Jesień w Gdańsku

Jesień w Gdańsku, czapka na głowę,
chciałoby się sprytnie zauważyć. Dla mnie to nic innego, jak dylematy,
co na gnaty włożyć, żeby nie dostać zapalenia płuc oraz spieszenie się,
dzień w dzień. Spieszę się, by zdążyć przed zmrokiem, jak wilkołak. 

Muszę
Wam zdradzić, że jesień w Gdańsku w tym roku jest całkiem, całkiem. Ma
swój urok, a ja stałam się sympatykiem chrupiących liści. Ostatnio w
Parku Oliwskim byłam TU,
a wczoraj trafiliśmy do niego ,,przypadkiem”, bo najpierw włóczyliśmy
sie po uliczkach ,,starej” Oliwy. Czyli wąskie uliczki, aleje drzew,
mało aut. Pomyślałam, że chciałabym tu mieszkać. 
Nie
byłabym sobą, gdybym nie wyczuła kawiarni. Wyczułam swoim perfekcyjnym
zmysłem. Niestety, zmysł ten zmylił mnie, gdy wybierałam kawę dla
siebie, w tym momencie musiałam postradać zmysły zamawiając Chai Tea
Latte – uczcie się na moich błędach 🙂 Bardzo rozbawił mnie pan barista,
pytając mnie o imię. Powtórzył imię Iny (bo chciałąm mieć kubek z Iną
hehe) tonem, jakby chciał mi powiedzieć, że równie dobrze mogłabym się
nazywać Samanti. Nic go już nie zdziwi 🙂 Taka sytuacja.

19 komentarzy

  1. Hej Wam! Często tu zaglądam, ale jakoś nie zostawiam śladów po sobie (eh, wolę czytać jak coś jest ciekawe).
    U Ciebie na blogu po raz pierwszy spotkałam się z imieniem Ina i uwierz, też się trochę zastanowiłam. Na początku kminiłam od którego imienia to skrót, później, czy jesteście Polakami (tak wiem xD)…
    Tak, czy siak bardzo mi się spodobało to imię i jego właścicielka (i mama :p).
    Zdjęcia cudne jak zawsze.
    Pozdrawiam!

  2. Spodobało mi się to imię Ina odkąd je tu zaprezentowałas:) gdańsk kocham,blog uwielbiam,głos oddany.. A torba Twa to skad??jeśli to nie tajemnica:)ps. Inulka pyzulka do zacalowania;)

  3. Chciałam napisać na priv, ale nie mogę znaleźć sposobu 🙂 więc piszę komentarz pod wpisem.
    Na blog nacięłam się przypadkiem i zostałam tu cały dzisiejszy wieczór ( i część nocy 🙂

    Dziękuję za ten dzisiejszy wieczór, za Twój blog, po raz kolejny odkryłam, że pisanie bloga ma sens, bo jego czytanie może przynieść czytelnikom wiele korzyści.

  4. a my wczoraj spacerowaliśmy po parku, Oliwa (stara) zawsze mi się podobała-takie miasteczko w dużym mieście;) przyjaciółka wprowadziła się tam miesiąc temu, więc jesteśmy tam częściej, a ja zza szyby samochodu za każdym razie powtarzam: o tu! tu! ale tu fajnie ;P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *