Nauka, zabawa i rozwijanie talentów

Wiem, że moja Córka lubi tańczyć, łapie rytm w mig i lepiej kręci biodrami niż Shakira. Nie lubi za to bujać się na huśtawce, woli ślizgawkę. Nieźle sobie radzi z przesypywaniem piasku i coraz pewniej trzyma kredki. Czy to znaczy, że kiedyś zostanie tancerką, albo malarką?

https://www.tekstualna.pl/2014/06/nauka-zabawa-i-rozwijanie-talentow.html

Inula jest silnie utalentowana, wiemy to wszyscy. Talent aż bije po oczach! Na razie tylko domyślamy się, żartujemy, próbujemy wyłonić to, co będzie ją charakteryzowało, talenty, które może odziedziczyła po nas i naszej rodzinie, doszukujemy się patrząc, w co i jak najchętniej się bawi. I towarzyszymy jej w tym.

Od czwartku będę wiedziała dwa razy więcej o tym, jak dwa razy bardziej rozwijać talent Iny poprzez zabawę, jak wprowadzić dwa razy więcej humoru i pozytywnych wrażeń.  Kreatywnie, wykorzystując różne bodźce, emocjonalnie.

A wiecie, skąd taka mądra jestem? Pamiętacie, jak rok temu
uczestniczyłam w warsztatach z Ewa Nowak, organizowanych przez firmę HP?
[LINK] Otóż w ten czwartek wybieram się tam znowu – bardzo się cieszę, bo rok
temu było naprawdę fajnie!


Marek życzyłby sobie, by Ina grała w tenisa. Pfff… Ja widzę za to, że nieźle tańczy – możecie sami zobaczyć TU. Z drugiej strony, patrząc na rodziców chrzestnych Iny, nasza Córka będzie plastykiem, grafikiem, malarką! Moja Mama już nauczyła Inę tańczyć flamenco, a ,,kastaniety”, czyli grzechotki, pamiątki z Krakowa, to niezły akompaniament. 
Nie pozostaje nam nic innego, jak obserwować Inę i wspierać w jej wyborach, nawet tych kilkumiesięcznych 🙂 Dać jej możliwość wyboru i rozwoju – teraz poprzez zabawę. A kiedyś może będziemy pokonywać kilometry wożąc Inę na zajęcia, jak Rodzice Marka wozili go na basen?  

Oto reportaż foto Tatowego, który bada poziom zabawy w naszym domu 🙂

1. Rysowanie jest proste. Inula na razie robi dziury w kartkach i gryzmoli, ale zaczyna robić kółka – całkiem nieźle jej wychodzą.

2.Nie chodzi o poznanie nowych smaków, ale o temperaturę. Ina to twarda sztuka, krioterapia to zapewne dla niej pikuś! 🙂 nowa konsystencja i nowa temperatura to było wielkie WOW. Ciepłe ma już opanowane, a teraz także i lodowate. Chociaż nie wolno bawić się jedzeniem… zabawa była przednia!

3. Kastaniety! My tak możemy długo – grzechotki są u nas hitem, Inula powtarza rytm, macha, podrzuca i wali w podłogę. Ja ,,gram”, Ina tańczy. a potem zabiera mi grzechotki i sama sobie przygrywa. To taktu, oczywiście. 

14 komentarzy

  1. Nie wiem czemu tak mam ale jakoś wzrusza mnie to ogromnie jak Was sobie tak podpatruję.
    Ina jest królową wielu talentów ale chyba największą królową jest Waszych serc i ukryć się tego nie da!

    Do zobaczenia w czwartek 🙂

  2. kupcie sobie kredki woskowe, dużo lepsze niż ołówkowe, nie trzeba strugać, rysują w każdej pozycji i malują lepiej niż kiedyś świecowe, są świetne!

  3. No artystka to na pewno z Iny będzie, a właściwie już jest, przy takim obciążeniu genetycznym nie ma innej opcji:) A ja też chcę na takie warsztaty!!!

  4. Ina mała zdolniachą jest w takim razie 🙂 Trzymam za Nią kciuki! Gdzie kupiliście takie piękne grzechotki? Są z Krakowa, doczytałam, ale skąd konkretnie?

  5. Moja córa też ostatnio poznała smak lodów i była zachwycona nowymi doznaniami! P.S. Śliczna sukieneczka w groszki, gdzie kupiłaś? 🙂 Moja ma bardzo podobną z maxmia.eu 🙂

  6. Moja córa też ostatnio poznała smak lodów i była zachwycona nowymi doznaniami! P.S. Śliczna sukieneczka w groszki, gdzie kupiłaś? 🙂 Moja ma bardzo podobną z maxmia.eu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *