plakaty na ścianę, czyli dekoracja domu na 5+

Lubicie plakaty jako dekorację w mieszkaniu? Nie zdążyłam się obejrzeć, jak plakaty wyparły fotografie. Teraz w każdym kącie wiszą grafiki, w bardzo różnych stylach. Robione albo przez Marka, albo przez Alicję.  

Iny kącik robi się coraz bardziej ciekawy. Już są pufy, już są koce, a teraz są i grafiki. Na razie stoją oparte na komodzie, i to nie dlatego, że nie chce nam się wbijać gwoździ, tylko jak wchodzimy do pokoju od razu je widzimy. Sprawdźcie je na www.myscandi.pl  – ogólnie, jeśli szukacie plakatów do dziecięcego pokoju, będziecie zachwyceni. 

Ten plakat jest dokładnie taki, jak my. Porządek i chaos w jednym, do tego bardzo smakowity. Króluje w kuchni, pasuje do naszych białych mebli, do drewna także. Ne jego widok od razu zaświeciły mi się oczy, jak widać, pasuje nam doskonale 🙂 Plakat ze słoikiem także z MyScandi 🙂 
Oto, co tata myśli o córce 🙂 Cała ścianę w naszym salonie zdobi Inulka. Typowy fiś na punkcie naszego dziecka, ale trudno dziwić się rodzicom, prawda?
Jeśli zastanawiacie się, co to jest to wystające ze ściany, to są to powycinane gałązki ze sztucznych kwiatów z Ikei, którymi zatkaliśmy dziury po gwoździach. Jeszcze niedano na ścianie był miks małych i dużych ramek. Teraz są cztery duże, tylko z Iną. I listki 🙂    

Pomysł z fazy ciąży, najprostsze równanie, najprostsze kolory. Marek zrobił mi te grafiki, stoją do dziś w naszej sypialni. Jestem do nich bardzo przywiązana, nawet trudno jest mi je opisać, dużo dla mnie znaczą. 

Jak Wam się podoba? Lubcie plakaty czy wolicie obrazy albo fotografie? Ja marzę o wielkim obrazie w kolorowe ciapki, ale ostatnio zachwycają mnie plakaty, w skandynawskim stylu. Muszę się powstrzymać, inaczej nasze ściany będą wyglądały marnie. Zbieram inspiracje i na pewno wkrótce je zrealizuje! 

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *