tera to mi to lotto

Teraz to ja sobie mogę czekać, ciśnienie mi przeszło. Może to i dobrze, bo z tego co wiem, poczekamy jeszcze chwilę. Trudno. Deadline na weekend, bo wtedy będziemy wywoływać Małą do tablicy 🙂 Także nie traćcie nadziei, nowy podatnik na pewno będzie w najbliższej przyszłości. 
I śmiać mi się chce, jak łatwo człowiek zmienia zdanie pod wpływem zdania innych osób.  Bylim w szpitalu. A tak kontrolnie, zobaczyć co i jak, jakie procedury itp. Pytałam o konkrety dotyczące doby ,,hotelowej” dla męża, by mógł być z nami 24h. Pani recepcjonistka popatrzyła na nas ironicznie dziwiąc się, że jeszcze takiego przypadku nie było, a jak był i o nim słyszała, to pani była po cesarce i obecność męża była uzasadniona… Jakoś nie chciało nam się tłumaczyć, że nie chodzi o pomoc mnie, wyręczanie, podawanie wody i głaskanie po stopach, a o spokojne poznanie Iny. Wspólnie, po prostu.  Przyznam, że byliśmy blisko, by zrezygnować z pierwotnego planu, ale chuk – będzie tak, jak być miało i gdzieś mam to, co sobie pomyśli obca babka.

***


Cierpię na bezsenność. Szlag mnie trafia, krew zalewa. Jedynym plusem było przeglądanie nocną porą Glamour. Trochę inspiracji na świętą noc nie zaszkodzi, a ja miałam się nad czym zastanawiać. I doszłam do ciekawych wniosków, ale też ochrzaniłam siebie samą, że ze mnie taka lama i nie potrafię się wziąć w garść i podziałać skuteczniej. I jak zwykle nachodzą mnie takie motywacyjne historie, gdy daleko mi do sprawności manualno-intelektualnej. Czyli akcja-motywacja zostaje przełożona na potem 🙂

29 komentarzy

  1. Ja dziś usłyszałam: a może to niedługo? Mam nadzieję, że Was nie uprzedzimy;) Trzymamy kciuki!
    PS. Słuchaj, a może Ty kolana zaciskasz za mocno? Teraz to, Pani, za późno;)

  2. A okna? Myłaś okna? 😀
    Słyszałam, że to pomaga wywołać poród 🙂 No i SEX – 5 razy dziennie, też PODOBNO pomaga 😉

    Patrząc na początek posta myślałam, że to już. Nie mogę się doczekać!!!
    Zapraszamy Panienkę Inę do nas! Zapraszamy!!! – słyszy? Może, jak usłyszy to wyjdzie? 😉

    Buziaki! :*

  3. Skoro w weekend wywoływanie, to w piątek skurcze prognozuję;) u nas w poniedziałek miała się polać oksy, a w sobotę Tymek się wydostał z czeluści… brzucha (cc się skończyło, ale do 8 cm była jazda;). A motywacja do działania będzie, jak będzie po akcji:) to ja czekam dalej, dobranoc:)

  4. Fajnie, ja nawet nie myslalam o tym, zeby Tomek byl z nami 24h/dobe, moze dlatego, ze jasno bylo powiedziane, ze maz moze byc gora do 19-ej 😉 i najlepiej nie wczesniej jak 10-11, zeby bylo po obchodzie 😉

    1. niestety taka przyjemność kosztuje tyle, ile w 4 czy 5 gwiazdkowym hotelu. Ale wiedzieliśmy o tym wcześniej, pln uzbierane. Ważne dla nas jest, by spokojnie się poznać, by nikt Marka nie wywalał z pokoju itp. Chociaż jedna doba hehe 🙂

  5. 3mamy kciuki 🙂
    no i jak zrobisz przerwę w liście motywacyjnej (którą i ja mam zamiar zrobić)
    to słyszałam, że poza sexem, dobrym sposobem jest skakanie na dużej-dmuchanej- oczywiście KOLOROWEJ -piłce 😀

  6. a mówiłaś coś Inie o tym, że matki, których dzieci urodzą się po 17 marca, przysługuje dłuższy macierzyński? Może ona coś kombinuje? 😉

  7. Uuuu, czyżbyś miła rodzić w sobotę 19go!? Mój mąż urodził się właśnie 19go, jeśli więc istnieją jakieś podobieństwa charakterów zapisane w gwiazdach to urodzisz twardą osobowość- to fajnie, ale jako matce współczuję, oj biedna Ty… Trzymamy kciuki i wypijemy na sobotniej imprezie za Was. Kentak.

    1. w sobotę na 12 mam ktg i się zobaczy, jaki dalszy plan;) za to moja rodzina teraz ma parcie na 20go, że to dobra w rodzinie liczba… koncert życzeń hahaahha 😉

    2. Co żeś Ty ze mną zrobiła! Przeżywam jakby to moja siostra miała rodzić! Dla mnie poród był ogromnym wydarzeniem, my wywołaliśmy szkraba "do tablicy", może urodziłby się w moje urodziny ale przyspieszyliśmy o 3 dni, tak więc trzymam kciuki za Was, pewno upiję się z nerwów!! Ściskam. Kentak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *