? Nie mam takiej. Choć może jedną, ale niezbyt satysfakcjonującą - próbuj dalej, rób swoje.Nie wierz w cuda, w siebie wierz.Tekstualna Monika
    logotyp Tekstualna
    • Blog
    • Sklep
    • Książka
    • O mnie
    • Współpraca
    • Polityka prywatności
    • Regulamin

    zapraszam do newslettera

    Tekstualny newsletter

    Trwa zapisywanie...

    Bardzo się cieszę, że jesteś na mojej liście! Witam Cię serdecznie. 


    Spotify

    ©2022 . All rights reserved / Site by Konrad Stepień

    logotyp Tekstualna

    Monika Pryśko

    • Blog
    • Sklep
    • Newsletter
    • Książka
    • O mnie