w dwupaku

Dziewczynki poszły z Markiem na randkę {zawsze lubiłyśmy trójkąty} 
Dziewczynki są na koloniach we Włoszech {a to, że Emilka jest aktualnie na Mazurach ma drugorzędne znaczenie}
Dziewczynki pod choinkę dostały podkolanówki w paski i truskawki {warto zajrzeć do wikipedii w poszukiwaniu słowa kompromis – Emilka chciała w paski, Monika w truskawki = obie dostaną takie same, w paski z truskawkami}
I tak całe życie! 🙂
Bardzo nam miło, że dbacie o naszą siostrzaną więź i interesuje Was, jak to u nas gra. Gra różnie, ale zazwyczaj finał jest z happy endem. Oto my – Emilka for Event i ja.

  • Małe ma dla mnie znaczenie, czy rodzina mówi do mnie po imieniu, czy używa mojego pseudonimu artystycznego ,,Emilka”. Czuję ten fejm na mieście, gdy zbieram uśmiechy osób, których ni cholery nie poznaję (gdyby nie to, że na imprezy nie chodzę, pomyslałabym, że weekend był bardzo udany), ale oczywiście uśmiecham się ‘vice wersal’ – tylko dlatego, że dbam o dobre imię mojej Siostry.
  • Czy jak Ją boli, to mnie też? Nie wiem, choć miałam taką jedną akcję… Jestem na dyskotece (Mamo, nie czytaj tego), znajduje na podłodze 10zł i nie, nie kupuję za to dużego browca z sokiem, bo w głowie świta mi myśl – hmm, muszę sprawdzić co u Sis. Jadę na druki koniec miasta, płace 10zł za taksówkę, wchodzę na impreze i to jest bardzo odpowiedni moment, by zabrać Emilkę do domu spać. TADAM, to się nazywa moc 🙂
  • Jeśli widzisz, że bliźniaczki się śmieją, pokrzykują, wymachują rękami, chrumkają, a
    Ty nic z tego nie rozumiesz – przeczekaj. Nikt nie rozumie. Tylko one.
    To się nazywa siostrzana głupawka śmiechowa.
  • Najbardziej sprawiedliwą metodą dawania prezentów, które nie są takie
    same, jest losowanie. Najwyżej potem będzie szloch, ale najczęściej
    schamat się sprawdza. Najgorsze, co można zrobić, to dać nam jeden prezent na spółkę, w końcu trafi do jednego domu – pozdrawiam władze naszej szkoły podstawowej, która z uporem oszczędzała na nas co roku kilkadziesiąt złotych, dajac nam jedno, zamiast dwóch, wyróżnienie za wzorowe czytelnictwo. Do tej pory mam traumę. 
  • Targanie za kudły, wyzywanie od grubasów, bicie rurą od odkurzacza, szczypanie – średniowieczne torury? Nie – bliźniaczy zestaw rozrywkowy 🙂 Przynajmniej wiemy jak bić, żeby nie było sladów 😛
  • Zadzierasz z jedną, zadzierasz z dwoma.
  • Bliźniaków się nie porówuje, bo to grozi trwałym kalectwem. Do tej pory nie moge uwierzyć, że niektóre nasze ciocie cieszą się jeszcze dobrym zdrowiem…
  • Jeśli wiecie, jak strzelić 2w1 (jeśli nie, nasz Tata na pewno nie zdradzi swojego sposobu, bo zawsze mówi, żeby do odpowiedzi dochodzić samemu…), to dobrze – Wasze dzieci będą miały zawsze łatwiej w życiu, nie będą pałiły frana w szatni w przedszkolu, zawsze będą miały z kim siedzieć w ławce.
  • Jedno spojrzenie wystarczy, by skwitować każdą sytuację. Nawet nie muszę się zastanawiać, co Emilka tak naprawdę sądzi, bo uważa tak jak ja, jestem tego na 100% pewna.
  • Nasza relacja jest jak wino, im starsza tym lepsza. A po winie to już w ogóle. Tak jak jest teraz, jest najlepiej.
  • Emilka była pierwszą osobą, której Marek się zwierzył z zamiaru oświadczenia się, jej pierwszej napisałam, że jestem w ciąży i że zginie, jak puści parę z ust. Będzie też matką chrzestną wszystkich moich dzieci (Sis, zacznij już zbierać kasę!)
  • Mamy identyczne poczucie humoru, tak samo lubimy spędzac wolny czas. Jesteśmy dla ciebie wciąż interesująco przewidywalne, nie nudzimy się ze sobą. Kiedyś, jak każda mieszkała w innym mieście, bardzo przyjemne było po prsotu siedzenie w jednym pokoju i każda robiła swoje. Wiem, że każde wakacje spędzone z Emilką byłyby idealne (o ile Bartek nie wymyśli rejsu czy czegoś innego, co by mnie obligowało do sikania w lesie).
  • Marek, 12 lat temu, rozpoznawał nas po butach… rili!
  • Emilka ma na nazwisko Nutella,  a ja Ferrero Rocher. Zawsze lubiłyśmy Włochy.
  • Nasze życie to jedno wielkie SWAP party – wymieniamy się książkami, ciuchami… W podstawówce podobno nawet chłopakami. Już nie pamiętam, który to był…

– Połóż to tu, Emilciu – powiedział tata.
– Nie, Emilciu… – odpowiedziała Monika.
– No to Monisiu.

Jeśli ciekawi Was, co na ten temat sądzi moja Siostra, czyli zdolna, kreatywna E for Event, przeczytajcie post na jej BLOGU
W zeszły weekend byłyśmy na romantycznej randce na Starym Mieście w Olsztynie.  Zanim, jak ostatnie żule, zjadłyśmy zacny posiłek na schodach biblioteki, Beauty Bar zadbał o nas. A to znaczy, że make-up jest dziełem Małgosi Moszczyńskiej. Ładnie, prawda?

28 komentarzy

  1. No sama prawda. Jedno spojrzenie na Martynę i wiem, co myśli. Znajomi już się przyzwyczaili, że oni tego nie wiedzą. Albo jak w jednym momencie to samo mówimy 😀 No boskie te relacje są !

  2. czytałam oba posty i stwierdziłam, że to jakaś wasza telepatia bliźniacza chyba hehe bo piszecie podobnie i w kilku momentach nawiązujecie do tego samego:P

  3. Kochana Moniko!jaki Ty masz kolor na głowie???proszę, tylko nie pisz, że natura bo już w myślach biegłam po farbę do drogerii…ba, już je farbowałam:) a tak w ogóle, to mam dwie córki – bliźniaczki, 5 lat:)

  4. Tata mówi, że trzeba "dochodzić"? To kumam, ale że "samemu", to ja nie wiem, jak można jedno dziecię mieć, a co dopiero dwie takie piękności.
    Ja mam braci bliźniaków urodzonych w moje 7. urodziny – bracia dwujajowi. Obaj;)

  5. Ja mam siostrę o 6 lat młodszą, ale więź jest również baardzo mocna i niezwykła 🙂 Te same słowa wypowiadane w tym samym momencie, zaczynamy nucić tę samą piosenkę w dokłądnie tej samej chwili, śmiejemy się z tylko sobie zrozumiałych spraw, spojrzeń, sytuacji… Tak jak siostra, nie zrozumie mnie nikt. Też jest chrzestną mojej córki 🙂
    Siła sióstr!

  6. Pamiętam jak dziś. Wracałam z uczelni autobusem nr 3 w stronę centrum i ujrzałam Ciebie. Po 5 minutach wymownego wgapiania się podeszłam i powiedziałam z wyrzutem: "Cześć!". Zdziwienie na twarzy nie dało mi do myślenia więc uparcie kontynuowałam: "Emila no co Ty ludzi nie poznajesz?!" I wtedy padły te słowa: "Jestem Monika". To był ten dzień, kiedy dowiedziałam się, że jesteście bliźniaczkami.
    pozdrawiam

  7. Ja też mam siostrę bliźniaczkę. Też Emilkę. Tylko że to ani moja siostra, ani ten sam wiek 🙂 Ale więź iście bliźniacza 🙂 a głupawka śmiechowa to standard 🙂 Miny Pawełka, Tomka i Tristana są w tym momencie bezcenne 😀

  8. Monika Twoją siostrę znam osobiście bo razem studiowałyśmy, Ciebie nie maiłam jeszcze okazji poznać ale mam nadzieje że taki stan rzeczy nie będzie trwał długo 🙂
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *