Jak schudnąć po ciąży?

Ten temat dotyczy mnie bardziej, niż mam ochotę przyznać. Oczywiście robię wszystko, by go ominąć, ale co jakiś czas pytam sama siebie, jak schudnąć po ciąży. Moja przygoda z Chodakowską przeżywa kryzys. Nudzi mnie. Za to Mel B, nie powiem, ma to coś. A to wszystko po to, by napisać mi pod koniec tygodnia, że Ryan Gosling jest ze mnie dumny, wielbi mnie. To wszystko jakoś mnie trzyma…w jako takiej formie:)

 

Ale mam coś jeszcze. 10 boskich rad, jak schudnąć po ciąży… zapnijcie pasy.

1. Ryan Boski Gosling. Jego jedno spojrzenie, ganiące, skutecznie powstrzyma przed zjedzeniem kolejnego pączka. Wrzuć go na pulpit komputera, powieś na drzwiach lodówki. Pamietaj, że każdy dzień w diecie to krok bliżej do tego, by Ryan Gosling był z ciebie prawdziwie, szczerze dumny… Na zachętę filmik.

2.Jedz z mniejszego talerza. Oczywiście wiesz, że dokładki nie mają kalorii?
3. Dziel i mnóż. Kanapka złożona z dwóch kromek chleba to wciąz jedna kanapka, prawda? Dwa kawałki pizzy, jeden na drugim, to, czary mary, jeden kawałek pizzy! Najważniejsze, by przekonać mózg. Męża już nie musicie.
4. Postaw na kolory. Ściany pomaluj na niebiesko, a jedz z czerwonej zastawy. W jednym i w drugim przypadku naukowcy są pewni, że to działa. Nie wiedzą, co takiego jest w czerwonym talerzu, że nie chce się z niego jeść, natomiast niebieskie ściany mogą kojarzyć się z pleśnią… nie wiem jak Wam, ale to mi w ogóle nie przeszkadza 😀
5. Jedz nago. Jeśli czujesz się nieswojo ze swoimi kilogramami, długi posiłek będzie katorgą.
6. Instafood może być naszym wybawieniem! Umówmy się, że wszystko, co zjesz, zostanie umieszczone na instagramie. Załóżę się, że zaczniesz jeść mniej i zdrowiej. Łatwiej idzie pilnowanie diety, gdy ktoś ,,paczy”. A pamietaj, że Ryan Gosling ZAWSZE patrzy…
7. Pij jedz do lustra. Naukowcy z Iowa State University twierdzą, że oglądanie siebie samego podczas jedzenia sprawia, że jesteśmy bardziej świadomi tego, co jemy, po co jemy. Podobno też ilość wysokokalorycznych pokarmów zmniejsza się o 1/3… aktualnie jestem posiadaczką dużego lustra ściennego z IKEA, myślę, że jedzenie do lustra, nago, spotęguje efekty mych starań.
8. Jedz lewą ręką. Albo prawą, gdy jesteś leworęczny. Nasze dominujące ręcę sięgają po jedzenie bezwiednie. Albo inaczej – wyobraź sobie jedzenie popcornu lewą ręką. Nie idzie tak łatwo! Jak sobie to wyobraże, to nawet jeść mi się nie chce…
9. Śpij!Po pierwsze, zjesz mniej (chyba, że podjadasz przez sen). Po drugie, wypoczęty mózg podejmuje rozsądniejsze wybory, także spożywcze.
10. Zakręć kaloryfery, otwórz okno. Wszystkie! To jasne, że nikomu nie chce sie jeść, gdy trzęsie się z zimna, ale… na przykład spanie przy uchylonym oknie poprawia metabolizm. Pewnie dlatego, że organizm zużywa energię na ogrzanie organizmu. Najważniejsze, że działa ;DDD

 

1 // 2

…i, jak to się mówi, niech moc będzie z Wami, w drodze od kiełbaski do super laski!

 

54 komentarze

    1. nomber łan nomber łan! Monika, to pomyśl może co by było, gdybyś nie karmiła ;-))
      niech moc będzie z Tobą! nami! do boju!

  1. karmienie piersią też jakoś w moim przypadku nie podziałało odchudzająco :/ zrzuciłam prawie wszystkie kilogramy, ale 3 wciąż wiszą…wiszą na brzuchu. Zrobiła mi się taka kuleczka z przodu która dumnie sterczy zawsze i wszędzie. Nie udaje się jej poskromnić niczym, brzuszki próbowałam ale po 3 miesiącach ćwiczeń kuleczka jak była tak jest nadal, ma się świetnie i nigdzie się nie wybiera…niestety. Kolejny raz wzięłam pod lupę swoją dietę i wyrzuciłam z niej kilka rzeczy, zamieniłam na lżejsze kilka produktów i zobaczymy. Ale obawiam się że kuleczka już ze mną zostanie czy tego chcę czy nie, bo chyba rozeszły mi się zbyt mocno mięśnie w górnej części, a no to ani dieta ani ćwiczenia coś mi się zdaje nie pomogą…

    1. nie wiem, ale jeśli chodzi o ilość spożywanego jedzenie to nie wzrosła więc raczej nie byłoby różnicy. Kuleczka i tak jest, bo to mięśnie – a właściwie tam ich nie ma…i to jest moim głównym problemem…

  2. buahahaha no nareszcie o odchudzaniu po ciąży z humorem 🙂 Ale mi humor poprawiłaś! Ja polecam karmić piersią dziecko-alergika, wysypki bardzo skutecznie zniechęcają do jedzenia! A po karmieniu – czytać wesołe blogi, w końcu śmiech odchudza :):):)

  3. Hahhaha.Moja zasada nr 1 brzmi "Im więcej śpisz tym mniej jesz!" No ale ile się śpi przy małym dziecioru wiemy wszyscy więc też co nieco mi zostało po ciąży;)

  4. Mąż rodem z PRLu za którego wszystko robicie 😉 , min. 2-godzinne spacery. I litry oliwki coby nie było rozstępów 🙂 . Rekomenduję.

  5. Choć moja Mała pożera ilości mleka słuszne, karmię, karmię wytrwale, to wcale jakoś mnie nie ubyło. Co prawda, to co przybyło w ciąży, szybko odeszło w zapomnienie, ale nic więcej się nie wydarzyło. Może to przez te słodycze, które jadłam bez opamiętania:D Teraz już nie łasuchuję i powoli, ocieżale, gubię dekagramy. Jeśli chodzi o ruch, to spacery z Małą, a od czasu do czasu randka z Mel B (to jej "uhhh yeah", "I love it!" i żarciki są nieocenione:D), bo Ewa jest jak dla mnie zbyt wymuskana i trąci mentorem. Zastanawiające jest to, że tylko kobiety "robią coś ze sobą "po ciąży. Faceci patrzą w lustro i ciągle są bez zarzutu.

  6. Mam dwa pomarańczowe talerze… nic mi na nich nie smakuje! dosłownie! 🙂 a do ćwiczeń i diety powinien zamiast ryana motywować mnie bradley cooper 😉 a że bradleya w okolicy nie widzę i głodna się zrobiłam więc pójdę spać 🙂

  7. świetnie napisane, godne wyznania mojej miłości do Ciebie Monika:) tak pisać to mieć DAR – serio serio:)
    za chwilę zaczynam powtórkę z rozrywki, schudłam po Leonie, zaszłam w ciążę z Zo:) 6 weeks to go i zapraszam Ryana do swojego życia:)

  8. U mnie karmienie pomogło, ale tylko przy pierwszym dziecku, kiedy jadłam tylko gotowane mięso, nic smażonego, zero nabiału i słodyczy, bo podobno dziecko miało alergię, a smażonego przecież karmiąca jeść nie morze. Tak, wiem, do dziś się z tego śmieję, zwłaszcza, że chyba tylko polskim dzieciom karmionym piersią szkodzi wszystko co je Mama:) Przy drugim dziecku już niestety nie byłam tak restrykcyjna, więc i waga spadała znacznie wolniej!

  9. pośmiałam się 🙂 U mnie jak mam zapasy słodkości, to zjem, co by to nie było. Więc jak mam nie podjadać, to po prostu nie mogę kupować i mieć pod ręką…Ew. coś "zdrowego" dla oszukania…

  10. Wstyd mi to powiedzieć, ale gdybym miała w domu fototapetę z Goslingiem to – nie tknęłabym czekolady ! Więc może jak tym razem urodzę to właśnie mi pomoże nie dopijać mleka po dziecku 🙂

  11. Buahaha…chociaż wcale mi nie jest do śmiechu- ale trochę mi lżej, że nie jestem w tym sama! Squaty z Chodakowską zajadam croissantem wysmarowanym nutellą (potem myślę, że ćwiczenia są przereklamowane;)- ale może chociaż ten kolejny wybryk uda mi się spalić podczas 40 min. mordęgi 😉 Czasem zahaczę o lustro- i wtedy już nie jest mi tak do śmiechu i mocna "w gębie" też przestaję być, także nie pozostaje nic innego jak uelastycznić dobę i wcisnąć gdzieś jeszcze paredziesiąt minut na brzuszki i inne podskoki- w lecie trzeba będzie pokazać conieco… (a mojego jest conieco za dużo :/) No i może jakby ktoś ukrył gdzieś wszystkie zasoby czekolady… chociaż chyba i tak bym ją znalazła- w tym upór mój zdaje się być nie do pokonania 😉

  12. Mój sposób na szczupłą sylwetkę, lepszy niż Chodakowska? Zaangażować się w interesujące projekty, nie mieć czasu, ani ochoty na podjadanie, bieganie na kursy, słowem inspirujące aktywności 🙂

  13. Mnie od karmienia też zeszło ładnych parę kilo, ale jak przestałam karmić, to wróciły z nawiązką i teraz się wspomagam figurą no-apetite, żeby tyle nie pożerać 😉 Jest lepiej i zakładam, że w lecie wcisnę się w dwuczęściowy kostium kąpielowy 😉

  14. Dopóki karmiłam, to chudłam, ale jak przestałam, to zaczęłam gwałtownie na wadze przybierać. Dopiero od jakichś dwóch miesięcy znowu chudnę, ale to dlatego, że w końcu znalazłam czas, żeby się na siłownię zapisać, a do tego jeszcze biorę dwa razy dziennie figurę extraslim, żeby szybciej tkankę tłuszową spalać. Chcę też zacząć pić herbatkę figura detox, żeby po zimie organizm oczyścić.

  15. Ja też się wspomagam figurą, ale no-apetite (zmniejsza łaknienie), żeby tyle nie podżerać, bo mi nawyk został po karmieniu, że ciągle głodna byłam i lodówkę opróżniałam wiecznie. No i teraz rzeczywiście jem mniej.

  16. Cześć 😉 ja urodziłam prawie rok temu , bardzo szybko przestałam karmić , więc zaczęłam stosować diety , głodówki , ale efekty były znikome , a w ciąży bardzo dużo przytyłam ; 🙁 . A najgorsze było to że cały czas miałąm ogromny apetyt ;/ nie mogłam sobie z tym poradzić . Polecono mi Therm Line Fast . zaczęłam zażywać regularnie , po jakimś tygodniu stosowania zauważyłam , że mam mniejszy apetyt , nie podjadam , zaczęłam chodzić z Małym na szybkie spacery i po 5 tyg. spadłam 3 kg. ;);) polecam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *