#6 nastroje Tekstualnej

Gdy żałuję, że nie mam 8 par rąk, że doba nie ma 48 godzin, wtedy potrzebuję ,marchewki”, by dać z siebie jeszcze więcej. To jest możliwe, potrzebuję wyzwania. Gdy czuję, że zaczynam odpuszczać i moja siła psychiczna osiada jak zakalec, wtedy wybieram 4 rzeczy, na które mam ochotę. Imaginuję sobie, marzę, wymyślam, planuję – to lepsze niż kawa. 

1 // 2 // 3 // 4

Mam ochotę na duże miasto. Kocham duże miasta, kocham zwiedzać, spacerować, podglądać. Już niedługo Warszawa…też lubię 🙂 
Co sądzicie o nowym warszawskim neonie? Moim zdaniem – trochę zwycięski projekt się mija z celem, nie podoba mi się i nijak ma się do Warszawy. Może i Warszawiacy nazywają przyjezdnych ,,słoikami”, ale czy ktoś spoza stolicy o tym wie? Chyba nie, a to znaczy, że nie kojarzy Warszawy z tym właśnie i słoik bedzie mu się kojarzył tylko z korniszonami. Natomiast najlepszy, moim zdaniem, był projekt ”+47 22”. Genialny. Po prostu genialny!
Jutro ,,robimy” stół. Nasz drewniany, stary stół, otrzyma parę lat nowego życia. Chcemy lekko odświeżyć blat, pomalować go białą bejcą i zobaczyć, co z tego wyniknie. Może uda się zrobić jeszcze parę innych rzeczy? Może nasze ściany przestaną być gołe i zaczną żyć aktywnym życiem rodzinnym? 
Jutro sobota. Może morze? Wielki błękit = morze + bezchmurne niebo. Gdyby jeszcze wiał ciepły wiatr, byłoby idealnie. Przetestujemy i zobaczymy, czy nadmorski sezon można uznać za otwarty 🙂

A Wy na co macie dziś ochotę? :)))

10 komentarzy

  1. powodzenia ze stołem 😀
    co do bejcy… mnie czeka ciemna bejca i pare deseczek ;P może sie zamienimy??:D
    co do twojej mobilizacji 🙂 to chętnie sie dopiszę 😀
    w szczególności do żółtych okien 😀

  2. Ja wiem o słoikach:) I mówię tak na wszystkich studentów spoza poznania którzy wciskają się na siłę co piątek do pociągu i miejsca nikomu nie ustępują a o ich walizki można sobie zęby wybić. Amen:D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *