to było lato!

Byłam dziś nad morzem i nie miałam ochoty położyć się na piasku, nie miałam ochoty na gofry. Jedyne co chciałam, to bardziej otulić się szalem i zamówić kubek herbaty z dostawa do rąk własnych.

https://www.tekstualna.pl/2014/08/to-byo-lato.html

Przecież już o tym pisałam, że jesień mnie zaskoczyła. Powinnam wiedzieć, że jesień jest jak komornik, zawsze wraca. Powinnam wiedzieć, że już powinnam zacząć się melancholizować i ewangelizować na okoliczność Bożego Narodzenia. Czas założyć kapcie i zamknąć okno na noc.
Nie wiem, jak Wy, ale ja zacznę lamentować, gdy o 20:00 będzie już ciemno. Bankowo. Ale może moja pomysłowość doprowadzi mnie do bogactwa, gdy wymyślę skuteczny dopalacz dla zapracowanych matek. 
To było lato! Błyskawiczne jak vifon. Chciałabym mieć jeszcze 3 tygodnie w zapasie, choć uwielbiam swetry i buty za kostkę, choć kocham szaliki i zimowe herbaty.  To lato mnie naprawdę zirytowało i od dziś ma szlaban i zero kieszonkowego.

15 komentarzy

  1. Ja również lubię swetry i szaliki, ciepłą herbatę w kubku, ale wstając dzisiaj z łóżka i wyglądając przez okno miałam ochotę wrócić, okręcić się w kołdrę jak w naleśnika i poczekać do lata.

  2. Weź, ja dziś w botkach i płaszczu paradowałam i aż wstyd, bo na nogach mialam czarne całkiem kryjące rajstopy (60 den) no szok, że po tak gorącym lipcu tak zimny sierpień. Liczę, że wrzesień jeszcze nas ogrzeje i poczujemy znów lato

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *