Uwielbiam prezenty…

… robić i dostawać. 
I nie wiem, co lubię bardziej, chyba jednak prezenty robić, wybierać, kupować i, najważniejsze, patrzeć, gdy ktoś się cieszy 🙂  W tym roku największym prezentem i tak jest Ina, nie mam materialnych marzeń, choć są rzeczy, na widok których oczy się cieszą, ale to tylko rzeczy.

1 // 2 // 3 // 4 // 5 // 6 // 7 // 8 // 9 // 10 // 11

Zaraz jadę do empiku, może znajdę
motywujący, super designerski, poręczny, a przede wszystkim śliczny
notes-kalendarz na 2013 rok! Mojemu Mężu kupiłabym jakąs fajną bluzę,
zupełnie egoistycznie, bo lubię go w fajnych bluzach, choć wiem, że
myśli o kamerze, by nagrywać dzieło swojego życia, czyli Córkę.
Zobaczymy, może Mikołaj łaskawie na nas spojrzy w tym temacie 🙂 Siostra
moja myśli o perfumach, a ja już coś dla niej mam haha się Mikołajowie
nie zgrali 🙂 Mój Tata zbiera monety, także trop już jest, teraz tylko
trzeba iść na zwiady i wyśledzić, które już są, a których brak. Mama,
hm… z różnych pomysłów trzeba wybrać ten najlepszy. Teściowie, jako
wtrawni podróżnicy, myślą o luneto-lornetce, Szwagier hahahahahaaaaa
dostanie czekoladę, bądźmy poważni!

A
ja już mam coś na oku świecącego jak miliony monet, ale to na urodziny.
Święta to dla Marka i mnie okres nieprezentowy, jakoś wolimy coś razem
sobie ,,postawić”, niż zaskakiwać się prezentami haha 🙂  A powyżej mój
gift guide…dla mnie samej. Cacka!

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *