NOWY DZIEŃ #6: modyfikowany genetycznie chomik

Opowiem Wam, jak spędziłam dzisiejszy dzień. Od dwóch dni wyglądam jak modyfikowany genetycznie chomik. Usunięcie dolnej ósemki, która postanowiła się położyć, jest szaleństwem. Powinno się za to dostać L4 na dwa tygodnie i pięć czekolad z orzechami. I ketonal, duuzo ketonalu!

Ponieważ nie lubię wyglądać, jakby siostra bliźniaczka zaraz miała mi sie urodzić z policzka, postanowiłam sprawdzić, czy przypadkiem nic tam sie nie pijeprzy, bo poginanie po mieście jako Quasimodo mnie nie bawi nic a nic. Na dodatek pani w przedszkolu zapytała mnie, po kogo przyszłam, bo mnie nie widziała wcześniej i sceptycznie odniosła się do mojego macierzyństwa udokumentowanego blizną po cesarce. Córka natomiast ochoczo się do mnie przyznała, trzy razy wbijając mi paluszka w kulę, w którą zamienił się mój policzek. Trzy raz. Kuj kuj kuj. Ała.

Poszłam do gabinetu, a tam puustoo. Echoooo echooo, lekarza nie ma. Pani higienistka w panice próbuje mi pomóc. Z jej wzroku dowiedziałam się, że to niedobrze, że tak wyglądam. Zadzwoniła do pana doktora, opisała mnie słowami ,,wyglądaj jakby miała dwie twarze”. Chciałam powiedzieć ,,dzięki”, ale spuchnięta podwójna twarz mnie powstrzymała (swoja drogą, lepiej twarz niż tyłek, prawda?).

Krótka decyzja – pogotowie stomatologiczne. Wychodząc z gabinetu miałam łzy w oczach, wsiadając do tramwaju już pociągałam nosem, przy recepcji pogotowia już mi łzy ciurkiem leciały, na fotelu numer trzy już nie powstrzymywałam się wcale.

Nie było mi wcale wesoło. Byłam wściekła.

Teraz będzie fragment obrazowy, ci, którzy są przed usuwaniem ósemek, proszeni są o kliknięcie w przemiły post o gofrach. Pa!

Pytanie dnia. Jak pokazać panu doktorowi medycyny, co mi jest, jak nie mogę otworzyć buzi choćby na pół centymetra? Cisnę, ile Bozia dała, a doktor do mnie, niczym rasowy kołcz: ,,nie poddawaj się!”, na co ja w szloch znowu, bo mi się tak miło zrobiło i w ogóle. Że taki pan, który wygląda, jakby urodził się z kilofem i siekierą w ręku, a nie z lustereczkiem dentystycznym, taki empatyczny. Przyznam po raz kolejny, że wolę trzy cesarki niż jedna aferę z zębem mądrości. Nie wdając się w szczegóły podam tylko, że ślady moich paznokci są widoczne na mych prywatnych rękach.

Pan doktor do mnie ,,ja wiem, kruszynko”. Chciałam powiedzieć ,,dzięki”, ale spuchnięta podwójna twarz mnie powstrzymała.

Wyszłam w gabinetu i z przychodni, usiadłam na schodach i tak płakałam przez pół godziny. Ze złości, że czemu znowu ja do cholery jasnej. A potem zebrałam tyłek w troki i poszłam do apteki po antybiotyk. Jutro mam się zameldować u Pana od ,,kruszynki”. Blednę na samą myśl.

A Wy jak spędziliście dzisiejszy dzień? Uratowaliście świat, dostaliście Gwiazdkę Michelina czy może pomogliście staruszce przejść przez jezdnię?

Ja zaczęłam od nowa bez ósemki za to z podwójną twarzą. A podobno od nadmiaru głowa nie boli…

12 komentarzy

  1. 3 maj się Monika! ja się ciągle waham z tym ósemkami, bezpieczniej ich chyba nie ruszać, co jakiś czas się odzywają, ale po tym co napisałaś, to bez nagłej awarii nie umówię się na wyrwanie, nigdy! Ja też dzisiaj nie najlepiej, chyba nie jestem pogodo odporna, brak słońca, zimny deszcze, to wszystko sprzyja folgowaniu sobie i przesypianiu życia 😉 Jedyny sposób to zamienić system, pracować w wakacje i przez resztę roku odpoczywać. Pracuję nad tym;)

  2. aaajjjj, nie powinnam była tego czytać, za tydzień wyrywam ósemkę chirurgicznie i już panikuję 🙁 mam nadzieję, że szybko poczujesz się lepiej! 🙂

  3. Bardzo Ci współczuję. Przechodziłam przez to samo 3 miesiące temu. Miałam tak opuchniętą buzie, że dostałam antybiotyk i tydzień zwolnienia. Na dodatek co drugi dzień w przychodni.
    Opuchlizna zależy też od sposobu usunięcia ósemki.
    Mam nadzieję, że z antybiotykiem będzie już tylko lepiej.
    Dzień z burzą mózgu… Walczyć czy się poddać…
    Pozdrawiam

  4. Dziwne,bo standardem jest antybiotyk przy usunietej osemce, moja siostra przy dwoch usuwanych za kazdym razem miala na wyjsciu recepte w dloni na antybiotyk wlasnie i morze ketonalu…ale tez wygladala tragicznie i az mi sie serce krajalo,jak na nia patrzylam.

    Trzymaj się i wracaj do normalnych rozmiarow twarzy 😊

    Pozdrawiam,Beti 😊

  5. Nie martw się jak tak przeszłam obie górne 8…I motyw przewodni po nich na porodów był. ..wole rodzic dzieci niż rwac 8ki…trzy godziny ranią 8 puścili znieczulenie. ..potem krwotok w domu…szczekoscisk..wymiana opatrunku na pół cm otwarciu buzi trzy razy dziennie…opakowanie Tramalu…I papki przez słomę bo tylko to szło plus niemożliwość umycia zębów…ale jest plus…dwie dolne 8ki rwanie 10 minut a po godzinie rzeska jak ptak bez żadnego bólu.. skąd różnica. ..górne rwanę u dentysty…dolne u chirurga szczekowego..jedno pociągnięcie i po zawodach 😊

  6. Niedawno miałam usuwane trzy zęby pod aparat… M.in. 6 i 7… Prawie jak 8. I powiem tak, antybiotyk od razu. Oczywiście do tego probiotyk, bo niestety ale ja go nie wzięłam i nabawiłam się dolegliwości związanych ze zbyt dużą ilością spożytych antybiotyków. Ale i tak nie zmieniłabym tego, że profilaktycznie wzięłam ten antybiotyk. Wolę tak, aniżeli chodzić spuchnieta i się zastanawiać czy nie czeka mnie powtórka z rozrywki. I nie warto oszczędzać. Lepiej iść do najlepszego chirurga szczekowego w mieście, zapłacić i mieć święty spokój. Po 4 dniach już w sumie prawie wszystko mogłam jeść. No i polecam dentosept. Na patyczek ten taki do uszu i smarować wokół. Łagodzi ból i dezynfekuje ranę. Unikać gorącego, cytrusów itp itd. Dużo o tym w internecie. I zaraz po przykładać lód.

  7. Ojej… współczuję… mimo to nie potrafię przestać chichotać czytając ten tekst. Masz świetne poczucie humoru,przetrwasz i pozamiatasz wszystko 😉

    Twój tekst przypomniał mi moje perypetie z ósemką. Musiałam ją usunąć z powodu nawracających stanów zapalnych. Trafiłam do młodego dentysty, który wyglądał jak po całonocnym melanżu, co nie budziło mojego zaufania. Pan doktor chyba to zauważył, bo powiedział do mnie raźno: “Proszę się nie bać, już 5000 (!) zębów wyrwałem”. Byłam zielona ze strachu, więc do śmiechu nie było mi zupełnie. Doktor chyba nie kłamał, bo uwinął się z moim zębem raz – dwa, a w trakcie zabiegu nucił sobie w takt sączących się z cd dźwięków Dark Side of the Moon, więc w dodatku było kulturalnie 😉

    Pozdrawiam! 🙂

  8. Znam ten ból! Chirurgicznie usuwana ósemka, kilka szwów, 2-tygodniowe L4, antybiotyk i możliwość jedzenia przez 3-tygodnie tylko rzeczy o płynnej konsystencji… Dodam, że jeszcze trzy ósemki zostały mi do usunięcia 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *