konsekwencje zmiany czasu

W konsekwencji zmiany czasu, Pyza zasypia po 18:00, a budzi się skoro świt. Zazwyczaj siada mi na twarzy (jakkolwiek to brzmi), gramoli się na nogi i ogólnie świetnie się bawi, gdy my, rodzice, jesteśmy lekutko nie w formie. Jak to mówią, trzeba porażkę przekuć w sukces, więc my barbarzyńskie metody naszej Córki przemieniami w poranną kawę na wynos!

Ale to jeszcze nie to. Są pozytywy. Bo można się zaprogramować na plus i wstać tak, jak Ina zarzadzi. Zrobiliśmy to w niedzielę. Już o 9:00 byliśmy na Starym Mieście z kawą w ręku i cieszyliśmy się podziwiając Gdańsk bez warstwy turystów. Taki surowy, przybrudzony, bez lukru. Ale jaki piekny!

15 komentarzy

  1. ah ten Gdańsk ah! U mnie dzidzia chodzi spać jak zwykle, ale wstaje o zgrozo o 6:00. Włączam wtedy tryb dosypiający i rozkładam kramik zabawkowy w łóżku. Czasem nawet zasnę jeszcze na kilka chwil, podczas gdy Zuzu się bawi. / Renia

  2. Jakie piękne okolice na spacer:) Często jestem w Gdańsku, choć przemierzyć muszę całą Polskę i najbardziej lubię to miasto takie spokojne, bez turystów:) A M…. zasypia po 20 i budzi się po 6.00. Nie jest łatwo:) Pozdrawiam!

  3. nie mam odwagi tego napisać na fb (cienias ze mnie)… a więc,Tekstualna jak Ty to robisz płaszcz brzydki jak nie wiem co.. a na Tobie w zestawieniu z innymi rzeczami wygląda bosko, nie źle! to Ty wyglądasz w nim zajeb… bosko. Oj zazdroszczę Ci tego… pomyślisz że ładnemu we wszystkim ładnie… niby tak, ale wątpię żeby jakaś inna ładna kobietka wyglądała w nim tak jak Ty. Pisze to Kobieta, zauroczona Twoją córką i mężem 😛

  4. U mnie też zmiana czasy poszła w złą stronę 😉
    Młoda zasypia około 20, ale wstaje nawet koło 5 :/
    Ona się bawi, a ja lekko dosypiam 😉 Mam nadzieję,że Jej szybko przejdzie.

  5. Wczesna pobudka ma swoje plusy: dzień dłuższy, można o wiele więcej rzeczy zrobić 😉 I choć po południu przychodzi "kryzys" oznacza jedno – odpowiedni czas na kawusię;)

  6. Eh, a ja jeszcze nigdy w Trójmieście nie byłam, muszę nadrobić te zaległości. Choć przyznam, że już trzy lata wybieramy się w tamte strony, ale jakoś zawsze jednak obieramy inny kierunek. Ale koniec, muszę zrobić pierwszy raz postanowienie noworoczne:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *