jesteś dobrą matką?

Tylko DOBRA mama daje swojemu dziecku na śniadanie nutellę.
Pamiętaj! Najlepiej też, by twój ojciec pracował w sadzie lub na hali
produkcyjnej, gdzie do słoiczków wlewa się płynne jabłka. Wtedy masz pewność,
że jesteś dobrą matką. Żeby nie było tak, że nie masz wyboru, możesz z dumą
patrzeć, jak twoje dziecko wcina mleczny start albo misia z nadzieniem – na
śniadanie oczywiście. W końcu jesteś dobrą matką. Jeśli jesteś tą matką, która
NAJBARDZIEJ kocha swoje dziecko, jesteś twarda i tylko czasem uginasz się i
PODAJESZ swojemu dziecku zdrowe cukierki, śmiej lub nie śmiejżelki. I właśnie
tak dbasz o rozwój swojego dziecko, choć nie… jest jeszcze jeden sposób.
Toffifee! Twoja rodzina szusuje po domu szukając rozwijających rozrywek, a
tobie wystarczy, że oprzesz się o framugę i podziwiasz, jaką jesteś dobrą
matką. Bo masz karton cukierków w zapasie. Im więcej słodyczy, tym jesteś
lepszą matką! Pamiętaj!

Jesteś matką, więc zawsze jesteś WE formie.  Działasz na wiele frontów – czekasz w szatni,
aż córka skończy trening, przyklejasz plaster ,,na piżamkę’’, dajesz mężowi coldrex,
składasz pranie i, tak!, masz czas na tropikalny prysznic! Do tego masz zawsze
POMYSŁ NA, a jak nie masz, to i tak masz 🙂
Fajnie jest być matką, szczególnie taką, jaką jesteś TY.
Urodzoną matką, pełną świetnych pomysłów, zdrową, wypachnioną, piękną, i
gospodynią domową, i sex bombą, która pod dresem ma zawsze czerwone koronki. No
i oczywiście batonika, tego zdrowego. Wystarczy klasnąć w dłonie, dwa
razy.  

17 komentarzy

  1. potęga reklamy.
    ja chyba jestem gdzieś po środku – uważam, że wszystko jest dla ludzi i nie możemy na siłę opierać się nowościom i wymysłom rynku, bo całkowity powrót do korzeni to jak cofanie się w rozwoju cywilizacji.
    Niemniej jednak nie da się ukryć, ze w dzisiejszych czasach reklama coraz bardziej ogłupia i zamyka oczy na pewne "oczywiste oczywistości".
    Jestem zwolenniczką zdrowego rozsądku i uważam, ze kobieta inteligentna i oczytana jest w stanie sama dokonać najlepszych wyborów dla swojej rodziny. I nie będzie o tym świadczyć ani postawiona raz na jakiś czas na stole Nutella , ani podany dziecku słoiczek, gdy nie mamy czasu przyrządzić czegoś samemu, ani nic innego. Świadomą swych wyborów kobietę – matkę, żonę, możemy według mnie nazwać tą najlepszą.

    1. Tylko wiesz – ciężko to wytłumaczyć dziecku, które chce zabawkę LEGO, bo samolot lata. A jak kupisz to zonk – bo on miał latać… Mój syn ma już 6 lat i na szczęście zaczyna rozumieć potęgę reklamy i po co to jest robione, ale i tak są spory. Bo Paweł pije colę, a Jaś na śniadanie w szkole mleczną kanapkę albo snickers`a…

    2. tu zgadzam się w zupełności, najłatwiej reklamą "kupić" dzieciaki. No ale co zrobić, to chwyt, który tylko rodzice mogą starać się rozsądnie rozpracować i dozować według mnie, nikt przecież nie zabroni firmom grania na uczuciach (w tym maluchów), w końcu na tym polega reklama (niestety).

    1. Pocieszę Was, ponieważ ostatnio pewne dziecko powiedziało mi, że zapytane o picie, powiedziało, że chce wodę. Żadnej coli 🙂

      W kwestii reklam – już nie tylko mamusia, ale i tatuś nakleja plasterek swojemu maluchowi. I już odnoszę wrażenie, że to rola samotnego ojca odgrywana jest w reklamie, bo przecież gdzie w tym czasie była MATKA?!

  2. Do obiadu tylko tymbark, bo wodę piją dzikusy! Chociaż ostatnio telewizja śniadaniowa promuje działanie: "nie zrobisz czegoś DIY, jesteś niewolnicą reklam i złą matką":(, bo każda dobra mama sama szyje dziecku ubranka, robi mu zabawki, piecze góry ciasteczek i brzydzi się słoiczkami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *