Powstanie w bluzce w kwiatki

Nie znam za dużo dat, nie pamiętam ulic. Przeczytałam masę książek, świadectw, raportów. Zbieram te książki i bardzo je szanuję. Czytam, by choć trochę poznać Ich uczucia, strach, jedność, siłę, wiarę, mądrość. Te opowieści są dla mnie przestrogą, każą mi cieszyć się z tego, co mam, szanować to, co mam, to że moje dziecko zaniosę do ciepłego, bezpiecznego domu.

Jestem bardzo poruszona, że jak zazwyczaj słów mi nie brakuje, teraz nie wiem, co napisać.

9:50. Rozdział ,,macierzyństwo”… ale wszystko jest ważne. Kobiety nie określa jedynie to, czy jest lub będzie matką.

Dziś o 17 stałam na gdańskim Starym Mieście.

Film – Powstanie w bluzce w kwiatki – zrealizowany przez Olgę Borkowską. LINK 

 

12 komentarzy

  1. Ja też stałam i najbardziej zaskoczyła mnie reakcja jednej Pani z "tamtych lat". Pyta: dlaczego syreny wyją? Ktoś odpowiada: Powstanie Warszawskie! Ona na to: eee tam, to było tak dawno… i weszła do sklepu na zakupy…

    1. może akurat w tym momencie nie skojarzyła dnia z godziną 17 :))) ale w Gdańsku ja specjalnie przystanęłam i oprócz mnie jeden starszy pan. A reszta przechodniów raczej słabo :))

  2. takie dni jak dziś zawsze są dla mnie bardzo refleksyjne… my akurat o 17.00 jechaliśmy skuterem, ale specjalnie przystanęliśmy – godzina 17.00 wybiła gdy przejeżdżaliśmy koło zgromadzenia harcerzy.. mamy szczęście, że żyjemy w półwieczu pokoju..

  3. Nie wiedziałam, jak poza Warszawą wyglądają obchody Powstania. Jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam. To piękne, że jednak poza granicami stolicy ta rocznica nie jest Polakom obojętna.

    Film straszliwy. Chyba wolałabym nie wiedzieć niektórych rzeczy. Bo jak żyć z taką świadomością historii? To zbyt straszne. Jak wrócić do normalności? To niesamowite, jaką krzywdę ludzie potrafią zrobić ludziom. Wojna. I pomyśleć, że cały czas na świecie dzieją się takie okrucieństwa, że wciąż zdrowe dzieci umierają na rękach matek… Czuję się taka bezsilna. Chyba naprawdę wolałabym nie wiedzieć.

  4. Również byłam wówczas na starym mieście i jakoś nie zauważyłam specjalnej reakcji przechodniów 🙁 Trudno.. ja czekam na ten niesamowity i wzruszający film (kadry z Powstania w kolorze i z głosem), na pewno będę ryczeć!

  5. Wczoraj o 17, stałam przy Warszawskich Powązkach, temat dla mnie tak trudny, że ciężko mi o nim myśleć a tym bardziej pisać. Wzruszające historie, wzruszające zdjęcia, momenty. Brawo dla tych co pamiętali i myślami byli z Warszawą. Dzięki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *