moja sobota

Okoliczności sprzyjają. Nawet to, że Marek skręcił kostkę i zamiast chodzić, skacze, ma swoje plusy. Przebywa pół dnia z Plujką w sypialni, gdzie oboje pielęgnują swe lenistwo, a ja w tym czasie mogę robić inne pożyteczne rzeczy. 


Tak, to już jest ten czas. Czas macania kalendarza na 2014 rok, zapisywania na niby postanowień, wiecie – taka próba przed  Sylwestrem. Kupiłam mój kalendarz w Biedronce, jest piękny i żółty – żółty to nowy czarny!
Do tego suszone jablka mojego Taty, które podkrada mi Pyza, ale jakoś udaje nam się podzielić. I Camilla Läckberg. Kiedyś czytałam z nią wywiad, a teraz konfrontuję me wyobrażenia o jej piórze i bardzo, ale to bardzo podoba mi się. Właśnie przeczytałam ,,Księżniczkę z Lodu” i cieszę się, że mój Tata jest kolekcjonerem kryminałów 🙂



Ale to w dzień. W nocy zamierzam zdobyć Sopot i razem z Rudą bawić się do rana 🙂





15 komentarzy

  1. Miałam dziś podobnie 🙂
    W kindle'u kolejna książka Harlana Cobena "Błękitna krew" (też uwielbiam kryminały, wczoraj skończyłam "jeden fałszywy ruch") i stolik śniadaniowy na łóżku z kawką zrobioną przez męża. Niestety jeden ruch wystarczył, aby 1/3 kawy się wylała… Teraz wiem, że na stoliki śniadaniowe też trzeba uważać 😛 Miłych tańców do rana życzę!

  2. Lackberg jest faktycznie rewelacyjna, przeczytałam ,,Kaznodzieję" i mam w planach całą serię 😉
    Z kryminałów skandynawskich Nesbo też jest bardzo dobry.

  3. Zgadzam sie z koleżanka powyżej, Nesbo chwilowo wiedzie prym w mojej mini biblioteę, zebrałam cała serie z komisarzem Hole i szczerze polecam wszystkim lubiącym kryminały. Coben tez genialny

  4. Żółty, żółty, żółty- też od jakiegoś czasu to mój faworyt wśród kolorów! 🙂 i takoż skusiłam się na żółty-"biedronkowy" kalendarz!

    P.S Zaglądam tu od niedawna i nie mogę przestać 🙂

  5. A ja dziś w empiku chciałam kupić mój ulubiony kalendarz, bo niby przecena kalendarzy… a tu się okazało przy kasie, że ten akurat nie jest przeceniony. Zwykle nie czekam na przeceny, ale mój ulubiony National Geographic kosztuje 74 zł! Poczekam, w zeszłym roku kupiłam go za pół ceny 😉
    A czy Tata zdradziłby, jak wysuszyć tak cudnie jabłka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *