top 10, czyli rzeczy, które zrobię dla siebie w ten weekend

Weekend to jakieś wybawienie. Młodzi rodzice czekają na niego, jakby co najmniej był urlopem w tropikach. Nie chodzi o spanie, bo pospać dłużej się nie da (a i ja lubie wcześniej wstac, bo szkoda dnia), ale o… no własnie? O co chodzi  z tymi weekendami, że czekam na nie, pragnę najmocniej i przytulam? 
Na ten weekend czekałam od dawna, trochę się przetasował, bo mieliśmy jechać do Olsztyna, ale jednak zostajemy w Gdańsku… W niedzielę będą pół-urodzinki Inki, ważny czas dla nas, jeszcze do nas nie dociera, że ten nasz Cud dorasta… niedługo przyprowadzi chłopaka, pójdzie na wagary i wyprowadzi się do akademika.
Weekend to czas Córka-Tata, ja trochę idę w odstawkę, co mnie nie bardzo martwi 🙂 Może i tym razem uda mi się pomyślec o sobie w namacalny sposób 🙂
1. Zrobię sobie spacer po ,,moim Gdańsku”, czyli odwiedzę wszystkie rzeczy, dzięki którym czuję sie w tym mieście jak w domu. Za mną będą kroczyć dumnie córka z tatą, bo mnie potrzebują 🙂 Dosłownie haha 🙂 Chciałabym Wam opisać miejsca, dzięki którym Gdańsk ma więcej uroku, które, subiektywnie, są najlepszymi punktami do odwiedzenia, nie tylko dla turysty. Przygotowuję dla Was moje TOP 10 w okolicach gdańskiej starówki.

2.  Zrobię sobie kawę i kupię sobie kawę. Choć bezkofeinowa to nie kawa, to jednak lubię czasem żyć złudnym życiem :)Najbardziej lubię tę illy w kawiarnio-piekarni (jesli mogę tak nazwac to miejsce) Mitte Chleb i Kawa. Bardzo lubię też mrożoną latte w Coście i tigera.
3. Zrobię sobie kapiel z pianką. Tak koło 22:00, gdy Ina na 100% śpi i przebudzi się za jakiś dłuższy czas. Kąpiel prawie we wrzątku, z książką (już sobie kupiłam w Kerfurze jakiś marny romans ,,z kiosku ruchu” za 3zł). Kocham cię, życie!
4. Spotkam się z absolutem. Czyli zapatrzę się w horyzont nad morzem. Ależ to sobie pięknie wymyśliłam.Wyślę rodzinę, by sobie pomoczyli stopy w wodzie, a ja usiądę romatycznie z rozwianym włosem na plazy i będę udawać, że jestem tu nie przypadkiem i rozmyślam o bardzo ważnych sprawach!
5. Obejrzę ,,Dzień Kobiet” Marii Sadowskiej. Jestem bardzo ciekawa tego filmu, bo kocham muzykę Marysi! Ogólnie najbardziej lubię tę polską, zaczynając od Meli, Brodki, Marii Peszek, skończywszy na Golcach… żarcik 😛
6. Pójdę do Kościoła zapytać, czy idę w dobrym kierunku.
7. Zjem śniadanie albo na trawie, albo na mieście 🙂 Poczuję powiew luksusu, bo mąż stawia 😛
8. Zrobię coś naprawdę dobrego do jedzenia.Coś, czego przygotowanie może nie jest najszybsze i najłatwiejsze, ale coś wartego mojego czasu i pracy. hmm… może pizza?

9. Wywietrzę szafę. Znaczy się zrobię w niej miejsce, gdyż zamierzam wziąć udział w akcji Wielka Wymiana Ubrań, 9 sierpnia w Gdańsku. Już mam dwa wory, może znajdę coś jeszcze? Niee, na pewno znajdę 🙂

10. Nie będę się denerwować. Nie będę się unosić. Będę tak łagodna jak ketchup z Włocławka.

Sprawdźcie, co w weekend robią Marysia i Hafija 🙂
***

A teraz trochę wakacyjnego klimatu, sprzed dwóch tygodni 🙂 Sopot, my love… to jak Zakopane Północy, klimat wakacyjny, zapach kurortu, gofry, jagodzianki i zimna woda.  Pozdro 600 dla Karo i Adiego <3
***
Pamiętajcie o aukcji dla Szymona! Niewieel czasu zostało, by uratowac zaatakowane przez nowotwór oczko! Więcej informacji TU

13 komentarzy

  1. U nas kawa, odpoczynek na wyludnionej plaży pobliskiego jeziorka a wieczorem "Dzień kobiet" 🙂

    WY jak zwykle piękni zarażacie dobrą energią od rana.

  2. To ja czekam na post poniedziałkowy, ze sprawozdaniem, co z tej listy udało Ci się zrealizować. Dla mnie to brzmi dość nierealnie 😉 serdecznie Ci jednak życzę spełnia wszystkich tych weekendowych marzeń!

    1. realnie, realnie, i to jak najbardziej! nie wyszukanie, nie wydumanie, po prostu proste rzeczy, które mogą się przyczynić aby być jeszcze szczęśliwszym:)

  3. Czy Twoje sandałki są z Centro.? Śliczne, zastanawiałam się nad nimi, ale nie wiem, jakie są w uzytkowaniu, a to w końcu jakiś sztuczny materiał. Zadowolona jesteś?:)
    Potwornie zazdroszczę życia nad morze, polskim morzem!!!:)

  4. 1 września w Zatoce Sztuki w Sopocie odbędzie się kiermasz ubrań dziecięcych i ciążowych – a propos punktu 9 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *