Energia do życia – jak ją zachować? 

Jesień jest faktem. Brutalnie, w ciągu jednego dnia dosadnie pokazała, gdzie moje miejsce. A moje miejsce jest w ciepłym płaszczu i nieprzemakalnych butach. Gdzie moja energia? Jesień mówi – więcej pij! Ale nie wody, nie, herbaty, ciepłej i z sokiem, dla zdrowia.

Ponieważ nie lubię, gdy ktoś mi coś każe, więc trochę na przekór – dzisiejszy odcinek sponsoruje literka W jak Wakacje!  Bo choć lubię te wielkie swetry, czapki, niekończące się szale i grube, wełniane skarpety… to lubię energię płynącą ze słońca, lubię czuć się dobrze i mieć moc. A jesienią jest to trochę trudne…

Dobra energia – moje sposoby na doładowanie po wakacjach

A.

Zapisałam się na jogę. Dla tego efekt lekkości, gdy wychodzę z zajęć. To moja energia na kolejny dzień. 

Wakacje kojarzą się w lekką powolnością, takim wygrzaniem się na słońcu. Z ruchem! A jesienią tego ruchu mamy mało. Bo jest zimno, bo pada, bo ciemno się robi coraz szybciej. Kupiłam karnet, byłam już na 4 zajęciach i gdy wracam do domu i czekam na ten tramwaj – czuję się trochę jakbym wracała z plaży. Znacie tę lekkość w ciele?

B.

Mam balkon. Zdaję sobie sprawę, że duża część populacji też ma balkon, ale ten balkon jest dla mnie wyjątkowy. Taki wymarzony, duży, z wielkim drzewem rosnącym obok. I na nim spędzaliśmy wakacyjne poranki i wieczory. Mam z tego teraz zrezygnować? Z tego widoku i z tej perspektywy? Nie! Jeśli macie ten sam ,,problem’’, co ja – polecam Wam niezawodny sposób. Zimowa puchowa kurtka i najcieplejsza czapka, jaką macie. Oto energia – na dobry dzień i na spokojną noc. Ubrani w grube kurtki, ale za to pijąc kawę na balkonie!   

C.

Nie jest to może popularny sposób, ale u mnie sprawdza się doskonale. Wstaję o 5:00, codziennie (znaczy – w weekendy może niekoniecznie). Po to, by mój dzień był dłuższy, by nie spieszyć się rano i nie stresować. Tak, jak na wakacjach… prawie. 😉

D.

Rozmowy. Moi Rodzice są właśnie na wakacjach. Mama pisze sms-a, że czują się ja na koloniach, co wzbudziło moją zazdrość, bo ja też bym chciała pojechać na kolonie.

Jak ja byłam na koloniach x lat temu, to się dzwoniło do rodziców z informacją o brakach w budżecie 🙂

Ponieważ sponsorem tego wpisu jest firma Orange (swoją drogą mam numer w Orange już dobre 13 lat, a Internet 2 lata), chciałam Wam w tym punkcie – dotyczącym rozmów – wspomnieć o telefonach na kartę w Orange oraz możliwości doładowania telefonów na stronie www.doladowania.orange.pl. Na tej stronie możecie doładować konto Orange w kilka chwil, bez wychodzenia z domu szczególnie teraz jesienią… Bo co nam po wakacyjnych wspomnieniach, gdy nie mamy możliwości się nimi z kimś podzielić?

Niech wnuczki dzwonią do babci, wnuki do dziadków, dzieci do rodziców, rodzice do swoich rodziców, przyjaciele do siebie nawzajem. Zgodzicie się ze mną, że wakacje tracą część swojego uroku, jak nie mamy z kim dzielić tej radości, nie mamy z kim dzielić wrażeń?

Po to są telefony komórkowe, by można było zadzwonić do siebie zawsze.

energia energia energia

E.

Uwielbiam jeść. Spaghetti kojarzy mi się z koloniami we Włoszech, na które pojechałam w wakacje po I klasie liceum. Chińskie jedzenie, wbrew pozorom, kojarzy mi się z moim rokiem w Newcastle. Mielone i mizeria z koperkiem to weekendy z rodzicami na działce. Curry to majówka rok temu, na domkach na Mazurach.

Też macie takie ,,wakacyjne’’ smaki? Potrawy, które w sekundę przynoszą wspomnienia fajnego urlopu?

I to jedna z lepszych opcji, moim zdaniem, na doładowanie się po wakacjach. Dobre jedzenie, czyli comfort food.

energia energia

F.

Zapachy – one zawsze momentalnie przypominają mi obrazy z tymi zapachami związane. Zawsze. I nawet, jak jest zimno i ciemno, gdy leje i człowiek ma ochotę wziąć ślub z własną kołdrą, wystarczy zapalić zapachową świeczkę (ja zawsze mam waniliową!) i robi się przyjemniej. Na mnie działa.

G.

Jak się doładować po wakacjach? Najlepiej planując następny wyjazd! Kupcie sobie nowy zeszyt. Wklejajcie zdjęcia wycięte z gazet, listę miejsc, które chcecie zobaczyć, wpiszcie linki, które mogą się przydać. Tę listę można zrobić też na Pintereście – to jest akurat mój sposób i moja energia. Za każdym razem, gdy przeglądam moja tablicę, robi mi się przyjemniej. Planowanie jest przyjemne!

Zawsze jest sposób, by zapewnić sobie po wakacjach dawkę energii. A jeśli nie masz na nic siły, ale tak naprawdę nie masz na nic siły… znajdź w sobie ostatnią odrobinę motywacji i sięgnij po telefon. Zostały Ci tylko dwa kliki do zrobienia. Wybierz numer przyjaciółki (klik) i zacznij rozmowę (drugi klik). Już za 15 minut stwierdzisz, że szkoda życia na leżenie!

_________________________________________________________________

Hello!

Słuchaj! 🙂

Jedną z większych przyjemności blogera jest kontakt z Czytelnikami. Trochę tu nas jest, nie znam jednak wszystkich. Jeśli jesteś tutaj po raz kolejny, to znaczy, że trochę się już znamy i lubisz mnie czytać. Mam więc prośbę – poznajmy się, skomentuj wpis i pogadajmy. 😉

Jeśli ten wpis Ci się spodobał i czujesz, że spodoba się też Twoim znajomym – będę wdzięczna, jeśli udostępnisz go na Facebooku.

Bardzo rozmowna jestem też na Instagramie. Rozkręcam się na Instastories (powoli, ale jednak), bywam też namiętnie na moim fanpage’u, a także na grupie ,,Bój się i działaj’’.

Let’s talk!

PS Dobrego dnia! 🙂

9 komentarzy

  1. Rety, jak ja lubię takie nie do końca idealne wnętrza. Już się dłuższy czas zachwycam, ale pierwszy raz piszę. Bardzo mi się podobają podłogi, ściany (tak, takie nie do końca gładkie – wiesz, ja właśnie remontuję mieszkanie i specjalnie nową gładź dostosowuję do starej by była nierówna, przecież na krzywych ścianach zupełnie inaczej wędruje słońce!), parapety, okna (jakie cudne klamki!), kaloryfery żeliwne. Super jest!

  2. Po pierwsze, cudna kiecka!
    Znam to uczucie po jodze, najlepiej! Mialam kiedys taką fazę, że 2 razy w tygodniu pomykalam na 7 rano rowerem na jogę, żeby zdążyć przed pracą. I comfort food znam, az boję się stanąć na wagę 😉

  3. Joga najlepsza! Daje taką moc, że to aż dziwne!
    Ja na początku jesieni mam zawsze takie magiczne uczucie, że idzie coś nowego, że otwierają się nowe możliwości. Pewnie to pozostałość po szkole i nowym rozdaniu co wrzesień 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *